Szef stowarzyszenia sędziów Iustitia domaga się od ministra Zbigniewa Ziobry dyscyplinarki dla Piotra Schaba. To on wraz z zastępcami nęka sprawami dyscyplinarnymi niepokornych sędziów, którzy bronią niezależności wymiaru sprawiedliwości

Szef Iustitii Krystian Markiewicz pismo z żądaniem dyscyplinarki dla Schaba wysłał do ministra sprawiedliwości oraz zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy warszawskim Sądzie Apelacyjnym. Ten rzecznik też może wszcząć postępowanie, ponieważ Piotr Schab (główny rzecznik dyscyplinarny dla sędziów z nominacji ministra Ziobry) jest również stołecznym sędzią.

Szef Iustitii chce ścigania Schaba za komunikat z 6 czerwca 2019, który opublikował w internecie. Komunikat jest odpowiedzią na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich. Schab tłumaczył w niej, dlaczego prowadzi postępowanie wobec gdańskiej sędzi Doroty Zabłudowskiej, wskazując, że przyjęła ona „gratyfikację finansową”.

Pismo oburzyło środowisko sędziów, bo takie sformułowanie pomawia sędzię o niezgodne z prawem zachowanie.

Dlatego sędziowie w całej Polsce stanęli za Zabłudowską murem, a ona sama zapowiedziała, że rozważy kroki prawne przeciwko Schabowi w celu ochrony swojego dobrego imienia. Całe pismo Schaba można przeczytać pod tym adresem.

Sędzia szykanowana za nagrodę

Słowa o rzekomej „gratyfikacji finansowej”, którą miała otrzymać Zabłudowska, spotkały się z ostrą krytyką środowiska sędziów. Bo „gratyfikacja” to po prostu Gdańska Nagroda Równości, którą Zabłudowska dostała od prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Sędzia otrzymała ją w grudniu 2018 roku, a kwotę ok. 3 tys. jaką otrzymała wraz z tą nagrodą, przeznaczyła na cel charytatywny.

Dorota Zabłudowska jest znana w Gdańsku z działań podejmowanych w obronie niezależności sądów. Spotyka się z obywatelami, przychodzi na pikiety wsparcia dla sędziów pod gdańskim sądem. Jest też bardzo aktywną członkinią największego stowarzyszenia sędziów Iustitia, które jest ostrym recenzentem ministerstwa sprawiedliwości i ministra Zbigniewa Ziobry. Jest odważna i otwarcie mówi o zagrożeniach ze strony obecnej władzy dla niezależności sądów. Od tego roku Zabłudowska jest w Zarządzie Iustitii.

Nagrodę dostała za „promowanie zasady równości sprawiedliwości społecznej i poszanowania praw człowieka, w szczególności prawa do niezależnego i niezawisłego sądu” oraz za „otwarcie środowiska sędziowskiego na obywateli”.

Nie spodobało się to jednak prawicowym mediom, a potem rzecznikowi dyscyplinarnemu, który czynności wyjaśniające wobec niej wszczął tydzień po zamordowaniu Pawła Adamowicza. OKO.press pisało o tym:

„Działania niegodne sędziego”

Szef Iustitii w zawiadomieniu na Schaba napisał, że jego słowa o przyjęciu „gratyfikacji finansowej” naruszają dobre imię Zabłudowskiej jako sędziego, ale też jej jako członka zarządu Iustitii. Ponadto narażają ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu sędziego.

„Działania Pana sędziego Piotra Schaba odbieramy jako niegodne sędziego, godzące w powagę sprawowanego urzędu. W tej sytuacji wnioskujemy o zainicjowanie stosownego postępowania dyscyplinarnego wobec Piotra Schaba” – pisze w swoim zawiadomieniu Krystian Markiewicz.

Całe podpisane przez niego zawiadomienie można przeczytać pod tym adresem.

Ścigają niepokornych

Piotr Schab został głównym rzecznikiem dyscyplinarnym dla sędziów w 2018 roku. Wraz z dwoma zastępcami Przemysławem Radzikiem i Michałem Lasotą zostali powołani przez ministra Zbigniewa Ziobrę. Szybko dali się poznać jako zespół, który ściga dyscyplinarkami sędziów niepokornych, którzy krytykują „dobrą zmianę” w sądach oraz bronią niezależności sądów.

Kariera obu zastępców Schaba przyspieszyła w ostatnim roku. Radzik i Lasota zostali prezesami sądów rejonowych z nominacji Ziobry. Resort sprawiedliwości wysłał ich też do orzekania na delegację do największego sądu w Polsce – Sądu Okręgowego w Warszawie. Mimo że są zastrzeżenia do jakości ich pracy jako sędziów. Radzik, choć sam ściga teraz sędziów, w przeszłości miał wyrok dyscyplinarny związany z jakością pracy jako sędziego.

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.


Masz cynk?