Nowelizacja ustawy o zbiórkach publicznych firmowana przez ministra Brudzińskiego daje władzy możliwość zablokowania zbiórki ze względu na "ważny interes publiczny i zasady współżycia społecznego". Nieoczekiwanie krytykuje ją minister Gliński: "Kryteria są na tyle niedookreślone, że mogą prowadzić do uznaniowości w stosowaniu prawa". Mówi to, co NGO'sy

Nowelizacja ustawy o zbiórkach publicznych budzi sprzeciw nawet wśród członków rządu Zjednoczonej Prawicy. Krytyczne stanowisko do projektu przygotowanego przez ministra Joachima Brudzińskiego zgłosił przewodniczący Komitetu ds. Pożytku Publicznego, minister Piotr Gliński.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji proponuje, by ministrowi [Brudzińskiemu] lub Komitetowi ds. Pożytku Publicznego, czyli ciału kolegialnemu złożonemu z członków Rady Ministrów, przyznać możliwość zablokowania zbiórki, której cel:

  • jest sprzeczny z ważnym interesem publicznym;
  • narusza zasady współżycia społecznego.

Minister Piotr Gliński – jakby korzystał ze stanowiska protestujących organizacji pozarządowych – zaznacza, że ustawa o zbiórkach publicznych z 2014 roku daje ministrowi wystarczające możliwości kontroli i zablokowania zbiórki w przypadku, gdy jest ona niezgodna z prawem lub jej cel wykracza poza sferę zadań publicznych określonych w ustawie o działalności pożytku publicznego i wolontariacie

  • Zobacz listę zadań publicznych

     

    Są to:

    • pomoc społeczna, w tym pomoc rodzinom i osobom w trudnej sytuacji życiowej;
    • działalność charytatywna;
    • podtrzymywanie tradycji narodowej, pielęgnowanie polskości oraz rozwoju świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej;
    • działalność na rzecz mniejszości narodowych;
    • ochrona i promocja zdrowia;
    • działanie na rzecz osób niepełnosprawnych;
    • promocja zatrudnienia i aktywizacji zawodowej osób pozostających bez pracy i zagrożonych zwolnieniem z pracy;
    • upowszechnienie i ochrona praw kobiet oraz działalności na rzecz równych praw kobiet i mężczyzn;
    • działalność wspomagająca rozwój gospodarczy, w tym rozwój przedsiębiorczości;
    • działalność wspomagająca rozwój wspólnot i społeczności lokalnych;
    • nauka, edukacja, oświata i wychowanie;
    • krajoznawstwo oraz wypoczynek dzieci i młodzieży;
    • kultura, sztuka, ochrona dóbr kultury i tradycji;
    • upowszechnienie kultury fizycznej i sportu;
    • ekologia i ochrona zwierząt oraz ochrona dziedzictwa przyrodniczego;
    • porządek i bezpieczeństwo publiczne oraz przeciwdziałanie patologiom społecznym;
    • upowszechnienie wiedzy i umiejętności na rzecz obronności państwa;
    • upowszechnianie i ochrona wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działania wspomagające rozwój demokracji;
    • ratownictwo i ochrona ludności;
    • pomoc ofiarom katastrof, klęsk żywiołowych, konfliktów zbrojnych i wojen w kraju i za granicą;
    • upowszechnienie i ochrona praw konsumentów;
    • działania na rzecz integracji europejskiej oraz rozwijania kontaktów i współpracy między społeczeństwami;
    • promocja i organizacja wolontariatu;
    • działalność wspomagająca technicznie, szkoleniowo, informacyjnie lub finansowo organizacje pozarządowe.



Niekonstytucyjne przepisy Brudzińskiego

Według ministra Glińskiego proponowane klauzule generalne – sprzeczności z ważnym interesem publicznych i zasadami współżycia społecznego – są na tyle niedookreślone, że mogą budzić wątpliwości interpretacyjne, a w efekcie

“prowadzić do uznaniowości przy stosowaniu prawa w zależności od zmieniających się uwarunkowań społecznych”.

Nadmierna swoboda, którą przepisy pozostawiają ministrowi spraw wewnętrznych, przewodniczący Komitetu ds. Pożytku publicznego interpretuje jako niezgodne z konstytucyjną zasadą państwa prawa. Dodatkowo zaznacza, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego jeżeli klauzule generalne w ogóle powinny być instrumentem polityki legislacyjnej, to ich przestrzeganiem powinny zajmować się niezawisłe sądy, a nie reprezentant władzy wykonawczej.

Prawo dobre dla organizacji pozarządowych

W 2014 roku po ponad dwuletnich konsultacjach z organizacjami pozarządowymi rząd PO-PSL zmienił zasady prowadzenia zbiórek publicznych. Najważniejsza z nich dotyczyła uproszczenia trybu ich rejestracji. Wniosek o pozwolenie zastąpiło zgłoszenie na portalu prowadzonym przez MSWiA. To pozwoliło:

  • skrócić czas oczekiwania na możliwość rozpoczęcia zbiórki;
  • zwiększyć transparentność poprzez stworzenie publicznego rejestru zbiórek.

„Dzięki tej zmianie w prawie w ciągu ostatnich trzech lat jej obowiązywania udało się zebrać pieniądze na wiele więcej cennych inicjatyw charytatywnych, społecznych czy historycznych” – ocenia minister Gliński.

Nie wiadomo, po co to prawo

NGO’sy zaznaczały, że regulacje proponowane przez MSWiA nie odpowiadają na problemy postawione przez ministerstwo. Przypomnijmy, że przyczyną pospiesznego stworzenia projektu nowelizacji ustawy były doniesienia medialne o zbiórce zarejestrowanej w styczniu 2018 roku na portalu ministerstwa przez neofaszystowską organizację „Duma i Nowoczesność”. Pieniądze zebrane przez organizację mają trafić do rodziny Janusza Walusia – polskiego emigranta do RPA z lat 70., skazanego prawomocnym wyrokiem sądu za zabójstwo na tle rasowym.



Wiceminister Paweł Szefernaker na spotkaniu prekonsultacyjnym z przedstawicielami organizacji pozarządowych wyjaśniał, że minister musi mieć narzędzia, które pozwolą blokować „kontrowersyjne zbiórki” i zapobiegać podobnym sytuacjom, które „na szwank narażają dobre imię polski za granicą”. Problemem w tej sytuacji nie jest sama zbiórka na pomoc rodzinie więźnia, ale działalność organizacji, która odwołuje się do ideologii nazistowskiej i propaguje ustrój totalitarny. Ewentualna zmiana przepisów powinna dotyczyć kodeksu karnego i służb, które zajmują się ściganiem sprawców – policji i prokuratury, a nie – społeczeństwa obywatelskiego.

Minister Piotr Gliński w swoim stanowisku także zwrócił uwagę, że uzasadnienie projektu w zasadzie nie wyjaśnia powodów wprowadzenia nowych regulacji. Nie zawiera też oceny jej wpływu na rozwój społeczeństwa obywatelskiego.


 

Dziennikarz, aktywista, filozof bez dyplomu. Publikował m.in. w "Gazecie Wyborczej" i "Codzienniku Feministycznym". Laureat nagrody "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane. Nominowany do nagrody "Zielony Prus" Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za wyróżniający start w zawodzie. W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym