O 22.46 w sobotę 12 sierpnia nasz profil na Facebooku polubiła osoba nr 100 000. My też bardzo Was wszystkich i wszystkie lubimy. A do tego prawie 7 tysięcy osób wpłaciło nam pieniądze. Wspólnie tworzymy medium i społeczność, która upomina się o wartości demokratyczne I próbuje trzymać się prawdy w czasach kłamstwa i propagandy

Kiedy demokratyczne instytucje – takie jak sądy – są poważnie zagrożone, tym ważniejsze staje się działanie czwartej władzy. Niezależne i rzetelne media to obywatelska broń przeciwko nadużyciom władzy. Wasza broń.

W OKO.press trzymamy polityków za słowo – sprawdzamy, czy mówią prawdę, tropimy manipulacje, demaskujemy zwykłą i niezwykłą głupotę. Śledzimy wydatki państwa, odsłaniamy przypadki nepotyzmu, opisujemy bezprawie.

Towarzyszymy protestom w obronie demokracji konstytucyjnej, w obronie praw kobiet, osób LGBTQ, organizacji pozarządowych, edukacji poddanej deformie i przyrodzie poddanej eksploatacji, demaskujemy ksenofobię i nacjonalistyczne bajdurzenie, które ma teraz zastąpić patriotyzm. Rzeczowo przypominamy, co wynika z obecności w Unii Europejskiej, poza dopłatami i funduszami rzecz jasna.

To wszystko dzięki Wam, bo Wasze wsparcie pozwala utrzymać naszą redakcję, naszą niezależność. A także uniknąć reklam i paywalli czyli ścian, które pokonuje się przy pomocy karty kredytowej.

W lipcu OKO.press wsparło 2 481 osób. W sumie dało to 109 455,22 zł.

Średnio po 44 złote, ale były też wzruszające wpłaty od osób niezamożnych – studentów, emerytek – czasem po kilka złotych. Najważniejsze dla nas są stałe zlecenia, ten dobrowolny abonament, który pozwala planować wydatki.

W czasie 14 miesięcy istnienia OKO.press dostaliśmy wpłaty od prawie 7 tysięcy osób – dokładnie: od 6 936 osób, stale „Abonament na wolność słowa” opłaca już 2 567 osób. 

„W maju 2017 OKO.press odwiedziło 734,3 tys. realnych użytkowników, czyli 2,68 proc. wszystkich polskich internautów. Wykonali 1,89 mln odsłon” – pisały Wirtualnemedia.pl na podstawie badań Gemius/PBI.

Dziękujemy!

To jednak wciąż mniej niż budżet redakcji. Przygotowania do uruchomienia Archiwum Osiatyńskiego podniosły go do ok. 145 tys. zł miesięcznie. Dokładamy z kilku niewielkich grantów, jakie udało nam się dostać. I trochę z prywatnych pieniędzy.

Obecne władze będą próbowały utrudnić instytucjom takim jak nasza pozyskiwanie funduszy. Wasze wpłaty to gwarancja, że OKO.press będzie pracować.

W czerwcu OKO.press po raz kolejny znalazło się wśród pięciu najbardziej opiniotwórczych portali.

Jeżeli zatem chcesz, by OKO.press dalej pracowało, jeżeli czujesz, że jest Twoim spojrzeniem na ten trudny moment historii Polski i Europy,
jeśli chcesz, żebyśmy dalej analizowali słowa i działania posłów, ministrów (zwłaszcza niektórych), prezydenta i premier, a także hierarchów Kościoła,
jeżeli chcesz, by OKO.press ostrzegało o kolejnych zagrożeniach demokracji,
jeśli chcesz czytać relacje z naszych dziennikarskich śledztw,
jeśli chcesz, żebyśmy oglądali „Wiadomości” i prostowali to, czego telewizja publiczna sama nie sprostuje,
jeśli chcesz, żeby nasi dziennikarze byli tam, gdzie obywatele i obywatelki walczą o swoje prawa.

wesprzyj OKO.press

  • ustaw comiesięczną wpłatę,
  • przekaż/udostępnij ten list dwojgu znajomym, którzy – jak podejrzewasz – korzystają z OKO.press i też mogliby opłacić „Abonament na wolność słowa”.

Redakcja OKO.press

PS. I jeszcze wielkie dzięki za uważną lekturę, wychwytywanie literówek, pomyłek i błędów, za które hurtem przepraszamy.

Opłać abonament na wolność słowa


Popularne:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym