W Polsce powoli i z wielkimi oporami rodzi się nowe zjawisko – sprzeciw wiernych wobec nieewangelicznych zachowań biskupów. Lokalne społeczności już wcześniej potrafiły doprowadzać do usunięcia z parafii nieodpowiadającego im proboszcza czy wikarego. Czy prawo kościelne daje im możliwość działania także w przypadku nieakceptowanego biskupa? Tak, daje.

7 sierpnia 2019 przed nuncjaturą papieską w Warszawie odbyła się manifestacja domagająca się dymisji abp. metropolity krakowskiego Marka Jędraszewskiego. Takie manifestacje są niezmiernie ważne i potrzebne, ale w ślad za nimi powinny być złożone do Watykanu zawiadomienia o popełnieniu przez abp. Jędraszewskiego czynów uzasadniających jego odwołanie.

To tak jak z manifestacją przed siedzibą prokuratury. Niekoniecznie musi ona zaowocować wszczęciem postępowania, jeśli sami nie złożymy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

W tym tekście

  • opisuję działania i zaniechania wiceprzewodniczącego Episkopatu Marka Jędraszewskiego sprzeczne z jego obowiązkami jako biskupa,
  • podaję, które zapisy prawa kanonicznego oraz dekretów papieskich zostały przez niego naruszone,
  • oraz jak sformułować list do Watykanu i na jaki adres go wysłać.

O. Paweł Gużyński, dominikanin, oburzony słowami Jędraszewskiego, wezwał wiernych do maratonu pisania listów do biskupa z żądaniem by podał się do dymisji. Został za to „uciszony” na trzy tygodnie przez swoich zakonnych przełożonych.

Czy biskup posłucha głosu wiernych? Tego możemy się nie doczekać, dlatego pewniejsza jest droga zawiadomienia Watykanu, którą w tym tekście przedstawiam.

Marek Jędraszewski nie jest jedynym biskupem, który narusza kościelne prawo i działa na szkodę społeczności wiernych. OKO.press zebrało przykłady wypowiedzi homofobicznych przedstawicieli hierarchii kościelnej. Wobec nich także wierni mogą podjąć działania.

Nie ma obowiązku milczenia

Wierni mają obowiązek posłuszeństwa biskupowi. Nie mają jednak obowiązku ślepego posłuszeństwa w każdych okolicznościach i milczenia, gdy coś budzi ich zdecydowany sprzeciw. Wręcz przeciwnie – mówi o tym kanon 212 § 3 Kodeksu Prawa Kanonicznego:

Stosownie do posiadanej wiedzy, kompetencji i zdolności, jakie posiadają, przysługuje im prawo, a niekiedy nawet obowiązek wyjawiania swojego zdania świętym pasterzom w sprawach dotyczących dobra Kościoła, oraz – zachowując nienaruszalność wiary i obyczajów, szacunek wobec pasterzy, biorąc pod uwagę wspólny pożytek i godność osoby – podawania go do wiadomości innym wiernym„.

Niedawno, 9 maja 2019, papież Franciszek w liście apostolskim „motu proprio” Vos estis lux mundi (Wy jesteście światłem świata) zachęcił wiernych, aby

mieli odwagę składania zawiadomień na swoich biskupów, jeśli ci zachowują się niegodnie, jednocześnie zapewniając skarżącym całkowite bezpieczeństwo w Kościele.

Wprowadzone przez papieża przepisy gwarantują dyskrecję i bezpieczeństwo danych osobowych osoby składającej zawiadomienie, chronią przed szykanami i dyskryminacją. Trzeba tylko zacząć korzystać z przyznanego prawa, zamiast wyłącznie protestować lub co gorsza biernie przyglądać się wydarzeniom.

Po złożeniu takiego zawiadomienia Watykan powinien wszcząć odpowiednie postępowanie wyjaśniające.

Zarzuty wobec abp. Jędraszewskiego

Czy są podstawy, aby Watykan mógł abp. Jędraszewskiego odwołać lub – bo tak to się zazwyczaj odbywa – prosić o złożenie dymisji?

Kodeks Prawa Kanonicznego mówi:

Kan. 193 – § 1. Z urzędu nadanego komuś na czas nieokreślony nie można go usunąć, chyba że na skutek poważnych przyczyn oraz z zachowaniem sposobu postępowania określonego prawem.

Bez wątpienia ważną przyczyną, dla której można odwołać biskupa, jest jego niewywiązywanie się lub złe wywiązywanie się z nałożonych na niego obowiązków.

Jakie wymagania prawo kanoniczne stawia biskupom i duchownym w ogóle? Kanon 287 stanowi jedną z najważniejszych zasad:

Kan. 287 – § 1. Duchowni powinni jak najbardziej popierać zachowanie między ludźmi pokoju i zgody, opartej na sprawiedliwości.

Jest to wcielenie w życie jednej z najważniejszych zasad chrześcijaństwa, wyrażonej w słynnych słowach Jezusa z ewangelii św. Mateusza:

Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani” (Mt 5:9)

Biskup powinien odznaczać  się „pasterską mądrością, roztropnością i ludzkimi cnotami” oraz dobrą opinią. (Kan.378). „Ma obowiązek dawać przykład świętości poprzez miłość, pokorę” (Kan. 387).

Najważniejsze obowiązki biskupa to (Kan. 383):

  • 1. Wypełniając swoją pasterską posługę, biskup diecezjalny winien się troszczyć o wszystkich wiernych powierzonych jego pieczy, bez względu na ich wiek, pozycję czy narodowość (…)
  • 2. Jeśli ma w swojej diecezji wiernych odmiennego obrządku, niech stara się zaradzić ich duchowym potrzebom przez posługę kapłanów lub tworzenie parafii obrządkowych czy przez wikariusza biskupiego.
  • 3. Do braci nie będących w pełnej wspólnocie z Kościołem katolickim niech się odnosi życzliwie i z miłością, popierając także ekumenizm, zgodny z myślą Kościoła.
  • 4. Powinien uważać za powierzonych sobie w Panu nieochrzczonych, ażeby i im zajaśniała miłość Chrystusa, której świadkiem biskup winien być względem wszystkich.

Wynika z niego niezbicie, że biskup winien jest szacunek i troskę wszystkim – również wierzącym inaczej lub niewierzącym wcale.

Kto się sprzeniewierza tym zasadom, powinien przestać być biskupem.

Duża grupa polskich biskupów – w tym wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu abp Marek Jędraszewski – łamie na co dzień powyższe obowiązujące ich zasady.

  • Dotychczasowa obojętność wobec ofiar „kościelnej pedofilii”, wspieranie sprawców, ignorowanie fundacji broniącej ofiar,
  • ataki na media ujawniające przypadki przestępstw seksualnych duchowieństwa wobec najmłodszych,
  • piętnowanie dzieci z in vitro i upokarzanie ich rodziców,
  • obrażanie ruchów kobiecych,
  • wykluczanie rozwodników,
  • dyskryminowanie ludzi żyjących w konkubinacie,
  • kampanie nienawiści przeciw środowiskom LGBT,
  • poniżanie ateistów
  • i brak potępienia ruchów „faszyzujących”

– to tylko niektóre z uchybień obowiązkom biskupa.

Specyfiką polskiego Kościoła katolickiego stało się, że takie jawne sprzeniewierzanie się obowiązkom duszpasterza należy w przekonaniu wielu biskupów do jego fundamentalnych obowiązków.

Lista zachowań stojących w jawnej sprzeczności z chrześcijańską zasadą „miłości bliźniego”, zachowań wrogich wobec liczebnych grup społecznych mających odmienne poglądy i działań antagonizujących całe społeczeństwo jest długa.

Powodują gniew, ale też ból, obrażają ludzką godność, stygmatyzują, zadają rany moralne i duchowe, pobudzają antyklerykalizm, zrażają wiernych do Kościoła, podważają wiarę, skłaniają do apostazji, szkodzą wizerunkowi Kościoła i katolicyzmu, powodują społeczne wykluczenie ateistów, skłócają polskie społeczeństwo.

Franciszek wskazuje drogę

Zachowujący się w ten sposób hierarchowie pozornie nie łamią prawa, więc  wydawałoby się, że nie można ich formalnie o nic oskarżyć. Oni tylko sprzeniewierzają się obowiązkom. Papież Franciszek zaproponował perspektywę, z której sprzeniewierzanie się obowiązkom jest właśnie łamaniem prawa.

4 czerwca 2016 papież Franciszek ogłosił list apostolski „motu proprio” Come una madre amorevole (Jak kochająca matka). List apostolski „motu propiro” to dekret głowy Kościoła z mocą obowiązującego prawa. Tego typu dekrety zazwyczaj rozszerzają, uściślają lub modyfikują brzmienie odpowiednich przepisów Kodeksu Prawa Kanonicznego.

W tym wypadku chodziło o cytowany wcześniej kanon dotyczący usuwania duchownych – głównie biskupów – z powierzonych im kościelnych urzędów.

We wstępie do dekretu Franciszek napisał: „Niniejszym listem pragnę uściślić, że do wspomnianych «poważnych przyczyn» należą zaniedbania biskupów w sprawowaniu ich urzędu, zwłaszcza w odniesieniu do przypadków nadużyć seksualnych, dokonywanych na nieletnich i narażonych na nie dorosłych”.

Art. 1 dekretu stanowi:

  • 1. Biskup diecezjalny może być w sposób prawny usunięty ze swego urzędu, jeśli wskutek zaniedbania dokonał lub zaniechał czynów, które wyrządziły poważne krzywdy innym, czy to osobom fizycznym, czy całej wspólnocie. Może to być krzywda fizyczna, moralna, duchowa lub majątkowa.
  • 2. Biskup diecezjalny może zostać usunięty tylko wtedy, gdy obiektywnie w bardzo poważnym stopniu uchybił sumienności, której wymaga od niego jego urząd duszpasterski, nawet jeśli nie było w tym jego poważnej winy moralnej.
  • 3. W przypadku nadużyć wobec nieletnich lub bezbronnych dorosłych wystarczy, że był to poważny brak sumienności.

Natomiast art. 1 wspomnianego na początku listu apostolskiego „motu proprio” Vos estis lux mundi (Wy jesteście światłem świata) mówi o zachowaniach „polegających na działaniach lub zaniechaniach, mających na celu zakłócanie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych, administracyjnych lub karnych, przeciwko duchownemu lub zakonnikowi w związku z przestępstwami” przeciw wolności seksualnej nieletnich.

To rewolucja

Te dwa dekrety to prawdziwa rewolucja. Dotąd to nie wierni decydowali, kto może być biskupem i hierarcha był niemal nieusuwalny. Teraz papież dał wiernym narzędzie pozwalające im mieć

realny wpływ na to, czy biskup łamiący zasady wiary lub nauki moralnej Kościoła i wyrządzający w ten sposób krzywdę swoim podopiecznym oraz całej wspólnocie kościelnej pozostanie nadal biskupem.

Papież podzielił się z wiernymi władzą, ale i odpowiedzialnością za usuwanie biskupów niegodnych urzędu. Jest wprawdzie władcą absolutnym, ale w państwie prawa i tradycji musi się z tym prawem oraz tradycją liczyć. Nie może usuwać biskupów samowolnie na zasadzie odgadywania życzeń wiernych.

Jędraszewski wypełnia znamiona

Wieloletnie działania arcybiskupa Marka Jędraszewskiego wypełniają znamiona czynów i zaniechań „które wyrządziły poważne krzywdy innym, czy to osobom fizycznym, czy całej wspólnocie”. Zarówno krzywdy fizyczne, jak i duchowe i moralne.

Tym bardziej, że jako wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski od 2017 reprezentował w swoich wypowiedziach całą hierarchię kościelną, a nawet cały polski Kościół.

Konkretne zarzuty, które powinny znaleźć się w zawiadomieniu to np.:

  • Na początku lat 2000. krył molestowanie seksualne kleryków przez abp. Juliusza Paetza i zbierał podpisy pod listami poparcia dla niego. Umożliwiał w ten sposób Paetzowi dalsze krzywdzenie seksualne kleryków. Utrudniał też tym samym wszczęcie dochodzenia kanonicznego i cywilnego przeciw Paetzowi.
    Robił to, mimo że haniebne postępowanie Paetza było powszechnie znane, budziło od lat sprzeciw wielu środowisk i wiele poważnych osobistości świata katolickiego było zaangażowanych w pisanie skarg na arcybiskupa. Paetz został ostatecznie zmuszony przez papieża Jana Pawła II do dymisji w 2002.
    Jędraszewski wyrządził w ten sposób poważne krzywdy fizyczne, duchowe i moralne klerykom oraz krzywdy duchowe i moralne wiernym diecezji poznańskiej. Zaszkodził też wizerunkowi Kościoła katolickiego.
  • Parę lat później Jędraszewski nazywał protestujące feministki „lewicową zarazą”,
  • a kobiety protestujące przeciw próbom zaostrzenia ustawy aborcyjnej przedstawicielkami „cywilizacji śmierci”.

Krzywdził w ten sposób moralnie i duchowo dużą część kobiet i przyczyniał się do podziałów w polskim społeczeństwie, wyrządzając poważną krzywdę nam wszystkim.

O konwencji antyprzemocowej i ustawie o in-vitro mówił w ten sposób:

„Tak zwana konwencja antyprzemocowa i ustawa o in vitro oraz przyjęta przez Sejm ustawa «o uzgodnieniu płci» mogą być uznane jako zdrada wobec tych wartości moralnych, dla których Powstanie [Warszawskie] w ogóle wybuchło”.

Było to wystąpienie wyjątkowo krzywdzące moralnie i duchowo tysiące kobiet doświadczających przemocy i tysięcy par bez powodzenia starających się o dziecko.

Miłosierdzie dla sprawców. Na konferencji z okazji przedstawienia raportu episkopatu w sprawie pedofilii Jędraszewski prosił o miłosierdzie dla sprawców, a nie ofiar, zaś domagających się „zera tolerancji” dla księży pedofilów porównywał do bolszewików i nazistów.

Wyrządził w ten sposób poważną krzywdę duchową i moralną wielu ofiarom księży pedofilów.

Homofobia. Z kolei swoimi tekstami homofobicznymi, w tym słynną „tęczową zarazą”, wyrządził poważne krzywdy duchowe i moralne nie tylko osobom LGBT po prostu je obrażając i odzierając z godności.

Poddał osoby LGBT daleko idącemu odczłowieczeniu i uprzedmiotowieniu.

Porównał ich apele o równouprawnienie z wyjątkowo nieludzkim i krwawym totalitaryzmem komunistycznym.

Te słowa boleśnie dotknęły wielu polskich chrześcijan niebędących osobami LGBT. Zdaniem niektórych z nich Jędraszewski obraził też Jezusa i ewangelie, działał na szkodę Kościoła i religii chrześcijańskiej. Wiele osób po jego wypowiedziach deklarowało chęć apostazji.

Jest jednym z tych hierarchów, którzy na co dzień swoimi wypowiedziami zachęcają do nienawiści względem pewnych grup społecznych i pogłębiają podziały w naszym narodzie, czym wyrządza olbrzymią krzywdę całemu społeczeństwu.

Nie tylko czyny, także zaniechania. Karygodnymi zaniedbaniami biskupa mogą również być zaniechania nie tylko czyny – np. nieprzeproszenie ofiar pedofilii, nieprzeproszenie osób, które się poczuły dotknięte jego słowami itp.

Zawiadomienie Watykanu

Jak napisać zawiadomienie do Watykanu o „zaniedbaniach w sprawowaniu urzędu” przez Jędraszewskiego? List apostolski papieża Franciszka dopuszcza każdą formę, chodzi tylko o to, aby zarzuty były dobrze udokumentowane najlepiej w postaci linków do artykułów prasowych.

Art. 3 §4. Zawiadomienie powinno zawierać jak najbardziej szczegółowe informacje, takie jak wskazanie czasu i miejsca wydarzeń, osób zaangażowanych lub poinformowanych, a także wszelkie inne okoliczności, które mogą być przydatne w celu zapewnienia dokładnej oceny faktów.

Poniżej przykład takiego zawiadomienia, ale nie każde musi być napisane aż tak formalnie, choć przywołane przepisy tworzą odpowiedni kontekst do skargi:

                                                                               Miejscowość, data

Imię, nazwisko, adres

 

                                                                               Jego Świątobliwość

                                                                               Papież Franciszek,

                                                                               oraz

                                                                               Kongregacja ds. Biskupów

                                                                               Watykan

 Zawiadomienie w sprawie abp krakowskiego Marka Jędraszewskiego

Na podstawie kanonu 383 Kodeksu Prawa Kanonicznego mówiącego o obowiązkach ordynariusza wobec wiernych i innych osób zamieszkałych na terenie jego diecezji

oraz

na podstawie kanonu 287 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego mówiącego o obowiązkach duchownych, że „duchowni powinni jak najbardziej popierać zachowanie między ludźmi pokoju i zgody, opartej na sprawiedliwości”

oraz

na podstawie art. 1 § 1 pkt. B  oraz art. 3 § 2 listu apostolskiego „motu proprio” Jego Świątobliwości papieża Franciszka Vos estis lux mundi (VELM) z 9 maja 2019 w sprawie zawiadamiania co do „czynów polegających na działaniach lub zaniechaniach, mających na celu zakłócanie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych, administracyjnych lub karnych, przeciwko duchownemu lub zakonnikowi w związku z przestępstwami” seksualnymi przeciw małoletnim

a także

na podstawie art.1 § 1 i 3 oraz art. 2 art. § 1 listu apostolskiego „motu proprio” Jego Świątobliwości papieża Franciszka Come una madre amorevole (CUMA) z 4 czerwca 2016

zawiadamiam, że abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski i wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, „wskutek zaniedbania dokonał lub zaniechał czynów, które wyrządziły poważne krzywdy” moralne i duchowe osobom fizycznym i całej wspólnocie.

Były  to zaniedbania  wskazujące na poważny brak sumienności i złą wolę:

  1. W latach 2000-2002 jako biskup pomocniczy poznański tuszował molestowanie kleryków przez abp. Juliusza Paetza… itd. i link np. do artykułu w „Wyborczej”

W ten sam sposób należy opisać pozostałe przytoczone wyżej uchybienia i zaniechania.

List należy wysłać poleconym na adres nuncjatury w Warszawie lub bezpośrednio do Watykanu. Można też spróbować drogi mailowej.

Każde poważne zawiadomienie powinno być w Watykanie rozpatrzone przez Kongregację ds. Biskupów.

W podobny sposób można złożyć zawiadomienie na jakiegokolwiek innego zasługującego na to biskupa lub duchownego, również takiego, który popełnił lub tuszował akt pedofilii.


Komentarze

  1. Adam Spaski

    Do zarzutów wobec Jędraszewskiego należy dopisać obrażającą inteligencję wiernych tępotę. Przecież ten ksiądz-profesor filozofii dał się nabrać na prima aprilisowy żart o odnalezionej kronice Kpinomira, który opowiadał o nieznanych nam dotąd z imienia żonach Mieszka I: Całusławie, Biustynie, Udowicie, Błogominie i Pieściwoi.

  2. Momo Olejnik

    @Antyszechteremita Zoologiczny – piszesz o odłamie zwanym "kościołem toruńskim". Mniejszość katolików ale o znacznej władzy, zdobytej dzięki zagrabionej mamonie i układom z władzą. Mam nadzieję że Papież Franciszek zareaguje na to co się dzieje w Polsce i wreszcie oficjalnie dokonacie schizmy. Bo teraz tylko mieszacie w głowach wiernych i doprowadzacie Kościół do ruiny.

  3. Adrian Janecki

    Żałosny artykuł! Ale próbujcie. Może papież się zgodzi. Choć wątpię. "Ustrzelenie" arcybiskupa Jędraszewskiego, tylko dlatego, że postępuje zgodnie z Biblią i nazywa grzech po imieniu, rzeczywiście by mogło doprowadzić do schizmy (tak jak pisze to w komentarzu Momo Olejnik), ale teraz pytanie czy Kościół Katolicki może sobie pozwolić na utratę prawie 40 milionowego narodu? Narodu i kraju, który wciąż się opiera postępującej laicyzacji! Nie! I w takiej sytuacji ta schizma mogłaby wyglądać trochę inaczej, niż zakładają antyklerykałowie. W historii dużo częściej dochodziło do wypowiedzenia posłuszeństwa papieżowi i wyboru nowego. A Franciszek się już naraził sporej grupie tradycjonalistów. Więc nie zaryzykuje. Ale przyparty do muru będzie musiał wybrać. Jeśli stanowczo poprze arcybiskupa, to… Ale zobaczymy!

  4. Mariusz Tatkowski

    Szanowny autorze Andrzeju Sikorski, Pański tekst brzmi kuriozalnie i pomija nauki ewangeliczne. Otórz w całym zajściu, to uczestnicy marszów równości zgodnie z nauką kościoła zachowują sie nieewangelicznie i grzeszą. Hierarchowie kościoła muszą przestrzegać wiernych przed zgubnymi skutkami przyłączania się do takich aktów braku pokory wobec Boga katolickiego i w konsekwencji braku zbawienia. Próba supozycji pojęcia "tęczowa zaraza" czyli ruchu ideologicznego, na przedstawicieli osób homoseksualne czy transseksualne jest błędem logicznym po pańskiej stronie. Biorę pod uwagę, że dla Pana LGBT to ludzie, ale faktycznie jest to ruch ideologiczny skupiający ludzi i nie koniecznie będących homoseksualistami ale takich które popierają postulaty ruchu LGBT. Przecież nawet Pan zgodzi się, że L≠G≠B≠T. Każda z tych osób nalezy do innego zbioru a razem Tworzą pewien prąd ideowy, który jest sprzeczny z naukami kościoła i ewangelią na którą się Pan powołuje.

  5. Momo Olejnik

    @Adrian Janecki – przecież schizma nie polegałaby na tym, że Polska odłącza się od Kościoła Rzymskokatolickiego ze stolicą w Watykanie. To "kościół toruński" odłączyłby się od Kościoła Rzymskokatolickiego, zabierając pewnie jakiś milion wiernych. I jestem pewien że bardzo szybko ta strata zostałaby uzupełniona katolikami, którzy nie podważają Pisma Świętego i kierunku który wytacza Papież Franciszek. Obecnie polski Kościół pustoszeje najszybciej na świecie, bo wierni są zniechęcani działalnością hierarchów jak Jędraszewski. Nie chcą Kościoła uwikłanego w bieżącą politykę, tańczącego z politykami tylko jednej partii, robiącego biznesy i wciąż ukrywającego pedofilów. Weźcie sobie to wszystko i załóżcie swój odłam, taki ONR w Kościele. To chyba jedyny sposób na zatrzymanie odpływu wiernych i utrzymanie chrześcijaństwa jako dominującej wiary w Polsce. Kościół pokazujący prawdziwą postawę chrześcijańską (skromny, ubogi, nie wykluczający i nie potępiający NIKOGO – tak jak Chrystus nie potępił cudzołożnicy) przyciągnie wiernych i umocni ich wiarę.
    Kościół Katolicki na całym świecie zmienia się w tym kierunku, czego dowodem jest chociażby Papież Franciszek. Polski Kościół uparcie tkwi w średniowieczu, gdzie stosy i inkwizycja miały nawracać niewiernych.

  6. Momo Olejnik

    @Mariusz Tatkowski nie chce mi się dyskutować o tym, czy LGBT to ideologia, zorganizowany ruch czy tajna organizacja kolaborująca z "reptilianami". Swoje wiecie, nic was nie przekona że białe jest białe. Ale stwierdzenie "Bóg katolicki" pokazuje, jak rozumiesz Ewangelię i wiarę. Bóg nie jest rzeczą którą możesz kupić czy przywłaszczyć. Zastanów się nad tym.

  7. Marcin Dębicki

    A ja bym to zostawił jak jest.
    Nie potrzeba jakiejś wielkiej wiedzy czy erudycji by dostrzec hipokryzję.
    Biskupi są wkurwieni, że coraz mniej ludzi w kościołach i nie mają żadnych narzędzi by to zmienić… tym samym stają się nieuchronnie grabarzami kk.
    Refleksja jest taka, że kiepska jest ta nasza (polska) pozbawiona ducha wiara skoro manifestacja tolerancji i równości potrafią jej w jakikolwiek sposób zaszkodzić.
    Zostawmy to – niech samo się wypali.

  8. Mariusz Tatkowski

    @Momo Olejnik. Nie jestem ani chrześcijaninem ani katolikiem. Fakty są klarowne: nie pogodzisz katolicyzmu z ruchem LGBT. Katolicyzm czy szerzej chrześcijaństwo nie może stosować odstępstw. Katolicyzm jak zwrócił uwagę atuor artykułu zawsze będzie piętnował kontakty pozamałżeńskie. Katolicyzm osadza się kulturowo na wielopokoleniowej rodzinie, co w wypadku ruchu LGBT nie jest brane pod uwagę. Najprostsza różniaca między ideologią katolicką a ideologią LGBT: katolicyzm opiera się na strukturze nakazów i zakazów z silnym podkresleniem jakie czyny uznawane są za grzech. Tymczasem ideologia LGBT opiera się o wskazanie, że każdy człowiek jest wolny w swoich wyborach i możliwości kształtowania własnych przekonań. Katolicyzm jest ideologią w której podstawową jednostką społeczną jest rodzina gdy w ideologii LGBT kazdy jest indywidualną osobą mogącą podejmować decyzje nie będąc ograniczany przez sowją pozycję w grupie zarówno w skali mikro jak i makro. Nie byłoby marszów LGBT, gdyby nie było oczekiwań co do wporwadzenia zmian, a więc wprowadzenia odrębnej od obecnie powszechnej, innej ideologii.

  9. Mateusz Głazowski

    Mariuszu Tatkowski, nie tobie decydować co jest grzechem. Hierarchowie kościoła katolickiego, zachowują się tak jak zachowywali się w latach 30. xx wieku. Dość dokładny opis licznych działań biskupów w początkach niepodległości znajdziemy w zbiorze felietonów "Nasi okupanci". Autorem felietonów był Tadeusz Żeleński Boy. Minął wiek a biskupi, wspierani przez rządzących i takich jak acan wiernych, myślą o Polakach jak o zbiorowisku półgłówków.

  10. Ryszard Andrzejak

    @ Mariusz Tatkowski
    Proszę przeczytać książkę pt "Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie"
    Nie jest to beletrystyka, treść szokuje nie z powodu języka, ale faktów w niej zawartych. Przedstawiona problematyka pokazuje rzeczywistość, która dotychczas była chowana pod dywany zalegające w pokojach watykańskich duchownych. Warto wydać niecałe 35 zł by ujrzeć zakłamanie Kościelnych pełnej krasie.

  11. Adam Spaski

    @ Marcin Dębnicki
    Nie jestem chrześcijaninem w sensie religijnym (co najwyżej kulturowym), ale jako nieuprzedzony czytelnik Biblii w pełni podzielam to stanowisko. Esencją przesłania wszystkich ewangelii jest miłość i pokój. W tym sensie Kościół instytucjonalny w Polsce jest antychrześcijański, bo szerzy nienawiść i judzi do agresji. Wydaje mi się, że o to chodziło autorowi, gdy mówi, że Jędraszewski nie wywiązuje się z posługi biskupa wyrządzając krzywdę ludziom. Powoływanie się na jakieś nauki i cytaty z Biblii stojące w sprzeczności z zasadą miłości, to kpina z nauk Jezusa. W Biblii można znaleźć wszystko – nakaz zabijania wierzących inaczej, homoseksualistów, czarownic, bicia a nawet zabijania nieposłusznych dzieci, usprawiedliwienie ludobójstwa i nawet usprawiedliwienie kazirodztwa. Sam Szatan mógłby się z powodzeniem powoływać na Biblię.
    W Chile (według zadufanych Polaków to jakiś pół-prymitywny kraj) jak się wiernym krycie przestępstw seksualnych w Kościele nie podobało, to manifestowali tak długo – również w kościołach – aż papież przysłał Sciclunę i musiał ich przepraszać za swoje słowa i odwołał jedną trzecią episkopatu. A u nas wierni łykają wszystko, co powie jakiś prymityw, który uwierzył w dziejopisa Kpinomira i żonę Mieszka I – Biustynę. Przebił Kopacz z jej polowaniami na dinozaury.
    Utożsamianie "ideologii LGBT" z homoseksualistami jest absurdem. Ale to Kościół to robi, mimo głośnego zarzekania się, a nie obrońcy praw ludzi LGBT. Jędraszewski nastawia wiernych wrogo nie do autorów jakichś nie istniejących manifestów LGBT, tylko do ludzi, którzy chcą bezpiecznie chodzić po ulicach trzymając się za ręce.
    A obrona Paetza nigdy nie powinna mu być zapomniana. Nie ma przedawnienia moralnego na molestowanie. Mądrzy Chilijczycy nie chcieli na biskupa Juana Barossa, bo krył pedofila. A kulturalni krakowianie przyjęli gnidę Jędraszewskiego z otwartymi ramionami. Wstyd.

  12. Adam Spaski

    @ Mariusz Tatkowski @Adrian Janecki
    Powoływać się na autorytet Biblii, wybierając z niej odpowiedni fragment, to może każdy, nawet zwolennicy nieograniczonego prawa do aborcji. Ale czy w którejś z ewangelii jest choć jedno słowo o homoseksualizmie lub związkach jednopłciowych? Skąd wiemy, że Jezus i jego uczniowie sami nie byli gejami? Bo ktoś tak postanowił, że to niemożliwe? Bo mu to nie pasuje do jego wizji świata?
    Obrońcy bożych prawd zawartych w Biblii kiedyś przeciwstawiali się montowaniu piorunochronów, bo ograniczały prawo Boga do karania występków. A jeszcze niedawno przeciwstawiali się noszeniu spodni przez kobiety. Drapieżniki też są niezgodne z Biblią, bo zwierzęta miały się żywić "trawą zieloną". A żrą mięso i mają gdzieś, co tam jest napisane. Niech Jędraszewski zajmie się ich reedukacją na początek wchodząc do klatki z lwem.

  13. Jerzy Pawelski

    @Mariusz Tatkowski
    To co pan pisze o "ideologii LGBT" to tak naprawdę dosyć proste i oczywiste przekonania każdego niereligijnego człowieka, nie mające żadnego związku z odmienną orientacją płciową. Sama "ideologia LGBT" według mojej wiedzy nie istnieje i utożsamianie tych odmiennych zjawisk to przejaw wyjątkowego lenistwa intelektualnego, które widać właśnie w wypowiedziach biskupów. Lub też świadomej perfidii, mającej skupić ludzi wokół łatwej do zdefiniowania figury wroga.

  14. Adam Spaski

    @ Piotr Małek
    "Każdy medal ma dwie strony. Waham się, która strona jest tą najwłaściwszą ?"
    Będąc konsekwentnym trzeba uznać, że obie są "równie właściwe" w tym sensie, że obie po prostu są. Trzeba się z tym pogodzić i wymyślić, jak z tym żyć.
    Świat byłby prostszy, gdyby byli tylko kobiety i mężczyźni. Ale nie jest. I żadne machanie krzyżem tego nie zmieni. Religia jest zawsze mega niekonsekwentna. Przecież to bóg stworzył homoseksualistów, więc z pretensjami to do niego.

  15. Bronisław Chlipała

    jak widać katolik w Polsce to osoba bez znajomości katechizmu, starego i nowego testamentu nie wspominając o ich kodeksu prawa kanonicznego. Brawo – głupocie i chamstwu.!!

  16. Stanisław Martyna

    @Adam Spaski
    Dla mnie jeden z celniejszych komentarzy. Prosiłbym tylko o nie przyrównywanie krytykowanej osoby do robactwa, bo pewnie nie chciałby Pan, by wytykano mu podobny język jak u osoby będącej przedmiotem krytyki.

  17. Rafal Poniecki

    A po jakiego diabła wypieprzać jakiegoś Jędraszewskiego? Nie wystarczy po prostu przestać odwiedzać przybytki zarządzane przez takich jędraszewskich?
    Będą mieli pustki, to im rura zmięknie.

  18. Zbigniew Derwisiński

    Depo, to bałwochwalstwo obrażajace moje uczucia religijne, Jedraszewski, jak Jezus??? Depo twój "jezus"to jakaś karykatura świętości, co "modli się pod figurą a diabła ma za skórą". Co do Dziwisza, to popierał już kiedyś i wiele zła zrobił, by nie ujawiać pedofili przez JPII. Kapciowy "dał głos". To tak biskupi, gdyby na garbatego od urodzenia mówić: "ON SZERZY IDEOLOGIĘ GARBATĄ". Niestety "głupi się rodzą a nie sieje się ich" a ideologia LGBT urodziła się w waszych mało wentylowanych łbach. Depo, Dziwisz, wg statystyk wśród księży jest od 40-60% gejów, dużo pedofilów a reszta to porządni kapłani, do której grupy zaliczyć was?

  19. Zbigniew Derwisiński

    1/1Jędraszewski biskupina, ale nie z Biskupina, lżył część narodu polskiego, nazywając ich „tęczową zarazą” porównując do minionej „czerwonej zarazy” i plutł bzdury o NIEISTNIEJĄCEJ ideologii LGBT. Gościu, TO SĄ RODACY i nawet wierzący bardziej od was. JAKIM PRAWEM „okupancie” lżysz kogokolwiek z polskich obywateli? Oni was wszyscy utrzymują, w tym geje, abyście z głodu nie popadali, jak trutnie. A co robicie z ambon, z murów jasnogórskich, z radia ma ryja i to w każde kościelne lub państwowe święto? Czy się SŁYSZYCIE? Lejecie nienawiść a wręcz wrogość do tych co nie z PiS-em, inaczej myślących, inaczej kochających i inaczej wierzących, na tych którzy pracując utrzymują was ze swoich podatków? Bierzecie CZYNNY udział w selekcji ludzi, w selekcji Polaków, nazywając ich część, zarazą, ale "starcze Jędraszewski" to już było, ŁĄCZNIE Z SELEKCJĄ – DO GAZU, z kulą w potylicę i rowami z wapnem"! Czy przypadkiem wy, nie staliście się zarazą XXI wieku?

  20. Zbigniew Derwisiński

    1/2Wasze wielowiekowe ROZPASANIE i nie przestrzeganie dekalogu gromadzi waszych wierzących i niewierzących przeciwników i oponentów. NIE przeciw WIERZE a przeciwko wam, kiepskim niebiańskim pośrednikom. Zastanówcie się nad sobą. Stoicie po stronie władzy, która dokonuje dla was bezprawnej transfuzji gigantycznych pieniędzy zamiast Polakom i ich dzieciom. Nie interesuje was rozwój społeczeństwa i państwa, to "wasz kościółek" musi być opasły, kapiący fałszywym złotem, dostatni i bogaty", z którego progu nawet żebrak jest pędzony jak "zaraza". On rani wasze oczy tylko dlaczego nie serca i dusze, bo jesteście bezduszni. Trzeba być człowiekiem a nie biskupem Jędraszewskim. Chcę waści przypomnieć, że wg światowych badań naukowych w kościele jest od 40-60% gejów i ……..włos się jeży ilu ukrywanych i chronionych przez was, pedofilów w sutannach.

  21. Zbigniew Derwisiński

    1/3Wy chowacie tęcze pod sutannami, chociażby biskup Peatz, ale potrafiliście pochować w Czorsztynie z pełnymi honorami biskupimi, lubieżnika, pedofila, deprawatora dzieci i zboczeńca seksualnego, biskupa Wesołowskiego, który wykorzystywał misjonarską misje kościelną, chrześcijańską, na Dominikanie, do produkowania aktów nagich dzieci, w postaci tysięcy zdjęć i filmików. Jędraszewski, te tysiące zdjęć były jemu potrzebne czy pomagał w chuciach swoim towarzyszom celibatowej niewoli? Nie macie moralnego i żadnego prawa oskarżać, bo to duża część waszych kolesi roznosi zarazę moralną. Zacznijcie uzdrawiać od siebie. Gądecki a nie pamiętasz w jak bezwzględny sposób wyrzuciłeś ze „swojego” budynku szkołę baletową? Patrząc na was „diabeł” wesoło skacze i zaciera radośnie ręce. Dla was nawet Papież nie jest autorytetem i to jest zatrważające!

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press