0:00
Prawa autorskie: ExternalExternal
Wideo

Echa debaty OKO.press. Analiza w "Krytyce Politycznej" i relacja w "Gazecie Wyborczej"

"Wychodzę z tej sali pokrzepiony. Mamy polityków, którzy nie są tacy źli, naprawdę fajnych, zróżnicowanych. To jest to pokolenie, które być może sprawi, że polityka w Polsce będzie lepsza. (...) A reszta jest w państwa rękach", zakończył debatę OKO.press naczelny portalu, Piotr Pacewicz. Zobaczcie relację z debaty i analizę Michała Sutowskiego

Wydrukuj

Michał Sutowski, Instytut Studiów Zaangażowanych, "Krytyka Polityczna":

"Opozycjo, chcesz wygrać z PiS? Podziel się na pół. Ale nie na plankton, a na dwa bloki: liberalno-konserwatywny i liberalno-lewicowy. Ten drugi ma co najmniej trzy lokomotywy wyborcze.

Nie, to nie jest żart. Dylemat polskiej opozycji nie wygląda dziś tak, jak chcieliby go widzieć najbardziej zagorzali przeciwnicy Kaczyńskiego – jedność albo śmierć, względnie kolejna kadencja fundamentalistycznej prawicy (niewykluczone, że w układzie: PiS z narodowo-radykalną przystawką). Wymuszona jedność „ponad podziałami” to jednak nie warunek zwycięstwa opozycji, lecz niemal pewna gwarancja jej porażki. Poniżej parę refleksji – między innymi na marginesie arcyciekawej debaty Oko.press z 5 kwietnia, jaką z czwórką opozycyjnych liderów (Nowacka, Scheuring-Wielgus, Trzaskowski, Zandberg)".

Cała debata na naszym kanale na youtube:

Cytaty z debaty w "Gazecie Wyborczej":

Adrian Zandberg: W wyborach samorządowych nastawiamy się na to, żeby w wielu miastach zbudować społeczne koalicje, które będą alternatywą dla tego obłędnego wyboru: albo PiS, albo Platforma. We Wrocławiu budujemy taką koalicję z Zielonymi, przeciw neoliberalnemu zarządzaniu miastem – ale także przeciw PiS-owi. Mam nadzieję, że uda się zbudować taką społeczną listę także w Warszawie i Trójmieście. My swoich sojuszników widzimy w ruchach społecznych i ekologicznych, wśród Zielonych czy ruchów kobiecych.

Joanna Scheuring-Wielgus: W sytuacji, którą mamy od półtora roku, nie wyobrażam sobie innej możliwości niż wspólne przeciwstawienie się szaleństwu PiS-u. Czuję intuicyjnie, że nie ma innej możliwości, bo to, w czym ja przynajmniej w parlamencie biorę udział, to jest jakiś matrix, którego nikt przy zdrowych zmysłach się nie spodziewał. Trzeba trochę odsunąć na bok egoistyczne ambicje bycia politykiem w swoim ugrupowaniu i spojrzeć na sprawę szeroko, z myślą o tym, co dobre dla Polek i Polaków.

Rafał Trzaskowski: Wpadam w szał, kiedy ktoś znowu wrzuca PO i PiS do jednego worka. Popatrzcie państwo na to, co się dzieje w tej chwili w Polsce. Jeżeli ktoś mi mówi, że robiliśmy dokładnie to samo, to ma klapki na oczach. Porozumienie jest absolutnie konieczne. Musimy przywrócić szacunek dla podstawowych instytucji, dla konstytucji, służby cywilnej, dyplomacji, odbudować pozycję Polski w polityce zagranicznej, chyba się wszyscy co do tego zgodzimy. Choć pewnie nie zgodzimy się w kwestiach podatkowych czy podobnych.

Barbara Nowacka: Byłoby draństwem, gdyby ktokolwiek próbował dla własnych celów politycznych skonsumować protesty kobiet. To jest wielki kapitał, który może zdobyć każdy, kto stanie i powie: „Tak, ja jestem za prawami kobiet, za liberalizacją prawa do aborcji, za dostępem do antykoncepcji” – bo większość kobiet, które brały udział w protestach, powie, że jest za tym kimś. Do jasnej cholery, niech partie przestaną to zawłaszczać! To nie jest niczyje. To jest tych wszystkich kobiet, które protestowały.

Nie spieprzcie tego!

"Było burzliwie i ciekawie, było przede wszystkim inaczej, choć politycy nie zgadzali się ze sobą (na szczęście), to jednak rozmawiali i to z sensem, a nie jak słyszymy w mediach, w których zakrzykują się, nie odpowiadają na pytanie.

To pierwsza taka konfrontacja od prawa do lewa. Czy z tego wykluje się taktyczna koalicja, aby odsunąć PiS od władzy? Dzisiaj trudno wyrokować, bo wiele różni wymienione partie.

W każdym razie oczekiwania publiczności są, aby wznieść się ponad programy i ideologiczne uprzedzenia. Jak to ktoś wyraził okrzykiem: Nie możecie tego spieprzyć!"

Udostępnij:

Redakcja OKO.press

Jesteśmy obywatelskim narzędziem kontroli władzy. Obecnej i każdej następnej. Sięgamy do korzeni dziennikarstwa – do prawdy. Podajemy tylko sprawdzone, wiarygodne informacje. Piszemy rzeczowo, odwołując się do danych liczbowych i opinii ekspertów. Tworzymy miejsce godne zaufania – Redakcja OKO.press

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne