Elastyczna praca nie wystarczy. Dlaczego kobiety nadal płacą wyższą cenę za rodzicielstwo?
Luka płciowa na rynku pracy pozostaje jednym z największych wyzwań współczesnych gospodarek. Dlaczego elastyczna praca nie zawsze zmniejsza nierówności? Co zrobić, by to zmienić?
Choć w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat sytuacja kobiet na rynku pracy znacząco się poprawiła – więcej kobiet pracuje, rzadziej wykonują niskopłatne zawody, a różnice w poziomie wykształcenia między kobietami i mężczyznami praktycznie zniknęły – pełna równość ciągle pozostaje odległym celem. W większości krajów kobiety nadal zarabiają mniej od mężczyzn. Rzadziej zajmują stanowiska kierownicze i częściej ograniczają aktywność zawodową po urodzeniu dzieci.
Ekonomiści od lat próbują odpowiedzieć na pytanie, skąd biorą się te różnice i jak można je zniwelować. Wiemy już, że znaczną część luki płciowej tłumaczy pojawienie się dzieci, nierówny podział obowiązków opiekuńczych między rodzicami i trudność z pogodzeniem obowiązków zawodowych z rodzicielskimi. Dlatego coraz większą uwagę zwraca się na rozwiązania, które mają ułatwić łączenie pracy zawodowej z życiem rodzinnym.
Możliwość pracy zdalnej czy elastyczne godziny pracy stały się po pandemii jednymi z najważniejszych usprawnień organizacji pracy w Europie.

Komentarze