Prezes PiS zapowiedział, że filarami reformy systemu sądownictwa będzie oswobodzenie sędziów z zależności od przełożonych i zmiany proceduralne. Ani słowem nie wspomniał o przekazaniu ministrowi sprawiedliwości możliwości wymiany prezesów sądów bez uzasadnienia czy o oddaniu wyboru Krajowej Rady Sądownictwa w ręce polityków

Kaczyński nie wspomniał też o przerwaniu kadencji I prezesa Sądu Najwyższego i wymianie jego składu. Krytykę obozu rządzącego ze strony Komisji Europejskiej za zablokowanie Trybunału Konstytucyjnego i niepublikowanie jego wyroków prezes PiS zinterpretował, jako wyraz niechęci elit UE do demokratycznego wyboru Polaków, który jest przeciwny ich interesom. „Nie cofniemy się ani o krok” – oświadczył.

Premier Beata Szydło po rozmowach z Franzem Timmermansem stwierdziła, że dialog rządu z Komisją Europejską na temat praworządności w Polsce jest owocny, a kwestia Trybunału Konstytucyjnego bliska kompromisowego rozwiązania.

Posłanka PiS Bernadetta Krynicka (na zdjęciu) stwierdziła, że politycy opozycji, którzy krytykują rząd polski w instytucjach europejskich to zdrajcy, którzy powinni zostać powieszeni.

  • Kronika Jana Skórzyńskiego w OKO.press - deklaracja i biogram autora

    Jesienią 2015 roku życie publiczne w Polsce nabrało gwałtownego przyspieszenia. Zwycięski w wyborach obóz polityczny, choć realnie zdobył poparcie około 20 proc. obywateli i nie ma mandatu do zmian konstytucyjnych, rozpoczął z impetem gruntowną przebudowę państwa polskiego. Jej kierunek to cała wstecz w stosunku do przemian podjętych w 1989 roku. Z asystą prezydenta rząd PiS podjął energiczny marsz do tyłu.

    Przekreśla zasadę podziału władz, dziesiątkuje armię i dyplomację, a z telewizji publicznej uczynił instrument propagandy. System szkolny cofa do epoki Edwarda Gierka, ingeruje w muzea i teatry, chce przejąć polityczną kontrolę nad sądami i ukrócić samodzielność samorządów.

    Odrzuca reguły demokracji liberalnej wypracowane we wspólnocie euroatlantyckiej. W rezultacie odpycha Polskę od centrum cywilizacji Zachodu, kieruje nas na peryferie, do szarej strefy pomiędzy Europą a Rosją.

    Bombardowani niemal codziennie informacjami o kolejnych ustawach podporządkowujących sądy władzy politycznej, dymisjach generałów i projektach „polonizacji”, czyli poddania kontroli rządu tej czy innej sfery życia publicznego, z trudem nadążamy za biegiem spraw, próbując zrozumieć dokąd to wszystko zmierza. Stąd pomysł kroniki mającej być kalendarium tzw. dobrej zmiany, lakonicznym zapisem podejmowanych przez rząd PiS działań i ich często równie bulwersujących uzasadnień.

    Nie będzie to oczywiście zapis kompletny. Kronika to autorski wybór wydarzeń i opinii, które ilustrują wielkie przestawianie zwrotnicy na torze, po którym Polska poruszała się od 1989 roku. Obserwowany „na żywo” przebieg tej operacji uzupełniam sięgając do jej początku – wyborów parlamentarnych 2015.

    Toteż mój kronikarski zapis składa się z dwóch ścieżek – współczesnej i historycznej, pokazującej na zasadzie retrospekcji minione etapy rozpoczętej po wyborach 2015 roku eskapady, o których często już nie pamiętamy.

    W roli kronikarza wykorzystuję zarówno swoje doświadczenie dziennikarskie (w tym 12 lat pracy w „Rzeczpospolitej”), jak warsztat historyka. Sporo aspektów „dobrej zmiany” przypomina ludziom starszej daty realia życia w PRL.

    Mam wszelako mocną nadzieję, że jeśli nawet historia się powtarza, to tylko jako farsa.

    Jan Skórzyński

    NOTA BIOGRAFICZNA

    Jan Skórzyński (ur. 1954) jest historykiem i politologiem, profesorem Collegium Civitas, gdzie wykłada historię XX wieku.

    Uczestnik ruchu opozycyjnego w PRL, był jednym z założycieli Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. 13 grudnia 1981 roku został internowany. Jako dziennikarz pracował w redakcjach „Przeglądu Katolickiego”, „Tygodnika Solidarność”, „Spotkań” i „Rzeczpospolitej”. W latach 2000-2006 był I zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i szefem dodatku „Plus-Minus”.

    Wydał szereg książek o najnowszej historii Polski, m.in. Ugoda i rewolucja. Władza i opozycja 1985–1989 (1996), System Rywina czyli druga strona III Rzeczpospolitej (red., 2003), Od Solidarności do wolności (2005), Rewolucja Okrągłego Stołu (2009), Zadra. Biografia Lecha Wałęsy (2009). Siła bezsilnych. Historia Komitetu Obrony Robotników (2012), Krótka historia Solidarności 1980-1989 (2014). Redaktor naczelny pisma „Wolność i Solidarność. Studia z dziejów opozycji wobec komunizmu i dyktatury” oraz trzytomowego słownika biograficznego Opozycja w PRL. Jego książki były trzykrotnie nominowane do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.

Poniedziałek 23 maja. Waszczykowski: nic nie przywiozłem

„My uważamy, że ta procedura, którą uruchomił pan Timmermans, jest procedurą pozatraktatową i Polska nie powinna być nią objęta. Ta procedura daleko wykracza poza traktat europejski, nie na taką Unię, nie na taką obecność się umawialiśmy z Unią, nie w takim referendum Polacy uczestniczyli” – powiedział minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski w Brukseli. Pytany o to, czy Polska prześle do Komisji Europejskiej propozycje rozwiązania kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego, minister stwierdził, że nic o tym nie wie. Jak informował PAP: „Ja nic nie przywiozłem” – powiedział Waszczykowski.

Poniedziałek 23 maja. Suski: sami kłamali

Zapowiedź Platformy Obywatelskiej, że będzie wskazywać kłamstwa w tzw. audycie rządów PO-PSL zaprezentowanym w Sejmie przez PiS, skomentował w rozmowie z PAP Marek Suski. „Dziwię się bezczelności PO. Mogliby uderzyć się we własne piersi. Sami kłamali, kradli, oszukiwali, a teraz przekonują, że ministrowie z rządu PiS są złem wcielonym” – powiedział poseł PiS.

Poniedziałek 23 maja. Gowin: Morawiecki w dziedzinie polityki stawia pierwsze kroki

Wicepremier i minister nauki Jarosław Gowin w „Do Rzeczy” pytany o ewentualną zmianę premier Beaty Szydło na Mateusza Morawieckiego, odparł: „Mateusz Morawiecki jest wybitnym ekonomistą, ale w dziedzinie polityki stawia pierwsze kroki, łatwo mi go sobie wyobrazić w roli świetnego premiera, trudniej w roli lidera partyjnego.

Jednak temat zmiany premiera został wykreowany przez media, które szukają sensacji”.

Gowin uważa, że przenoszenie wewnętrznych sporów na forum międzynarodowe „to przejaw braku odpowiedzialności za Polskę, nazywajmy rzecz po imieniu: braku patriotyzmu”.

Poniedziałek 23 maja. Kto powinien wisieć na stryczku

Posłanka PiS Bernadetta Krynicka stwierdziła w Radio Nadzieja, że „nasza opozycja – Polacy, jeżeli są to Polacy – jeżdżą do zachodniej Europy, do Brukseli i donoszą na nasz kraj. Chcą, żeby UE wymusiła na nas pewne zachowania, które są niezgodne z konstytucją. Jestem Polką i w życiu na swój kraj bym nie doniosła. Dla mnie człowiek, który donosi do obcego państwa to jest zdrajca i tak naprawdę powinien wisieć na stryczku”. Na uwagę dziennikarza, że są to bardzo mocne słowa, odparła: „Oczywiście. Zdrajca to jest zdrajca. Co robiono ze zdrajcami narodu?”.

Po kilku dniach Krynicka wydała oświadczenie, w którym napisała, że jej „wypowiedź została wyrwana z kontekstu, w sposób wypaczający jej sens. Dalsze rozpowszechnianie rzekomego cytatu i przypisywanie mi złych zamiarów przez lewicowe media tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że padłam ofiarą politycznej nagonki”.

Wtorek 24 maja. Timmermans w Warszawie

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Franz Timmmermans rozmawiał w Warszawie z premier Beatą Szydło o sprawie Trybunału Konstytucyjnego.

„[…] Polski rząd zaproponował takie rozwiązania, które mogłyby być przyjęte przez parlament, które wypełniają te wszystkie warunki [niezbędne] ażeby spór wokół Trybunału został zażegnany” – stwierdziła po spotkaniu premier Szydło. „Te zmiany, które chcemy wprowadzić, mają uzdrowić sytuację wokół Trybunału, mają nie tylko wypełnić zasady demokratycznego państwa prawa, ale również uznajemy, że chcemy, żeby jak najbardziej wypełniały zasady praworządności. Stąd nasza troska o to, aby wszystkie strony, które wokół TK są zaangażowane, które w tej chwili w tym sporze uczestniczą, ażeby przyjęły takie rozumowanie i ażeby poszukiwanie kompromisu objęło nas wszystkich. To jest w interesie polskiego państwa, polskich obywateli” – powiedziała szefowa rządu.

Wtorek 24 maja. Błaszczak o śmierci Stachowiaka: tę sprawę wyjaśnimy szybko i rzetelnie

Minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak zapowiedział szybkie wyjaśnienie sprawy śmierci Igora Stachowiaka na komisariacie policji we Wrocławiu „Ta sprawa jest przedmiotem postępowania prokuratorskiego, czekamy na wyniki związane z działaniami prokuratorów. Jeszcze kilka dni i myślę, że prokuratura przedstawi informacje w tej sprawie” – mówił podczas konferencji prasowej. Szef MSWiA spotkał się z ojcem zmarłego mężczyzny. „Rezultatem tej rozmowy był mój wniosek do Prokuratora Generalnego o przeniesienie tego postępowania poza zakres działalności Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu dla zapewnienia pełnej bezstronności. Bardzo nam zależy, by wyjaśnić tę sprawę i zapewniam, że wyjaśnimy ją rzetelnie” – powiedział Błaszczak (PAP).

Środa 25 maja. Kaczyński: nie cofniemy się ani o krok

Jarosław Kaczyński pytany przez „Gazetę Polską” jakie są filary planowanej przez PiS reformy wymiaru sprawiedliwości, powiedział: „Chodzi o ograniczenie wpływów różnych koterii i sprawienie, by każdy sędzia był wolny od wpływu swojego szefa. Poza tym zmiany proceduralne. Wszystkie rozprawy będą rejestrowane, protokół nie może choćby słowem odbiegać od zeznań, a sędziowie muszą mieć więcej szacunku dla obywateli. Dzisiaj są w tej materii znaczne deficyty”. Prezes PiS stwierdził, że korporacja prawnicza „po 1989 roku nigdy nie została zweryfikowana, a udekorowano ją niezliczonymi przywilejami”.

Kaczyński nie zgodził się z opinią, że nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, wprowadzająca kolejność rozpatrywania spraw, zablokowała Trybunał. „To nonsens. Trybunał mógł w pół roku nadrobić zaległości, które ma. […] W każdym razie mógł się wziąć solidnie do pracy i mniej więcej w czerwcu bez problemu ocenić grudniową nowelizację. Wybrał drogę awanturnictwa i łamania prawa. Nie ma cienia podstaw, by jego dzisiejsze działanie tolerować, czy, nie daj Boże, uznawać je za obowiązujące. Pan Rzepliński mówi: »Ja tej ustawy nie widzę, wobec tego ona nie obowiązuje«. To jest argument w demokratycznym państwie prawa? To, co dziś czyni Trybunał ze swoim prezesem, to kpiny z prawa” – ocenił prezes PiS.

Jego zdaniem, „zbrodnie popełniane na naszych rodakach przez UPA muszą być nazwane ludobójstwem. Nie dopuszczam żadnej formy wybielania tego straszliwego czasu naszej wspólnej historii, ze względu choćby na dzisiejszą sytuację Ukrainy. Nie można w pewnym sensie grać tragedią tysięcy Polaków, bo naród, który lekceważy sprawę mordów na własnych ludziach, może kiedyś w przyszłości ściągnąć na siebie kolejne nieszczęście”.

Na pytanie czy rząd PiS poprze zabiegi Donalda Tuska o kolejną kadencję na stanowisku Przewodniczącego Rady Europejskiej przywódca obozu rządzącego oświadczył:

„Donald Tusk także podlega zasadzie, którą konsekwentnie stosujemy – popieramy Polaków. Ale stosowanie jej ma też swoje ograniczenia, a jest nim działanie na szkodę Polski”.

A teraz szkodzi? – zapytała „Gazeta Polska”. – „Na pewno nie pomaga. Ale przyglądamy się dalej”. Kaczyński uważa, że „elity europejskie nie są w stanie pogodzić się z demokratycznym wyborem Polaków. Nie odpowiada im ten wybór, bo nie jest zgodny z ich interesami. To oczywiste. My z kolei zostaliśmy upoważnieni przez wyborców do obrony interesów Polski. Nie do podlizywania się komukolwiek, załatwiania czyichś interesów, tylko do stania na straży interesów naszego kraju. Z tej drogi nie cofniemy się ani o krok” – zapowiedział szef partii rządzącej.


Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Historyk i politolog, wykładowca Collegium Civitas. W PRL uczestnik ruchu opozycyjnego, jeden z założycieli Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Członek Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie. Pracował w redakcjach „Przeglądu Katolickiego”, „Tygodnika Solidarność”, „Spotkań”, był zastępcą redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i szefem dodatku „Plus-Minus” (2000-2006). Jest redaktorem naczelnym pisma naukowego „Wolność i Solidarność”.
Napisał m.in. „Rewolucję Okrągłego Stołu”, biografię Lecha Wałęsy, historię Komitetu Obrony Robotników, „Krótką historię Solidarności 1980-1989”. Ostatnio wydał „Nie ma chleba bez wolności. Polski sprzeciw wobec komunizmu 1956-1980”. Jego książki były trzykrotnie nominowane do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press