Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: PedroTeodoroAgenciaArmadaPedroTeodoroAgenciaA...

„Społeczność międzynarodowa, w szczególności Francja i Unia Europejska, muszą aktywnie wesprzeć brazylijskich demokratów, niezależnie od wyniku wyborów prezydenckich. Idee promowane przez Bolsonaro stanowią śmiertelne zagrożenie dla wolności, podstawowych praw, walki ze zmianami klimatycznymi i młodej brazylijskiej demokracji” – apeluje Stowarzyszenie Autre Brasil.

28 października 2018 Brazylijczycy zagłosują w II turze wyborów prezydenckich. Do wyboru mają:

  • Fernando Haddada prawnika, wykładowcę, byłego ministra edukacji i burmistrza São Paulo;
  • Jaira Bolsonaro, byłego wojskowego, który ukończył wychowanie fizyczne oraz kurs spadochroniarstwa i słynie z rasistowskich, szowinistycznych i homofobicznych poglądów oraz uwielbienia dla dyktatury (zarzuca jej tylko, że „torturowała zamiast zabijać”).

Ku przerażeniu wielu Brazylijczycy skłaniają się ku Bolsonaro.

O Jairze Bolsonaro, jego poglądach i sytuacji w Brazylii pisaliśmy już obszernie tutaj:

Przeczytaj także:

Prezydent z Whatsappa

Bolsonaro uparcie odmawia udziału w przedwyborczych debatach. Bo zupełnie sobie w nich nie radzi – nie jest w stanie sformułować spójnej polityki ani obronić się w merytorycznej dyskusji. Słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi, świetnie czuje się w pogaduszkach obyczajowych, kiedy tłumaczy, jak ideologia gender zagraża Brazylii albo jak wspaniała była dyktatura wojskowa czy rygorystyczna dyscyplina w szkole.

Kiedy przychodzi jednak do polityki edukacyjnej czy gospodarczej i konkretnych propozycji, pewny i arogancki uśmieszek prawicowego kandydata zamienia się w grymas przerażenia. Gdy inni kandydaci debatowali, Bolsonaro wrzucał do internetu nagrania jak siedzi w gronie ewangelickich biskupów, którzy wychwalają jego kandydaturę.

Do jego najsłynniejszych wypowiedzi należą:

  • "Wolałbym, żeby moje dziecko zginęło w wypadku, niż było homoseksualistą. Dla mnie i tak byłoby wtedy martwe”.
  • „Nie zasługuje na to, żeby ją zgwałcić, bo jest beznadziejna i strasznie brzydka” - do posłanki Marii de Rosario.
  • "Głosowaniem nic w tym kraju nie zmienisz […] niestety zmienić coś uda się tylko wtedy, gdy ruszymy na wojnę domową i odwalimy robotę, której rządy wojskowe nie zrobiły, zabijając jakieś 30 tys. osób, zaczynając od [byłego prezydenta] Fernando Henrique Cardoso […] Jeśli zginą jacyś niewinni ludzie, to trudno, na wojnie zawsze jacyś giną”.

A jest ich dużo więcej.

Jak to możliwe, że ma dziś szansę zostać prezydentem? Bolsonaro cieszy się poparciem najbardziej konserwatywnych grup: zwolenników militaryzacji i dostępu do broni, wielkich właścicieli ziemskich, przemysłowców, kościołów ewangelickich, części armii i policji.

Jednym z jego głównych sprzymierzeńców okazał się również Whatsapp. To tędy rozchodzą się fake newsy, których odkłamania zażądał już Trybunał Wyborczy. Za późno - wielu Brazylijczyków zdążyło uwierzyć, że Partia Pracujących (PT), która u władzy była 13 lat, nagle chce wprowadzić komunizm, zrobić z Brazylii Wenezuelę oraz popularyzować w szkołach "zestaw geja".

"Jestem smutna i zawiedziona" - mówi Carolina, Brazylijka, która od dwóch lat mieszka w Polsce. "Nigdy nie myślałam, że Brazylia stanie się tym, czym jest teraz.

Sukces Bolsonaro bierze się strachu i rozczarowania polityką i oficjalnymi mediami, Brazylijczycy nie wierzą już w nic - w żadne badania, analizy. Wpadają w pułapkę fake newsów".

Wybory dzielą Brazylijczyków

Kto popiera Bolsonaro? Z badań sondażowych przeprowadzonych przez IBOP wynika, że są to głównie młodzi, biali mężczyźni, ewangelicy i katolicy z bogatszych regionów Brazylii. Głównym przeciwnikiem były dotychczas kobiety.

#EleNão (OnNie) - pisały na facebooku, a potem na transparentach – na przykład 29 września, kiedy na tydzień przed I turą wyborów prezydenckich wyszły na ulice. Manifestacje przeciwko Bolsonaro odbyły się w 114 miastach Brazylii, ale też w Nowym Jorku, Lizbonie, Paryżu i Londynie. Największe w São Paulo (około 100 tys. osób) i Rio de Janeiro (ok. 25 tys).

To nie tylko największa manifestacja kobiet w historii Brazylii, ale również największy akt sprzeciwu wobec kandydata politycznego. Nigdy w historii Brazylii nie było też przy okazji wyborów tak głębokiego rozłamu między kobietami i mężczyznami.

Tegoroczne wybory skłócają znajomych i rozbijają rodziny. "Ja już zostałam w domu nazwana komunistką. Znam przypadki małżeństw, które się przez te wybory rozstały" - komentuje Carolina.

Przyzwolenie na przemoc i mowę nienawiści, którą reprezentuje Bolsonaro, ma też o wiele drastyczniejsze konsekwencje. Syndykat Dziennikarzy Stanu São Paulo uruchomił stronę, na której od 7 października zbiera przypadki ataków na tle politycznym. Zgromadzili już 133 opisy takich ataków. W 42 przypadkach atakowany został ranny, w sześciu - atak zakończył się śmiercią. Najbardziej znanym morderstwem z ostatnich dni jest to popełnione na mistrzu capoeiry - Romualdo Rosário da Costa.

To też wasza sprawa

26 października w Warszawie o 19:00 odbędzie się protest przeciwko Jairowi Bolsonaro pod hasłem: "Ele Não - tańczymy pod ambasadą Brazylii".

Dlaczego Polacy mieliby zainteresować się wyborami w Brazylii? Carolina tłumaczy, że nie chodzi tu tylko o Brazylię. "Musimy razem walczyć z faszyzmem. Taki kandydat wzmocni tylko dyskurs nienawiści wobec inności, różnorodności. A to może zachętą dla ludzi na całym świecie, którzy zechcą się na nim wzorować, tak jak w Brazylii wielu wzorowało się na Trumpie".

Jego propozycje polityczne także będą miały globalne skutki. "Najdrastyczniejszym przykładem jest Amazonia, którą Bolsonaro chce rozdzielać i eksploatować. A to będzie miało konsekwencje dla całej naszej planety".

Dlatego OKO.press będzie dzisiaj pod Ambasadą tańczyć przeciwko Bolsonaro, mamy nadzieję, że się przyłączycie.

Na zdjęciu Marta K. Nowak
Marta K. Nowak

Absolwentka MISH na UAM, ukończyła latynoamerykanistykę w ramach programu Master Internacional en Estudios Latinoamericanos. 3 lata mieszkała w Ameryce Łacińskiej. Polka z urodzenia, Brazylijka z powołania. W OKO.press pisze o zdrowiu, migrantach i pograniczach więziennictwa (ośrodek w Gostyninie).

Komentarze