Od początku kadencji prezydenta Dudy, jego kancelaria zleca monitorowanie mediów profesjonalnej firmie. Ale oprócz tego podpisuje kolejne umowy na monitoring z osobami prywatnymi. Jakieś osoby doradzają również prezydentowi w kreowaniu wizerunku.
Kancelaria od czterech miesięcy nie chce nam ujawnić ich nazwisk. OKO.press wystąpi w tej sprawie do sądu

W 2016 roku Kancelaria Prezydenta zawarła umowę z firmą Press-Service Monitoring Mediów. To agencja zajmująca się profesjonalnie śledzeniem wszystkiego, co ukazuje się w mediach. Za codzienne przeglądanie „mediów drukowanych i elektronicznych, obejmujące ogólnopolskie i regionalne gazety codzienne, tygodniki, serwisy agencyjne, stacje telewizyjne i radiowe itp.” Kancelaria zapłaciła jej łącznie prawie 80,4 tys. zł.

Według informacji, które uzyskaliśmy w biurze prasowym Kancelarii, w ramach tej kwoty, Press-Service zapewniała „całodobowy dostęp przez Internet do Platformy, gdzie udostępnione są ogólne wyniki monitoringu mediów (…) w zakresie grup haseł wskazanych przez Kancelarię.”

Firmę wybrano bez przetargu i warunki umowy nie zostały ogłoszone publicznie,

zapytaliśmy więc biuro prasowe Kancelarii, według jakich haseł firma Press-Service przeglądała dla niej media. Jak się okazuje, prezydenta interesowały głównie doniesienia dotyczące jego samego i jego najbliższego otoczenia.

Press- Service w mediach szukała przede wszystkim haseł: Prezydent RP, Prezydent Polski, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzej Duda, Małżonka Prezydenta RP, Pierwsza Dama, Agata Kornhauser-Duda, Kancelaria Prezydenta RP, Szef Kancelarii Prezydenta RP, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta RP, Marek Magierowski i Narodowa Rada Rozwoju. Wyłapywała również publikacje, w których pojawiały się nazwiska ministrów z Kancelarii Prezydenta.



Okazuje się jednak, że poza umową z Press- Service, Kancelaria zawarła w 2016 roku jeszcze kilka innych umów dotyczących monitorowania mediów – o łącznej wartości 95 tys. zł.

Zlecenia podpisano z „osobami fizycznymi”. W rejestrze umów, który Kancelaria przesłała nam po wielotygodniowym oczekiwaniu, dane tych osób zostały usunięte.

Z rejestru wynika, że w 2016 roku podpisano:

  • dwie umowy na „Przygotowanie codziennego Porannego Przeglądu Mediów oraz bieżący monitoring mediów dla Prezydenta RP, Ministrów, Doradców i pracowników Kancelarii Prezydenta RP, realizowany poprzez serwis SMS Biura Prasowego KPRP oraz rozsyłany e-mailem. Przygotowanie na podstawie  bieżącego monitoringu mediów raportów i informacji dokumentujących aktywność Prezydenta RP, Ministrów Kancelarii Prezydenta RP i Doradców Prezydenta RP”.  Każda z umów opiewała na 10,5 tys. zł (w sumie 21 tys. zł),
  • dwie umowy na „bieżący monitoring mediów”, za 15 tys. zł każda (łącznie 30 tys. zł),
  • umowę na „bieżący monitoring mediów” za 30 tys. zł,
  • umowę na „codzienny poranny przegląd mediów” za 5 tys. zł,
  • umowę na „poranny przegląd mediów i bieżący monitoring mediów” za ponad 9 tys. zł.

W sumie, w 2016 roku, Kancelaria Prezydenta zapłaciła więc za przeglądanie mediów ponad 175 tys. zł.



W 2015 roku było podobnie. Andrzej Duda objął fotel prezydenta 6 sierpnia 2015 roku. Jeszcze w sierpniu Kancelaria Prezydenta podpisała umowę na „codzienny, całodobowy monitoring mediów drukowanych i elektronicznych” z Instytutem Monitorowania Mediów. To firma działająca na takich samych zasadach jak Press- Service. Kancelaria zapłaciła za jej usługi 15,2 tys. zł.

Ale tego samego dnia, kiedy podpisano umowę z IMM, Kancelaria zleciła „przygotowanie codziennego Porannego Przeglądu Mediów oraz bieżący monitoring mediów dla Prezydenta RP, Ministrów, Doradców i pracowników KPRP” osobie prywatnej. Płacąc jej za usługę 14 tys. zł.

Dwa miesiące później podpisano kolejną umowę na „przygotowywanie codziennego Porannego Przeglądu Mediów oraz bieżący monitoring mediów dla Prezydenta RP, Ministrów, Doradców i pracowników KPRP realizowany poprzez serwis SMS BP oraz rozsyłany mailem”. Tym razem za 10 tys. zł.

Zapytaliśmy Kancelarię, po co zlecała dodatkowe przeglądy prasy, skoro wykupiła już taką usługę w profesjonalnej firmie. W odpowiedzi biuro prasowe napisało, że „osoby prywatne dokonują monitoringu szczegółowego i na tej podstawie przygotowują dla Kierownictwa Kancelarii codzienny Poranny Przegląd Mediów oraz bieżący monitoring mediów realizowany poprzez Serwis SMS Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta RP.”

Czyli, robią to samo co firmy monitorujące, tylko bardziej szczegółowo. I rozsyłają „komunikaty dnia” esemesami.

Chcieliśmy by Kancelaria podała nam nazwiska osób, które wykonywały te usługi. Biuro prasowe odmówiło nam „z uwagi na brak podstaw do udostępnienia żądanych informacji”. Redakcja OKO.press skieruje w tej sprawie skargę do sądu administracyjnego – by ten nakazał urzędnikom Kancelarii udostępnienie danych.



Tajemniczy doradcy medialni

Kancelaria Prezydenta nie tylko śledzi, jak Andrzej Duda przedstawiany jest w mediach, ale także dba o właściwe kreowanie jego wizerunku. W 2015 roku, krótko po objęciu przez niego fotela prezydenta RP, Kancelaria zleciła:

  • „Świadczenie usług doradczych i eksperckich w zakresie związanym z problematyką mediów” – za 5,5 tys. zł,
  • „świadczenie usług konsultacyjnych w zakresie wizerunku oraz sprawowanie opieki” – za 5 tys. zł,
  • „przygotowanie analizy i strategii działań medialnych dla Prezydenta RP, Ministrów, Doradców i innych przedstawicieli KPRP” – również za 5 tys. zł.

25 sierpnia 2015 r. Kancelaria podpisała umowę z Mikołajem Rysiewiczem, związanym z krakowską Fundacją Dyplomacja i Polityka. Miał odpowiadać „za przygotowywanie treści wystąpień i projektów artykułów prasowych Prezydenta RP”. Otrzymał za to 12 tys. zł.

Jak wynika w rejestru umów, w 2016 r. Kancelaria zapłaciła za:

  • „analizę mediów, konsultacje i strategię działań medialnych” – 2,1 tys. zł,
  • oraz „opracowanie zapowiedzi prasowych wydarzeń z udziałem prezydenta” – 11 tys. zł.

Nie wiadomo dlaczego w rejestrze, który dostaliśmy z Kancelarii, nie wymieniono umów, o których w listopadzie 2016 r. pisał „Newsweek”. Tygodnik ujawnił wówczas, że w sprawach związanych z kształtowaniem wizerunku, z prezydentem Dudą współpracuje socjolog Piotr Agatowski. Według „Newsweeka” Agatowski ma od grudnia 2015 stałą umowę z Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP, zarabia miesięcznie 10 tys. zł netto, a usługi świadczy w ramach swojej działalności gospodarczej – PA-Marketing Group. Na przełomie 2015 i 2016 r., w szczycie awantury o Trybunał Konstytucyjny, jego firma miała dodatkowo wystawić Kancelarii dwie faktury – łącznie na ponad 34 tys. zł.

Podobnie jak w przypadku firm monitorujących media, biuro prasowe Kancelarii Prezydenta odmówiło nam podania nazwisk „osób fizycznych”, które doradzały lub doradzają Andrzejowi Dudzie w sprawach wizerunkowych. Także w tej sprawie redakcja OKO.press wystąpi do sądu administracyjnego.


Abonament na wolność słowa


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym