Spółka ViewOne, założona przez znajomych i byłych wspólników wiceministra nauki Piotra Müllera, zarobiła prawie 220 tys. zł na umowach z jego ministerstwem. W 2017 roku otrzymała kilka zleceń na stworzenie stron internetowych promujących resort nauki i ustawę „Konstytucja dla Nauki”, której twarzą był m.in. Müller

Warszawa, Ursynów. W niedużym domu z ogrodem przy ul. Tanecznej swoją siedzibę ma kilka firm. Wśród nich: zajmująca się doradztwem prawnym spółka IT Law Solutions, obsługująca karty lojalnościowe Focus Point oraz projektująca strony internetowe spółka ViewOne.

Ta ostatnia – ViewOne – na sześciu zleceniach z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zarobiła w sumie w 2016 i 2017 roku 219.055 złotych.

Udziałowcami ViewOne byli do niedawna Tomasz Kopera i Krzysztof Aszkiełowicz (ten ostatni w sierpniu 2018 pozbył się udziałów). Obaj byli również współzałożycielami spółek Focus Point i IT Law Solutions.

Jak ustaliło OKO.press,

od sierpnia 2012 do stycznia 2016 roku wspólnikiem firmy IT Law Solutions był także obecny wiceminister nauki – Piotr Müller. Krótko, bo od 15 maja 2015 do 16 grudnia 2015 roku, miał też udziały w Focus Point.

W ministerstwie nauki Müller pracuje od listopada 2015 roku. Najpierw – do kwietnia 2017 roku – był doradcą wicepremiera Gowina i dyrektorem biura ministra nauki. To w tym czasie firma ViewOne, prowadzona przez jego byłych wspólników, dostała sześć zleceń z resortu. Później, w styczniu 2018 roku, Müller został podsekretarzem stanu. Był jedną z twarzy ustawy „Konstytucja dla Nauki”, której promocyjną stronę projektowała ViewOne.

KLIKNIJ, aby przejść do całego dokumentu.

„Kontakty osobiste nie miały żadnego wpływu”

Według odpowiedzi MNiSW na interpelację posłanki PO Izabeli Leszczyny dotyczącą zamówień publicznych, w 2017 roku resort nauki zlecił ViewOne:

  • „Stworzenie nowoczesnej strony WWW dotyczącej popularyzacji inicjatyw MNiSW” – za 41.205 złotych;
  • „Stworzenie nowoczesnej strony WWW dotyczącej kampanii społecznej »Programuj!«” – za 34.440 złotych;
  • „Przygotowanie prezentacji PowerPoint” – za 2.460 złotych;
  • „Stworzenie strony internetowej dla reformy systemu szkolnictwa wyższego i nauki »Konstytucja dla nauki« wraz z hostingiem oraz stworzenia systemu identyfikacji wizualnej” – za 104.550 złotych.

Zgodnie z odpowiedzią na interpelację tej samej posłanki, dotyczącą usług PR, w 2016 roku lub 2017, resort nauki zlecił ViewOne także:

  • „Stworzenie strony www Społeczna Odpowiedzialność Nauki” – za 33.500 złotych,
  • i projekty graficzne – za 2.900 złotych.

Wykonawcę ministerstwo wyłoniło wysyłając zapytania ofertowe do firm zajmujących się projektowaniem stron internetowych.

Pod zawartą w lipcu 2017 roku umową dotyczącą najdroższego zlecenia dla ViewOne (czyli „Konstytucji dla nauki”) podpisał się Piotr Müller – jako szef biura ministra,

Resortowy Zespół ds. Informacji tłumaczy, że „przy wyborze wykonawcy pracownicy MNiSW oceniają oferty pod względem różnych kryteriów takich jak: cena, doświadczenie, portfolio, przedstawione projekty graficzne, czy propozycje scenariuszy”.

Ministerstwo zapewnia, że „nie są uwzględniane jakiekolwiek relacje osobiste z oferentami, a pracownicy dokonujący rozeznania podpisują oświadczenia o bezstronności” i że „żadne ze wskazanych zapytań ofertowych nie było oceniane przez Piotra Müllera – nie brał on udziału w ocenie złożonych ofert”.

Także ViewOne zapewnia, że znajomość Kopery, Aszkiełowicza i Müllera nie wpłynęła na to, że spółka dostała kontrakty z resortu nauki. ”Kontakty osobiste nie miały żadnego wpływu na toczące [się] postępowania i wybór ofert” – przekonuje Kaja Karkoszka, szefowa ViewOne.

Müller (i wspólnicy) dla Polski

Zanim Piotr Müller trafił do dużej polityki, przeszedł szkołę tej mniejszej – w studenckim samorządzie. Przez 2 lata był przewodniczącym zarządu Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Potem został przewodniczącym Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej. W 2015 roku kandydował ze słupskiej listy PiS do Sejmu.

Gdy studiował na UW, razem z kolegami rozkręcił stowarzyszenie – Młodzi dla Polski, które jest dziś kuźnią młodych kadr PiS. Zakładali je razem z nim w 2012 roku m.in. Sebastian Kaleta i Tomasz Matynia.

Podobnie jak Müller, Kaleta został w 2012 roku wspólnikiem IT Law Solutions (do tej pory zarządza nią jego brat Marcin Kaleta). W 2015 Kaleta rozstał się i z „Młodymi dla Polski” i ze spółką IT Law Solutions. Został rzecznikiem ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Od maja 2017 roku zasiada w komisji weryfikacyjnej Patryka Jakiego. Jest również bliskim współpracownikiem wiceministra i aktywnym działaczem jego kampanii w wyborach na prezydenta stolicy.

Tomasz Matynia miał 22 lata, gdy został szefem struktur PiS w rodzinnym Wieluniu. 3 lata później jego kariera nabrała rozpędu – został szefem gabinetu politycznego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła. W kwietniu 2018 roku dostał posadę w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, odpowiada za koordynację i analizę badań społecznych.

Lista polityków PiS wywodzących się Młodych dla Polski jest dłuższa. W 2016 roku „Newsweek” wyliczał: „Paweł Szabłowski był pracownikiem biura prasowego u Ziobry. Julian Drob jest szefem biura poselskiego posła PiS. Michał Prószyński – radnym PiS w warszawskiej dzielnicy Wola. Patryk Palczewski – radnym PiS w Śródmieściu. Michał Kania, były dziennikarz TV Republika, jest doradcą podsekretarza ds. Światowych Dni Młodzieży w KPRM. Mateusz Adamkowski, były pracownik pisowskiej spółki Srebrna, ma etat w gabinecie politycznym ministra Glińskiego”.

Zanim działacze MdP trafili na polityczne stanowiska, zasłynęli organizacją spotkań z politykami prawicy na Uniwersytecie Warszawskim. W 2014 i 2015 roku, wśród gości byli m.in.: Jarosław Kaczyński, Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro. Działacze MdP angażowali się także w kampanię wyborczą Andrzeja Dudy, w Białymstoku organizowali spotkanie wyborcze z kandydatem na prezydenta.

W październiku 2015 roku, tuż przed wyborami parlamentarnymi, w wywiadzie dla wpolityce.pl Piotr Müller tak tłumaczył, dlaczego wszedł do polityki: „Jako młodzi ludzie dodajemy jednak w PiS dodatkowe wartości:

dajemy doświadczenie i sposób myślenia, dużo energii. Myślimy inaczej, nie mamy przekonania, że czegoś się nie da zrobić. Jesteśmy trochę jak człowiek z anegdoty, który przychodzi i udaje mu się coś zrobić tylko dlatego, że inni wiedzieli, że »się nie da«”.


Współzałożyciel Koła Naukowego Dziennikarstwa Śledczego Uniwersytetu Warszawskiego oraz studenckiego bloga dziennikarskiego Wariograf.org. W 2016 r. nominowany do nagrody Grand Press w kategorii „News”. Laureat konkursu reporterskiego „Widoki” w kategorii reportaż społeczny i polityczny. Współpracuje z Fundacją Reporterów.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym