„Uśmiechnięta Polska nie odpowiada na potrzeby dzisiejszych ludzi. Albo będzie gotowość realnej samozmiany, albo radykalna prawica ze wszystkimi fatalnymi tego konsekwencjami dla nas. Po prostu weźmie Europę, weźmie Polskę” – Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie z OKO.press
Mówią o niej, że ma trudny charakter, a między nią i Donaldem Tuskiem nie ma chemii. Ona sama twierdzi, że chce po prostu ważnych zmian i nie jest „milusią dziewczynką”. Czy jest rebeliantką naprawdę, czy na pokaz?
Agata Szczęśniak i Piotr Pacewicz rozmawiają z ministrą funduszy europejskich i polityki regionalnej i szefową Polski 2050, która jest częścią koalicji rządzącej.
Pełny zapis wideo tej rozmowy można obejrzeć na naszym kanale YouTube.
„Staliśmy się elitami wygodnymi, uśmiechniętymi” – mówi w OKO.press Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. – „A tu nagle przychodzi radykalna prawica. I przez chwilę w tej uśmiechniętej Polsce było takie przekonanie, nie, no zaraz ludzie się zorientują, że to przecież jest zły wybór, zaraz do nas wrócą. I okazało się, że ludzie nie wrócili. Dlaczego? Dlatego, że już ten liberalizm to nie jest to, co odpowiada na dzisiejszy świat. Ta uśmiechnięta Polska nie odpowiada na potrzeby dzisiejszych ludzi. Albo będzie gotowość realnej samozmiany, albo radykalna prawica ze wszystkimi fatalnymi tego konsekwencjami dla nas. Po prostu weźmie Europę, weźmie Polskę”.
Pełczyńska-Nałęcz mówi nam, że buntuje się „Przeciwko zasiedziałości i dryfowi strony demokratycznej, i tych ludzi, którzy uważają się za elity III RP”.
„Nie stawiamy ambitnych celów. Boimy się wielkich zmian i odważnych wizji. I cały czas próbujemy utrzymać świat, który już minął. Albo się to zmieni i popłyniemy do przodu z troską naprawdę o Polskę i to w takiej perspektywie nie tylko tu i teraz, pod nogami, ale w perspektywie 2035 albo 2050, myśląc o kolejnych pokoleniach. Albo ten dryf nas zabije”.
Pytana o to, czy ma „trudny charakter”, jak twierdzą inni politycy, Pełczyńska-Nałęcz odpowiada:
„Jest taki, powiedziałabym, seksizm polityczny, narracyjny, który jeżeli mężczyzna jest liderem, to jest liderem i ma swoją armię. Jeżeli kobieta jest liderką i za nią idą ludzie, to ich opętała, oczarowała w najgorszym sensie Lady Macbeth. Jak mężczyzna jest silny, to jest zdecydowany i ma swoje zdanie. Jak kobieta jest silna, to jest wstrętna, zimna, bo dla czegoś powinna być przytulającą ciocią.
I to jest jakby jedna rzecz i widzimy to w przestrzeni publicznej. To jest po prostu taki patriarchalny seksizm, który czasem jest wykorzystywany przeciwko polityczkom — nie jestem jedyną, przeciwko której próbowano to zrobić — które są zdecydowane, wyraziste, mają swoje zdanie i nie zamierzają w życiu odgrywać roli grzecznej, ciepłej, milusiej dziewczynki.
Wszyscy wiedzą, że polityka to nie jest miejsce tak naprawdę na przytulanie, na to jest miejsce w rodzinie i to pozostaje poza sferą publiczną, to jest sfera prywatna, a przerzucanie takiego wizerunku prywatnego na publiczny ma na celu po prostu zniszczenie”.
Na pytanie, jakie fundamentalne zmiany wprowadziłaby w Polsce, Pełczyńska-Nałęcz odpowiada:
„Po pierwsze system podatkowy w Polsce, który się wynaturzył w sposób nieprawdopodobny.
To są już takie gacie wielokrotnie dziurawe i tysiąckrotnie łatane, które w efekcie dają raje podatkowe pewnej wąskiej, elitarnej, najbogatszej grupie, pozostawiając z dramatycznymi obciążeniami klasę średnią oraz zerowym dbaniem o młode pokolenie, które za moment będzie te wszystkie ciężary dźwigać. I to jest pierwsze. To oznacza, że ten ryczałt, gdzie ktoś do dziesięciu milionów nawet zarabiający, czyli nie mówię o tym niefortunnym cwaniaku, co zarobił milion sześćset, płaci podatek osiem, dwanaście lub czternaście procent, gdy ktoś zarabiający średnio wpada w drugi, właściwie ten drugi próg podatkowy wpada w niego i płaci trzydzieści dwa procent”.
Wkrótce na stronie OKO.press część rozmowy, której nie zobaczycie na nagraniu:
Dziennikarka polityczna OKO.press. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. W radiu TOK FM prowadzi audycję „Jest temat!“, a w OKO.press podcast „Program Polityczny”.
Dziennikarka polityczna OKO.press. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. W radiu TOK FM prowadzi audycję „Jest temat!“, a w OKO.press podcast „Program Polityczny”.
Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".
Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".
Komentarze