Najpierw jest o makowcu, karpiu i zupie z grzybów. Później o tym, jak Zachód walczy z katolikami i podlizuje się muzułmanom. Na dowód tej tezy dwie zmanipulowane informacje i jeden tweet. "Wiadomości" TVP szczują na muzułmanów nawet przed Świętami

„Makiełki podajemy albo z kluseczkami, albo z bułeczkami” – opowiada pani w kuchni. W tle choinki, bombki, opłatek. „Czuć zapach i smak tradycji” – mówi Maciej Sawicki, reporter „Wiadomości” TVP w materiale o wdzięcznym, świątecznym tytule „Walka z chrześcijaństwem sprzyja islamizacji”.

Pierwsza część materiału jest o tym, jakim ewenementem są polskie święta. „Chcemy spotkać się z drugim człowiekiem i cieszyć się obecnością drugiego podczas tych świąt” – mówi uśmiechnięty ksiądz. Potem pojawia się spot Polskiej Fundacji Narodowej, która zatrudniła francuskiego aktora Jeana Reno („Leon Zawodowiec”), żeby ten opowiadał o wyjątkowości świąt nad Wisłą.

„W sieci francuskojęzyczna wersja tego filmu jest przyjmowana niezwykle ciepło – [skąd reporter „Wiadomości” TVP wziął te dane? Nie wiadomo] – Może dlatego, że nad Sekwaną taki obrazek to już rzadkość?” – mówi Sawicki. W tym momencie zaczyna się druga część materiału.

Zachód walczy z katolikami

Reporter TVP stawia tezę, że cała Zachodnia Europa walczy z katolikami i ich świętami, promując święta muzułmańskie. Przykłady?

„Kiedy my robimy ostatnie zakupy przed wigilijną wieczerzą, w miejscowości Beziers francuska rada stanu stwierdza, że ustawiona na dziedzińcu ratusza szopka narusza zasadę rozdziału kościoła od państwa i nakazuje władzom jej prawie natychmiastowe usunięcie”.

To manipulacja. Mer Beziers Robert Ménard już od czterech lat konsekwentnie ustawia bożonarodzeniową szopkę pod swoim ratuszem. Rok temu francuski sąd orzekł, że szopka w miejscu publicznym postawiona z inicjatywy osoby publicznej jest dozwolona prawnie wyłącznie wtedy, gdy ma charakter kulturalny, artystyczny lub świąteczny, ale nie może mieć charakteru kultu lub związków z żadną religią.

W tym roku sąd wydał identyczną decyzję i dał merowi 48 godzin na usunięcie szopki, ale nie  całkowite, tylko z dziedzińca ratusza. Mer – jak widać przygotowany już na taką decyzję – całą konstrukcję zbudował na kółkach. Obiecał, że przestawi szopkę na drugą stronę ulicy, na placyk obok ratusza.

„W bardzo wielu miejscach publicznych, gdzie parę lat temu były szopki, czy były jakieś drzewka wigilijne z postaciami pasterzy, to wszystko poznikało” – mówi publicysta Piotr Jegliński. „Bo restrykcje dotyczą zazwyczaj chrześcijan, z symbolami muzułmańskimi takiego problemu nie ma” – wtóruje mu reporter „Wiadomości”. Jakiekolwiek dane na potwierdzenie? Brak.

Potem TVP przywołuje tweet Annette Widmann-Mauz, niemieckiej minister z CDU, która odpowiada za integrację: „Obojętnie, w co wierzycie, życzę Wam pełnego refleksji czasu i dobrego startu w Nowy Rok”. To, zdaniem reportera TVP, ma być kolejny przykład walki z katolikami, ponieważ „problemu z precyzją nie było, kiedy ta sama minister życzenia składała wyznawcom Allaha”. Chodzi o twitterowe życzenia dla muzułmanów z okazji Ramadanu, które wcześniej napisała Widmann-Mauz.

Duńska choinka, ubecka wigilia

Potem robi się jeszcze dziwniej, bo nagle na ekranie pojawia się kulturoznawca dr Remigiusz Ciesielski, który mówi: „Co tydzień na świecie ginie jeden duchowny, tylko z tego powodu, że jest wyznawcą Chrystusa”. Co to ma do reszty materiału? Nie wiadomo.

Kolejny przykład walki z katolikami. „Już dwa lata temu w jednym z duńskich miast w ogóle nie było choinki, hucznie obchodzono za to islamskie święto” – mówi reporter TVP.

Sprawdziliśmy, jedynym takim miasteczkiem, o którym pisały polskie media, było 10-tysięczne Kokkedal, ale sytuacja miała miejsce nie dwa, a sześć lat temu. I chodzi nie o całe miasteczko, tylko o jedno osiedle – Egeldalsvaenge.

Rzeczywiście, miasto nie miało pieniędzy na choinkę, bo wcześniej dużo środków wydano na obchody zakończenia ramadanu. Warto jednak dodać, że – w 2012 roku – większość członków rady miejskiej w Kokkedal stanowili muzułmanie, a wśród mieszkańców prawie połowa to albo imigranci, albo duńscy obywatele urodzeni za granicą.

Ostatecznie pieniądze na choinkę przekazał anonimowy darczyńca, a Imran Shah – ówczesny rzecznik islamskiej społeczności w Danii – skrytykował działania władz miasteczka. „Jeśli na osiedlu mieszka choćby jeden niemuzułmanin, który chce obchodzić Boże Narodzenie, reszta powinna wziąć to pod uwagę” – mówił Shah.

Ale ta historia nie pasuje do tezy „Wiadomości” TVP, więc o tym wszystkim ani słowa.

Reporter TVP ostrzega, że w Polsce laicyzacji państwa chce opozycja. Na potwierdzenie przywołuje sytuację, kiedy warszawscy radni Koalicji Obywatelskiej nie chcieli księdza na spotkaniu wigilijnym, a szefowa komisji kultury Agata Diduszko-Zyglewska nie chciała przełamać się opłatkiem. Za to na wigilii radnych pojawił się Dziadek Mróz, czyli „komunistyczny substytut św. Mikołaja”.

„To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się filmową tragifarsą, za sprawą działaczy Platformy i Nowoczesnej może stać się rzeczywistością” – mówi reporter „Wiadomości” i przywołuje scenę ubeckiej wigilii z filmu „Rozmowy kontrolowane” (w reż. Sylwestra Chęcińskiego, 1991), w której przy wigilijnym stole goście zamiast kolęd śpiewają rosyjską piosenkę „Podmoskiewskie wieczory”.

Podsumowując, dowodami na walkę z katolikami w Europie są dwie zmanipulowane informacje, jeden tweet i dwa komentarze publicystów. Dowodem na walkę z katolikami w Polsce jest z kolei Dziadek Mróz oraz to, że radni KO nie chcieli księdza na spotkaniu w ratuszu.

Absolwent Studiów Wschodnich na Uniwersytecie Warszawskim. Wcześniej pisał m.in. dla „Gazety Wyborczej” i „Newsweeka”. W 2018 r. nominowany do nagrody Grand Press w kategorii „News” za cykl tekstów o Funduszu Sprawiedliwości.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym