Gospodarstwa domowe, które zaciągnęły kredyt we frankach nie tylko mają wyższy miesięczny dochód, ale również większą poduszkę finansową, chroniącą przed ekonomicznymi tarapatami


Pamiętam jeszcze jako senator informacje przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego o kondycji finansowej przeciętnego kredytobiorcy. I okazało się, że na ogół sytuacja materialna tych, którzy wzięli kredyty we frankach jest lepsza (...)

Włodzimierz Cimoszewicz, A teraz na poważnie w radiu TOK FM - 08/08/2016

Fot. Adam Stepien / Agencja Gazeta


blisko prawdy. Blisko prawdy. Frankowicze mają więcej pieniędzy i mniej kłopotów ze spłatą


12 proc. gospodarstw domowych w Polsce spłaca kredyt hipoteczny – wynika z raportu NBP, 11 proc. finansuje w ten sposób główne miejsce zamieszkania, a nieco ponad 1 proc. inną nieruchomość, w tym na wynajem.

Wśród zadłużonych 83 proc. to „złotówkowicze”, a około 17 proc. zaciągnęło kredyty w innych walutach, w przeważającej mierze we frankach szwajcarskich. Zadłużenie kredytobiorców walutowych jest większe – to ponad 24 proc. całkowitego zadłużenia z tytułu kredytów mieszkaniowych.

Średnia wartość kredytu złotowego w 2014 wynosiła 130 tys. zł, frankowego – o połowę więcej: ponad 194 tys. zł. Połowa kredytów złotówkowych jest wyższa niż 100 tys. zł. (mediana), a „frankowych” – wyższa niż 114, 5 tys. zł.

Kredyty walutowe były udzielane osobom z wyższymi dochodami. Połowa „frankowych” gospodarstw domowych osiągała dochody netto powyżej 33 tys. zł na osobę (mediana), a złotówkowych – powyżej 27 tys. zł.

Wyższa wartość kredytów frankowych sprawiła, że choć „frankowicze” są zamożniejsi, to odsetek wydających na obsługę długu ponad 40 proc. dochodów był wśród nich wyższy. Ten odsetek wzrósł po 15 stycznia 2015 roku, kiedy kurs szwajcarskiej waluty został uwolniony.

Jednak frankowicze lepiej radzą sobie ze spłatą zobowiązań. Co ciekawe, spłacalność kredytów nie zmieniła się zasadniczo po styczniu 2015. Według raportu Biura Informacji Kredytowej kredyty regularnie spłaca niemal 97 proc. frankowiczów. Kiedy pojawiają się problemy finansowe, a mamy różne zobowiązania kredytowe (limit odnawialny, kredyt gotówkowy, kredyt ratalny, kartę kredytową), spłatę kredytów mieszkaniowych opóźniamy jako ostatnią.

„Frankowe” gospodarstwa mają również większe oszczędności: średnio pięciokrotność miesięcznego dochodu, „złotówkowicze” przy zaledwie dwumiesięcznych aktywach „złotówkowiczów”.

W myśl nowelizacji z 2013 roku – tzw. rekomendacji S – opracowanej przez Komisję Nadzoru Finansowego „bank powinien udzielać klientom detalicznym kredytów zabezpieczonych hipotecznie wyłącznie w walucie, w jakiej uzyskują oni dochód, także w przypadku klientów o wysokich dochodach”. W 2015 roku aż 99 proc. kredytów mieszkaniowych udzielono w złotówkach.

Abonament na wolność słowa

Analityk nierówności społecznych i rynku pracy związany z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, prekariusz, autor poczytnego magazynu na portalu Facebook, który jest adresowany do tych, którym nie wyszło, czyli prawie do wszystkich.
W OKO.press pisze o polityce społecznej i pracy.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press