Prawa autorskie: AFPAFP
18 maja 2022

NATO. Przełomowa decyzja Finlandii i Szwecji obnażyła porażkę Putina. A groźby Kremla? Kryją niemoc

"Niemoc pokazał sam Putin. Szwedzi i Finowie są gotowi na różne scenariusze, a ich obecność w NATO wzmocni flankę północną i wschodnią, co ma niebagatelne znaczenie dla krajów takich jak Polska i państwa bałtyckie"- mówi OKO.press Robert Pszczel

Finlandia i Szwecja złożyły w środę 18 maja 2022 roku wnioski o wstąpienie do NATO. "To historyczny moment, który musimy wykorzystać" - powiedział szef Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg. To na jego ręce przedstawiciele obydwu państw złożyli wnioski o członkostwo w Sojuszu.

"Wasze członkostwo w Sojuszu wzmocni nasze wspólne bezpieczeństwo"

– dodał.

To prawdziwy przełom. Dwa kraje skandynawskie, które prowadziły do tej pory neutralną politykę zagraniczną i unikały zabezpieczeń w postaci wielostronnych traktatów gwarancyjnych, zdecydowały się przystąpić do NATO. Głównym celem Sojuszu Północnoatlantyckiego w momencie utworzenia, czyli w 1949 roku, była obrona militarna przed atakiem ze strony ZSRR. Teraz podstawowe założenie państw członkowskich to kolektywna obrona - atak na jednego jest uważany za atak na wszystkich. Jeżeli Szwecja i Finlandia przystąpią — w obliczu wojny w Ukrainie — do NATO, sojusz będzie miał aż 32 państwa członkowskie. I będzie jeszcze silniejszy.

"Wejście Finlandii i Szwecji do NATO wzmocni zdolności obronne flanki północnej i wschodniej Sojuszu, co ma niebagatelne znaczenie dla krajów takich jak Polska i państwa bałtyckie" - mówi w rozmowie z OKO.press Robert Pszczel, wieloletni dyplomata pracujący w strukturach Sojuszu Północnoatlantyckiego, między innymi w Moskwie, ekspert Fundacji im. Kazimierza Puławskiego.

Ekspert analizuje zmianę polityki Szwecji i Rosji, wyjaśnia, co oznacza przyłączenie tych dwóch krajów skandynawskich zarówno dla NATO, jak i dla Rosji.

I. Szwecja i Finlandia chcą być bezpieczne

"Decyzja Finlandii i Szwecji o wejściu do NATO to dobra wiadomość. Szwecja i Finlandia to dwa kraje skandynawskie, które mają wysokie standardy demokratyczne, kojarzą się z szukaniem konsensusu, a na arenie międzynarodowej zawsze zachowują się konstruktywnie. Do tej pory wybierały formułę niewchodzenia do organizacji takich jak NATO. Teraz wszystko się zmieniło i ma to polityczne znaczenie" - mówi Pszczel.

"Powodem decyzji Szwecji i Finlandii o chęci wejścia do NATO jest agresja Rosji na Ukrainę. Rosja łamie prawo międzynarodowe i nie respektuje suwerenności terytorium innych krajów. Szwecja i Finlandia już teraz mają sprawny system obronny i byłyby trudnym celem dla potencjalnego agresora, szczególnie jeżeli spojrzeć na katastrofalny stan armii rosyjskiej. Po wejściu do NATO wzmocnią swoje bezpieczeństwo jeszcze bardziej".

Publicznie mówiła o tym m.in. minister spraw zagranicznych Szwecji Ann Linde i minister obrony Peter Hultqvist, kiedy 13 maja 2022 roku przedstawiali rządowy raport o skutkach przystąpieniu Szwecji do NATO.

"Czujemy, że to coś wielkiego, poważnego, czujemy, że doszliśmy do momentu, w którym podejmujemy najlepszą decyzję dla Szwecji" - mówiła Linde. Podkreślała, że członkostwo w NATO zmniejsza szanse wystąpienia konfliktów zbrojnych w całej Europie Północnej.

II. Wzmocnienie północnej i wschodniej flanki

"Wejście tych dwóch krajów do NATO wzmocni zdolności obronne flanki północnej i wschodniej Sojuszu, co ma niebagatelne znaczenie dla krajów takich jak Polska i państwa bałtyckie. To wielki plus dla Sojuszu w tym trudnym czasie" - mówi Pszczel.

"Zwiększy się bezpieczeństwo Europy Północnej, a układ sił wokół Morza Bałtyckiego polepszy się na korzyść NATO" - mówi Pszczel. "Należy się spodziewać, że pojawią się elementy systemu obronnego, których brakowało. Państwa NATO funkcjonują w ramach zintegrowanej obrony przestrzeni powietrznej, co ma kluczowe znaczenie, jeżeli chodzi o plany obronne".

Ale plusów jest więcej, chociażby potencjał Szwecji i Finlandii do walki z dezinformacją. "To kraje, które dysponują możliwościami zwalczania działań hybrydowych w przestrzeni cybernetycznej. Dla przykładu, od wielu lat opierają się dezinformacji, prowadzą metodyczne kursy dla urzędników publicznych i mediów na temat manipulacji informacjami" - mówi Pszczel.

Finlandia to siedziba Europejskiego Centrum Doskonalenia w Zwalczaniu Zagrożeń Hybrydowych. Z kolei Szwedzka Agencja ds. Nieprzewidzianych Okoliczności Społecznych (Swedish Civil Contingencies Agency, MSB) stworzyła podręcznik na temat rozpoznawania i zwalczania działań związanych z wywieraniem wpływu informacyjnego. A to niezwykle ważne w obliczu wojny w Ukrainie i rosyjskiej dezinformacji. "To dwa kraje, które bez wątpienia wzmocnią bezpieczeństwo Sojuszu" - mówi ekspert.

IV. Porażka polityki rosyjskiej

Były przedstawiciel NATO wyjaśnia, że NATO nigdy nie było organizacją o charakterze ofensywnym, tylko obronnym. "Dlatego Rosja nie ma się czego obawiać, jeżeli chodzi o własne bezpieczeństwo. Ale przystąpienie Szwecji i Finlandii do NATO nie jest dobrą wiadomością, jeżeli chodzi o tworzenie potencjalnych agresywnych irracjonalnych planów, takich jak inwazja na Ukrainę" - mówi Pszczel.

"Rosja zdaje sobie sprawę, że w konfrontacji z Sojuszem nie ma szans. Wojna w Ukrainie z punktu widzenia Kremla przebiega w sposób katastrofalny. Do tego Rosja jest izolowana, sankcje hamują jej rozwój gospodarczy, osłabiają potencjał dla agresji.

Przystąpienie Szwecji i Finlandii do NATO jeszcze bardziej wzmocni politykę odstraszania Rosji zwłaszcza na odcinku wschodnim i północnym.

"Chęć przystąpienia Finlandii i Szwecji do NATO pokazuje porażkę polityki rosyjskiej, obnaża jej płytkość i udowadnia brak wiarygodności Rosji" - mówi Pszczel.

V. Czy NATO uzna Rosję za "państwo wrogie"?

Podczas szczytu w Madrycie pod koniec czerwca 2022 roku NATO przyjmie nową koncepcję strategiczną.

"Ostatnia Koncepcja Strategiczna NATO została przyjęta w 2010 roku na szczycie w Lizbonie. Państwa członkowskie Sojuszu i Rosja deklarowały wtedy gotowość pójścia w kierunku rozwoju strategicznego partnerstwa. Nawet po aneksji Krymu w 2014 roku pozostawiono opcję dialogu. Po agresji Rosji na Ukrainę te wszystkie ustalenia nie są ważne. Rosja złamała wszystkie postanowienia i nie ma mowy o żadnym partnerstwie, czy nawet dialogu".

Na razie nie wiadomo jak dokładnie sformułowana będzie ocena Rosji w nowej Koncepcji Strategicznej, którą sojusznicy będą przyjmować na szczycie w Madrycie w czerwcu 2022 roku.

"Reżim rosyjski jest niszczycielski zarówno dla Rosji jako kraju, jak i dla pokoju na świecie. Najważniejsza jest więc ze strony NATO ocena działań Rosji i ich konsekwencji, a po wojnie z Ukrainą jest oczywiste, że ocena reżimu będzie surowa.

Mam nadzieję, że znajdą się sformułowania, które określą Rosję jako państwo wrogie państwom członkowskim, czyli hostile power - bo takim obecnie jest i za takie sama się uważa"

- mówi Pszczel.

Oznaczać to będzie, że Rosja jako państwo pod wodzą Putina prowadzi wrogą politykę. Ocena Rosji będzie podstawą do opracowania szczegółowych elementów polityki NATO, w którą wchodzą trzy podstawowe zadania:

  • kolektywna obrona,
  • zarządzanie kryzysami
  • oraz tworzenie kooperatywnego systemu bezpieczeństwa.

Chodzi też o opinię publiczną, która oczekuje koncepcji strategicznej NATO odzwierciedlającej rzeczywistość.

VI. Groźby Kremla tracą na sile

"Rosja nie będzie tolerować decyzji Finlandii i Szwecji o przystąpieniu do NATO. To kolejny poważny błąd o dalekosiężnych konsekwencjach (...) Nie będziemy tego tak po prostu znosić" - mówił wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow w poniedziałek 16 maja 2022 roku komentując decyzję Szwecji i Finlandii o przystąpieniu do NATO.

"Oficjele rosyjscy nie przebierali w słowach komentując chęć Szwecji i Finlandii o przystąpieniu do NATO. Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych mówił, że to błąd, katastrofa, straszył «odpowiedzią techniczno-wojskową», propagandziści wspominają nawet o broni nuklearnej. Ale im bardziej Kreml stara się przestraszyć NATO, tym mocniej widać, że skrywa pewną niemoc" - mówi Pszczel.

"Pokazał ją sam Władimir Putin, który po tych wszystkich groźbach stwierdził nagle, że przystąpienie Szwecji i Finlandii do NATO nie jest wielkim problemem.

Być może wypowiedź Putina była dezinformacją, być może nieudolnie starał się uspokoić nastroje.

Tak czy inaczej Szwedzi i Finowie są gotowi na różne scenariusze. Jeżeli celem Kremla jest przestraszenia Szwecji i Finlandii, to groźby przynoszą odwrotny skutek. To standardowe modus operandi Kremla, które jednak jest oparte na założeniach nie pokrywających się z rzeczywistością".

Na zdjęciu ilustrującym artykuł: premierka Finlandii Sanna Marin na konferencji prasowej ogłasza, że ​​Finlandia złoży wniosek o członkostwo w NATO w Pałacu Prezydenckim w Helsinkach w Finlandii 15 maja 2022 roku.

Udostępnij:

Julia Theus

Dziennikarka, pracowała w „Gazecie Wyborczej” i Wirtualnej Polsce. W OKO.press od 2021 roku, absolwentka Filologii Polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, stypendystka nauk humanistycznych i społecznych na Sorbonie IV w Paryżu (Université Paris Sorbonne IV).

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne