0:00
Prawa autorskie: ExternalExternal
Wideo

Kaczyńskiemu puszczają nerwy i policja wyrywa tuby demonstrantom [137. miesięcznica]

Wydrukuj

Od ośmiu miesięcy (od lutego 2021 - miesięcznica nr 130) prezes musiał słuchać pytań wykrzykiwanych przez tuby z drugiej strony Pl. Piłsudskiego: „Gryzie cię sumienie?, Kazałaś lądować bratu? Balbina, gdzie jest wrak?”. Zakłócały pogrzebową atmosferę, jaką wyrażają najlepiej jak potrafią premier, kluczowi ministrowie, marszałek Sejmu. W piątek 10 września wiatr niósł te wykrzykiwane pytania bardziej niż zwykle i Kaczyński nie wytrzymał.

Przywołał szefów ministerstwa spraw wewnętrznych - Kamińskiego i Wąsika i udzielił im reprymendy.

„Policja nic nie robi. Teraz mówię, żeby…”, tyle udało się usłyszeć. Po chwili policjanci zaczęli wyrywać tuby demonstrantom.

Akcja Lotnej Brygady Opozycji była legalna, zarejestrowana z nagłośnieniem i budową sceny. Akcja Policji była więc nielegalna. Lotna Brygada Opozycji wezwała - przez telefon 112 - Policję z powodu napaści Policji. "Zostaliśmy zaatakowani przez zamaskowane osoby ubrane w granatowe mundury. Czy to Policja? Nie, to kiedyś była Policja" - tyle udało się powiedzieć zanim na linii 112 zabrzmiał komunikat "Proszę czekać, będzie rozmowa, proszę czekać, będzie rozmowa".

Warszawa, 10 września 2021.

Udostępnij:

Robert Kowalski

Dziennikarz radiowy i telewizyjny, producent, reżyser filmów dokumentalnych. Pracował w m.in Polskim Radiu, „Panoramie” TVP2. Był redaktorem naczelnym programu „Pegaz” i szefem publicystyki kulturalnej w TVP1. Współpracuje z Krytyką Polityczną, gdzie przeniósł zdjęty przez „dobrą zmianę” program „Sterniczki” z Radiowej Jedynki. Tworzy cykl „Kamera OKO.press”.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne