Poseł Kukiz uniósł się w honorem w obronie godności marszałka Kuchcińskiego, którego - jego zdaniem - obraziły słowa "Kochany panie marszałku". Bo wypowiedział je poseł Szczerba, któremu wolno tak mówić do "partnera", ale nie do marszałka

W programie „Gość Wiadomości TVP” Paweł Kukiz wypowiadał się 7 stycznia 2017, jak tu rozwiązać kryzys parlamentarny, nie dając się „wkręcić histerycznej opozycji”. Opinie Kukiza były na zwykłym u posła poziomie, obrażał wielu osób na raz (m.in. określił Kijowskiego jako „figuranta”, a członków KOD jako przez kogoś wkręconych), przepowiadał też, że „szykuje się powrót Tuskowi, gdyż Petru i Kijowski nie spełnili nadziei”.

Wracając do początku kryzysu, gdy marszałek Marek Kuchciński wykluczył z obrad posła Michała Szczerbę, po słowach posła „Panie marszałku kochany…”, Kukiz wypalił:


"Kochany" to Szczerba może mówić do swego ojca lub partnera [a nie do marszałka Kuchcińskiego]

Paweł Kukiz, Gość "Wiadomości" TVP - 07/01/2017

15.10.2016 Warszawa , ul. Wspolna 30 . Demonstracja przeciwko umowom TTIP i CETA , potem marsz Marszalkowska i Piekna pod siedzibe premiera w Al . Ujazdowskich . Przemawia Pawel Kukiz . Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta


To homofobiczna wypowiedź. Nie pierwsza w ustach posła Kukiza


Dalej powiedział, że zamiast wykluczać wtedy posła, marszałek Kuchciński powinien wziąć go do gabinetu i wyjaśnić, że sobie nie życzy, by go tak obrażać. Dziennikarz „Wiadomości” nie zareagował.

Nazwisko posła PO wracało w dalszych wynurzeniach Kukiza, np. „Nie będę uciekał przed Szczerbą do innej sali – mówił – bo to byłoby poniżej mojej godności”.

Chodziło o pamiętną sytuację z debaty budżetowej 16 grudnia 2016. Do głosu zapisał się Michał Szczerba, chcąc zgłosić poprawkę dotyczącą finansowania Sinfonia Varsovia.

OKO.press dokładnie analizowało 53 sekundy obecności posła na mównicy. Zawiesił kartkę „wolne media”, co wywołało dwukrotną interwencję marszałka.



Poseł Szczerba kartkę zdjął i w 43 sekundzie zaczął mówić, ale zdążył powiedzieć tylko „Panie marszałku kochany… muzyka łagodzi obyczaje. Dlatego Warszawa jest nie…”

W tym momencie Kuchciński wykluczył go z obrad, powołując się na art. 175 ust. 5: „Marszałek ma prawo podjąć decyzję o wykluczeniu posła z posiedzenia Sejmu, jeżeli poseł nadal uniemożliwia prowadzenie obrad.”

Kukiz insynuuje, że powodem lub dodatkowym powodem reakcji Kuchcińskiego, był żartobliwy zwrot „panie marszałku kochany”. Trudno powiedzieć, czy wie o takiej reakcji Kuchcińskiego, czy jest to wytwór jego homofobicznej wyobraźni.

Nawet kolega klubowy Kukiza Paweł Grabowski komentował, że „marszałek Kuchciński bezpodstawnie wykluczył z obrad posła Szczerbę. Powodem było prawdopodobnie wywieszenie kartki, bo nie wierzę, aby wykluczył go za słowa «panie marszałku kochany, muzyka łagodzi obyczaje», skoro Szczerba omawiał poprawkę dotyczącą Sinfonia Varsovia”.

OKO.press nie wie, dlaczego Kukiz insynuuje, że poseł Szczerba jest gejem. A także dlaczego zwrot „kochany pani marszałku” był tak uwłaczający dla Kuchcińskiego (w opinii Kukiza).

OKO.press pamięta natomiast, że poseł Kukiz jest znany z bardzo śmiesznych żartów o posłance Annie Grodzkiej i wybujałych erotycznych fantazji wokół parady równości: „Nie jestem zwolennikiem epatowania swoją seksualnością. Ja, przepraszam za wyrażenie, waginami nie wymachuję nikomu przed oczami. Co by powiedziała pani Hanna Gronkiewicz-Waltz, gdybym chciał – w celu propagowania np. przyrostu naturalnego – przejechać przez środek Warszawy z czterema koleżankami bez biustonoszy w samych stringach, a ja miałbym pióra zatknięte w tyłek i wykonywałbym ruchy posuwisto zwrotne?”.

Jednocześnie wiele razy Kukiz skarżył się, że to „Wyborcza” przyprawiła mu gębę homofoba, a on przecież nawet mieszkał  z jednym gejem.

Panie pośle kochany, wygląda na to, że panu niczego przyprawiać nie trzeba.


Popularne:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym