Politycy obozu rządzącego zaprezentowali szeroki wachlarz poglądów na sprawy społeczne. Jarosław Kaczyński zadeklarował sprzeciw wobec małżeństw homoseksualnych i obiecał, że w przeciwieństwie do dużej części Europy, gdzie za powiedzenie, że ze związków homoseksualnych nie ma dzieci można, jego zdaniem, iść do więzienia, Polska pozostanie wyspą wolności.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawyrokował, że polski rząd naruszył prawo rozszerzając w 2016 roku obszar wycinki w Puszczy Białowieskiej. Poprzedni minister środowiska Jan Szyszko przez dwa lata przekonywał, że działania te są zgodne z prawem.

Marek Kuchciński opowiedział się za tym, by Polska powróciła do kształcenia hydraulików i porównał działania PiS do odszczurzania polskiego domu.

Jarosław Gowin uznał, że obywatelom posiadającym nieletnie dzieci należy się z tego tytułu dodatkowy głos w wyborach.

Opozycyjny polityk Stanisław Gawłowski z PO został aresztowany, na co w ubiegłym tygodniu zgodziła się większość rządząca w Sejmie.

Nie kończą się informacje o wysokich nagrodach przyznawanych administracji rządowej przez premier Beatę Szydło i jej ministrów. Szydło zadecydowała o dodatkowym wynagrodzeniu wiceministrów finansów w wysokości blisko 500 000 zł w ciągu dwóch lat. Resort rolnictwa wydał na nagrody ponad 173 mln zł w ministerstwie i podległych mu instytucjach.

Wydarzenia minionego tygodnia przypomina Jan Skórzyński


Publikowana w soboty w OKO.press „Kronika Skórzyńskiego” to jedyny w mediach systematyczny zapis bieżących wydarzeń politycznych. Od 3 września 2017 roku prof. Jan Skórzyński prowadzi swoją kronikę równolegle: na bieżąco, jak do tej pory (w soboty), oraz cofając się w czasie do samych początków państwa PiS – do wyborów parlamentarnych jesienią 2015 roku i idąc dalej tydzień po tygodniu przez rok 2015 i 2016 (w niedzielę).

Pozwoli to na ciekawe porównania, a także przypomni zapomniane deklaracje i zwroty politycznej akcji. Wiemy, że wiele osób kolekcjonuje „Kronikę”, teraz można to będzie robić bardziej systematycznie.


  • Kronika Jana Skórzyńskiego w OKO.press - deklaracja i biogram autora

    Jesienią 2015 roku życie publiczne w Polsce nabrało gwałtownego przyspieszenia. Zwycięski w wyborach obóz polityczny, choć realnie zdobył poparcie około 20 proc. obywateli i nie ma mandatu do zmian konstytucyjnych, rozpoczął z impetem gruntowną przebudowę państwa polskiego. Jej kierunek to cała wstecz w stosunku do przemian podjętych w 1989 roku. Z asystą prezydenta rząd PiS podjął energiczny marsz do tyłu.

    Przekreśla zasadę podziału władz, dziesiątkuje armię i dyplomację, a z telewizji publicznej uczynił instrument propagandy. System szkolny cofa do epoki Edwarda Gierka, ingeruje w muzea i teatry, chce przejąć polityczną kontrolę nad sądami i ukrócić samodzielność samorządów.

    Odrzuca reguły demokracji liberalnej wypracowane we wspólnocie euroatlantyckiej. W rezultacie odpycha Polskę od centrum cywilizacji Zachodu, kieruje nas na peryferie, do szarej strefy pomiędzy Europą a Rosją.

    Bombardowani niemal codziennie informacjami o kolejnych ustawach podporządkowujących sądy władzy politycznej, dymisjach generałów i projektach „polonizacji”, czyli poddania kontroli rządu tej czy innej sfery życia publicznego, z trudem nadążamy za biegiem spraw, próbując zrozumieć dokąd to wszystko zmierza. Stąd pomysł kroniki mającej być kalendarium tzw. dobrej zmiany, lakonicznym zapisem podejmowanych przez rząd PiS działań i ich często równie bulwersujących uzasadnień.

    Nie będzie to oczywiście zapis kompletny. Kronika to autorski wybór wydarzeń i opinii, które ilustrują wielkie przestawianie zwrotnicy na torze, po którym Polska poruszała się od 1989 roku. Obserwowany „na żywo” przebieg tej operacji uzupełniam sięgając do jej początku – wyborów parlamentarnych 2015.

    Toteż mój kronikarski zapis składa się z dwóch ścieżek – współczesnej i historycznej, pokazującej na zasadzie retrospekcji minione etapy rozpoczętej po wyborach 2015 roku eskapady, o których często już nie pamiętamy.

    W roli kronikarza wykorzystuję zarówno swoje doświadczenie dziennikarskie (w tym 12 lat pracy w „Rzeczpospolitej”), jak warsztat historyka. Sporo aspektów „dobrej zmiany” przypomina ludziom starszej daty realia życia w PRL.

    Mam wszelako mocną nadzieję, że jeśli nawet historia się powtarza, to tylko jako farsa.

    Jan Skórzyński

    NOTA BIOGRAFICZNA

    Jan Skórzyński (ur. 1954) jest historykiem i politologiem, profesorem Collegium Civitas, gdzie wykłada historię XX wieku.

    Uczestnik ruchu opozycyjnego w PRL, był jednym z założycieli Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. 13 grudnia 1981 roku został internowany. Jako dziennikarz pracował w redakcjach „Przeglądu Katolickiego”, „Tygodnika Solidarność”, „Spotkań” i „Rzeczpospolitej”. W latach 2000-2006 był I zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i szefem dodatku „Plus-Minus”.

    Wydał szereg książek o najnowszej historii Polski, m.in. Ugoda i rewolucja. Władza i opozycja 1985–1989 (1996), System Rywina czyli druga strona III Rzeczpospolitej (red., 2003), Od Solidarności do wolności (2005), Rewolucja Okrągłego Stołu (2009), Zadra. Biografia Lecha Wałęsy (2009). Siła bezsilnych. Historia Komitetu Obrony Robotników (2012), Krótka historia Solidarności 1980-1989 (2014). Redaktor naczelny pisma „Wolność i Solidarność. Studia z dziejów opozycji wobec komunizmu i dyktatury” oraz trzytomowego słownika biograficznego Opozycja w PRL. Jego książki były trzykrotnie nominowane do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.

Piątek 20 kwietnia. Niepełnosprawni protestują, prezydent i premier obiecują

Do protestujących w Sejmie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów przyjechali prezydent Andrzej Duda, a potem premier Mateusz Morawiecki. Prezydent musiał wysłuchać własnego wystąpienia z kampanii wyborczej z 2015 roku, w którym określił jako wstyd zwłokę w załatwieniu materialnych postulatów niepełnosprawnych.

Premier obiecał spełnienie postulatów za pomocą nowego podatku, który mieli by płacić najbogatsi. „[…] Zaproponujemy w najbliższym czasie specjalną daninę solidarnościową. Taką, żeby najbardziej zamożni ludzie, najlepiej zarabiający, mogli w niewielkim stopniu zostać opodatkowani, po to, żeby złożyć się na tych najbardziej potrzebujących. W ten sposób utworzymy też specjalny fundusz wsparcia osób niepełnosprawnych” – powiedział Morawiecki.

Zapowiedział też zmiany w konstytucji „zmierzające do tego, by zafunkcjonowały zasady państwa solidarnego i sprawiedliwego”.

Protestujący krytycznie ocenili te projekty. „Nie było żadnych propozycji premiera. Dla nas to nie są propozycje, bo nie można przychodzić na spotkanie i mówić komu się zabierze, żeby komuś dać” – oceniła Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych. Komitet postanowił kontynuować protest w Sejmie.

Piątek 20 kwietnia. Kołek nie chce narażać wizerunku PFN

Członek zarządu Polskiej Fundacji Narodowej Antoni Kolek zrezygnował ze swej funkcji – poinformowała Gazeta.pl. Fundacja napisała, iż „Antoni Kolek uznał, że ze względu na formułowane publicznie zarzuty pod adresem jego osoby, nie chce narażać wizerunku PFN na kolejne ataki ze strony mediów”.

Kolek pracował poprzednio jako dyrektor gabinetu prezesa ZUS. Według „Faktu”, został zwolniony dyscyplinarnie pod zarzutem przekazywania objętych tajemnicą danych ZUS na prywatny mail.

Czwartek 19 kwietnia. Prezydent już sobie nagrabił

„To musi niepokoić” – tak Antoni Macierewicz skomentował fakt, że doradcą prezydenta Andrzeja Dudy został Bogusław Winid, były wiceminister w rządzie PO-PSL, ambasador Polski przy NATO i przy ONZ. Macierewicz powiedział w Telewizji Republika, że Winid „przez lata był prawą ręką ministra Radosława Sikorskiego”, szefa MSZ w rządzie Donalda Tuska.

„Gazeta Polska Codzienna” cytuje równie krytyczną opinię na temat tej nominacji anonimowego polityka PiS. „Prezydent Duda już sobie wystarczająco nagrabił. Wątpię, żeby kierownictwo poparło go w następnych wyborach – twierdzi poseł partii rządzącej.

Przypomnijmy, wcześniej prezydent Andrzej Duda zawetował ustawy dotyczące wymiaru sprawiedliwości i degradacyjną” – podkreśliła „GPC”.

Czwartek 19 kwietnia. Nagrody w ministerstwie finansów

Beata Szydło jako premier wynagrodziła wiceministrów finansów w latach 2016-2017 w łącznej kwocie 493 000 zł – ujawniła Wirtualna Polska. Nagrody przyznawano bez żadnego uzasadnienia. 67 400 zł otrzymał Marian Banaś, 66 400 zł Leszek Skiba, 66 400 zł Piotr Nowak, 62 400 zł Wiesław Janczyk, 61 400 zł Paweł Gruza. Teresa Czerwińska, która jest obecnie ministrem finansów, dostała 36 900 zł.

Środa 18 kwietnia. Amerykański łącznik

Ted Malloch, obywatel USA, którego w maju 2017 roku przyjmował w Warszawie Jarosław Kaczyński, został zatrzymany i przesłuchany przez FBI w sprawie kontaktów z Rosją – napisała „Rzeczpospolita”. Malloch prezentował się w Polsce jako osoba mająca bliskie kontakty z otoczeniem prezydenta Trumpa i przyszły ambasador USA przy UE. Kaczyński spotkał się z nim na godzinnej rozmowie.

Mallocha czeka także przesłuchanie przez prokuratora Roberta Muellera, prowadzącego śledztwo w sprawie rosyjskiej ingerencji w przebieg wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku.

Wtorek 17 kwietnia. Nagrody w resorcie rolnictwa

W spółkach nadzorowanych przez ministerstwo rolnictwa przyznano w 2017 roku nagrody na łączną sumę 173 524 000 zł – podało radio RMF FM. Resort poinformował o tym w odpowiedzi na pytanie posłów PO. 52,1 mln zł otrzymali pracownicy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. 50 mln zł rozdano urzędnikom KRUS. W samym Ministerstwie Rolnictwa wypłacono 6,2 mln zł nagród. 6,5 mln zł dostali zatrudnieni w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa, który działa od września 2017 roku.

Wtorek 17 kwietnia. Na dobry początek

Marcin Wolski w „Gazecie Polskiej Codziennie” poetycko skomentował aresztowanie posła PO Stanisława Gawłowskiego:
„Wsadzili barona,
toż to dziw nad dziwy;
sąd się zachowuje całkiem jak prawdziwy.
Panika w Platformie,
skończona zabawa,
wreszcie się nad Wisłą
rodzi państwo prawa.
Rozliczą afery, złodziejstwa podliczą,
prawo, sprawiedliwość,
kwestią zasadniczą…
Sąd prawnie niejedną
nam sprawę wyłuska,
posadził barona,
weźmie się za…
jego szefa!”.
Tytuł fraszki: „Na dobry początek”.

Wtorek 17 kwietnia. Polska skazana za wycinkę Puszczy Białowieskiej

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że podjęte przez rząd PiS w 2016 roku [patrz: Kronika Skórzyńskiego 19-25 marca 2016] decyzje zwiększające wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej naruszyły prawo UE.

Trybunał uwzględnił w całości skargę wniesioną przez Komisję Europejską na Polskę – informuje PAP. Od jego wyroku nie ma odwołania. „Dzisiejszym wyrokiem Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że Polska naruszyła prawo Unii poprzez usuwanie i wycinkę znacznej liczby drzew w Puszczy Białowieskiej. Zdaniem Trybunału działania te prowadzą do zaniku części chronionego obszaru Natura 2000″ – oświadczył rzecznik TS UE.

Spór o Puszczę Białowieską jest zamknięty – poinformowała swoich widzów TVP Info, twierdząc, że wyrok Trybunału dotyczy przeszłości. „Udało się wygasić spór o Puszczę Białowieską” – skomentowały wyrok „Wiadomości” TVP 1.

W Radio Maryja były minister środowiska Jan Szyszko również wyraził radość z powodu „oficjalnego zakończenia sporu między Komisją Europejską a Polską”. „Trzeba znaleźć winnych, którzy doprowadzili do zaginięcia tysięcy hektarów siedlisk w Puszczy Białowieskiej, ważnych dla Europy. Nie można łamać prawa UE. Postanowienie trzeba uszanować, jak również trzeba realizować prawo Unii po to, by występowały gatunki i siedliska, które zostały zniszczone” – stwierdził Szyszko, który podejmował decyzje o wycince.

Wtorek 17 kwietnia. Specjaliści od wizerunku będą bronić PFN

Powołana przez państwo Polska Fundacja Narodowa wynajęła prywatną firmę Partners of Promotion, która będzie odpowiadała za kontakty fundacji z dziennikarzami. Jak podał portal Polsat News firma będzie doradzać fundacji w kwestii obecności w mediach społecznościowych i komunikowaniu projektów PFN. Wysokości kontraktu nie ujawniono.

Pytany o to w Radio ZET wiceminister kultury Jarosław Sellin powiedział: „Zauważam przesadne i moim zdaniem w dużej mierze niesprawiedliwe takie wzmożenie krytyczne wobec tej fundacji, więc się nie dziwię, że oni jakieś metody obronne też wymyślają”.

Wtorek 17 kwietnia. Gliński: napięcia między Polską a Izraelem wywołał antypolonizm

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński pytany w prywatnej telewizji wPolsce.pl o rzeczywisty stan stosunków polsko-izraelskich, powiedział, że się „trochę poprawia”. „Natomiast, rzeczywiście mieliśmy kryzys spowodowany tym, że antypolonizmy były wykorzystywane w wewnętrznej polityce w Izraelu do walki politycznej, była próba w zasadzie doprowadzenia do wcześniejszych wyborów, ataku na premiera Netanjahu, on się też zaczął bronić niestety argumentem odwołującym się resentymentów antypolskich, to spowodowało problem. Wykorzystano do tego nowelizację ustawy o IPN i to spowodowało pewne napięcia” – stwierdził Gliński.

Poniedziałek 16 kwietnia. Romaszewska: chapeaux bas przed ministrem Ziobro

„Bardzo dobrze” – tak oceniła prezydenta Andrzeja Dudę w rozmowie z portalem Interia doradczyni prezydenta Zofia Romaszewska. „Pierwszą czynnością, którą pan prezydent powinien był zrobić to wesprzeć Prawo i Sprawiedliwość, które go promowało. I nie należało mieć za dużo rozmaitych pomysłów i pretensji. I on tak postępował. A teraz, kiedy już wszyscy przyjrzeli się sobie, wiedzą, gdzie są, wiedzą co mają robić, to można bardzo wyraźnie przyglądać się temu, co robimy jako kraj, i czy rzeczywiście jesteśmy wystarczającą »dobrą zmianą«, czy nie uchwalamy byle jakiego prawa”.

„Prezydent nie jest od tego, żeby nieustająco przeszkadzał rządowi” – stwierdziła Romaszewska. „Był problem z ustawą o IPN. Wyszło jak wyszło”.

Pytana o ocenę ostatnich nowelizacji ustaw dotyczących systemu sądownictwie oceniła, że „one idą w dobrym kierunku, ale ciągle nie zmieniają zasadniczego problemu, na którego rozwiązaniu mi zależy, czyli nie przyspieszają postępowań. Uważam, że to jeszcze nie koniec zmian. […] Sądownictwo należało naprawdę ruszyć i tutaj chapeaux bas przed panem ministrem Ziobro za to, że zdecydował się wsadzić kij w mrowisko. Wszyscy się bali przez ponad dwadzieścia lat”.

Niedziela 15 kwietnia. Gawłowski aresztowany

Sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej Stanisław Gawłowski został, decyzją sądu rejonowego w Szczecinie, tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Poseł i lider zachodniopomorskich struktur PO został już w piątek zatrzymany przez CBA.

Prokuratura postawiła mu pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Dotyczą one okresu, gdy Gawłowski był wiceministrem ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Zarzuca się mu też podżeganie do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, a także ujawnienia informacji niejawnej i plagiatu pracy doktorskiej.

Niedziela 15 kwietnia. Kaczyński: musimy to wszystko uregulować

„Ja naprawdę na polityce nie zyskuję, tylko tracę, biorąc pod uwagę doktorat z prawa” – oświadczył Jarosław Kaczyński na spotkaniu w Trzciance. „Nie twierdzę, że ja jestem jakimś nadzwyczajnym [specjalistą], ale sądzę, że dobrym radcą prawnym w Warszawie bym był – to przecież bym zarabiał parę razy więcej, niż zarabiam” – powiedział prezes PiS.

Według niego, na szczeblu samorządowym dochodzi do bardzo wielu „skandalicznych zachowań”, sytuacji, gdy osoby zatrudnione w spółkach samorządowych mają wyższe zarobki niż prezydent albo premier. „Musimy to wszystko uregulować i chcemy to uregulować” – podkreślił Kaczyński, jak podaje PAP.

Szef partii rządzącej zadeklarował utrzymanie konserwatywnych norm obyczajowych i zakazu małżeństw homoseksualnych. „Będziemy sobie spokojnie czekać aż kraje UE i inne kraje otrzeźwieją, i będzie w Polsce, proszę państwa, wyspa wolności, w Polsce będzie można mówić w różnych sprawach to, co kto uważa, bo w dużej części Europy już dzisiaj wolności nie ma, jest mowa nienawiści, można za powiedzenie kilku prawdziwych słów, nawet za powiedzenie, że ze związków homoseksualnych nie ma dzieci […] można iść do więzienia, można za to mieć policję w domu […]. w Polsce tego nie będzie, chyba że dopuścicie do władzy tamtych” – oświadczył Kaczyński.

Niedziela 15 kwietnia. Kuchciński odszczurza Polskę

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński podczas spotkania w wyborcami PiS w Janowie Lubelskim powiedział: „My odbudowujemy dom – Polskę, w którym mieszka 38 milionów ludzi, prawda, a więc nie możemy odgrzybić, odszczurzyć, prawda, zastosować środków chemicznych, żeby raz dwa wyremontować, tylko musimy, prawda, jeszcze dbać o zdrowie obywateli. Więc trudno to się robi. Często możemy założyć, proszę państwa, że to co pozostało po komunizmie i po tych paru pokoleniach jeszcze z II wojny światowej, no to musimy, kilka, wiele pokoleń poświęcić na to, a tutaj nie mamy czasu”.

Na pytanie o program dla młodych ludzi polityk PiS, jak poinformowało OKO.press, odparł: „Powrót do szkół zawodowych, powrót do liceów, techników 5-letnich, szkół branżowych, zawodowych, to jest powrót do tego, żebyśmy kształcili, tak jak to było dziesiątki lat temu, tego słynnego hydraulika. Chcemy wrócić do tego, bo przecież świat biegnie do przodu.

Jesteśmy w Unii Europejskiej, chcemy w niej być, ale chcemy być traktowani jak równi z równymi, a nie jako płytka chodnikowa, przepraszam za wyrażenie, czy jako kolonia, z której, prawda, inni, Niemcy, Francuzi, Holendrzy czerpią siłę nabywczą, prawda, i tylko miejsce, gdzie można sprzedać produkty dużo gorszej jakości nierzadko aniżeli w tamtych państwach”.

Sobota 14 kwietnia. Głosowanie rodzinne według Gowina

Wicepremier Jarosław Gowin zaproponował podczas konwencji Zjednoczonej Prawicy, by rodzice wychowujący małe dzieci „dysponowali nie tylko głosem własnym, ale też głosem swoich dzieci” w wyborach.

„Te dzieci są przyszłością Polski. Ci, którzy wychowują te dzieci myślą nie tylko o własnym dobru, myślą o dobru całej Polski, i to powinno znaleźć wyraz także w systemie wyborczym, systemie głosowania” – stwierdził minister nauki. „Mam nadzieję, że ten postulat zostanie wsparty przez przyjaciół z całej Zjednoczonej Prawicy i uda się go zrealizować na gruncie nowej konstytucji”.


Historyk i politolog, wykładowca Collegium Civitas. W PRL uczestnik ruchu opozycyjnego, jeden z założycieli Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Członek Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie. Pracował w redakcjach „Przeglądu Katolickiego”, „Tygodnika Solidarność”, „Spotkań”, był zastępcą redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i szefem dodatku „Plus-Minus” (2000-2006). Jest redaktorem naczelnym pisma naukowego „Wolność i Solidarność”.
Napisał m.in. „Rewolucję Okrągłego Stołu”, biografię Lecha Wałęsy, historię Komitetu Obrony Robotników, „Krótką historię Solidarności 1980-1989”. Ostatnio wydał „Nie ma chleba bez wolności. Polski sprzeciw wobec komunizmu 1956 – 1980”. Jego książki były trzykrotnie nominowane do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym