W Sali Kolumnowej Sejmu rozstawiono mobilne urządzenia do głosowania – na wypadek, gdyby to tam miało się odbywać posiedzenie. Obsługą głosowań zajmie się zewnętrzna firma. Nie wiadomo jednak, co to za firma i czy dostarczony przez nią sprzęt zapewni wiarygodność głosowań

Wbrew wcześniejszym doniesieniom polityków i mediów, Kancelaria Sejmu nie kupiła mobilnych urządzeń do głosowania. Wynajęła firmę, która ma pomóc posłom liczyć głosy.

O planach zaopatrzenia Sejmu w przenośne maszynki do głosowania jako pierwszy mówił  tydzień temu, w TVP Info, wicemarszałek Senatu Adam Bielan (PiS): – W tej chwili, z tego co wiem, marszałek Sejmu zamówił już maszynki, znaczy urządzenia do głosowania, które będą mobilne i będą mogły być zainstalowane w każdej sali, np. Sali Kolumnowej – informował widzów.

Według Bielana taki system pozwoli wykluczyć wątpliwości, czy głosowania Sejmu odbywające się w innych miejscach niż sala plenarna, są zgodne z prawem i wiarygodne. Po posiedzeniu z 16 grudnia 2016 r., podczas którego posłowie PiS przegłosowali m.in. ustawę budżetową, opozycja twierdziła, że było ono nielegalne – bo na sali nie było wymaganej liczby posłów. Posłowie opozycji sugerowali, że PiS pozorował kworum, ściągając na salę osoby, które nie są posłami. Podejrzewali, że  nie-posłowie brali udział w głosowaniach.

Po wystąpieniu Bielana w TVP Info, zakupem maszynek oburzyli się posłowie Kukiz’15. Chcieli by ich kosztem kancelaria obciążyła PO i .Nowoczesną, które prowadziły protest na sali plenarnej.

Zapytaliśmy wówczas biuro prasowe Kancelarii Sejmu:

  • czy informacja o zakupie urządzeń mobilnych jest prawdziwa?
  • w jakim trybie dokonano zakupu?
  • i jaki był koszt urządzeń?

9 stycznia br. biuro odpowiedziało nam, że Kancelaria Sejmu, „nie planuje zakupu nowych – mobilnych urządzeń do głosowania”.

„W przypadku konieczności przeniesienia 34. posiedzenia Sejmu z Sali Posiedzeń do Sali Kolumnowej rozważana jest możliwość zakupu usługi polegającej na wsparciu Kancelarii Sejmu w obsłudze procedury głosowań, która będzie umożliwiała odnotowanie sposobu, w jaki głosowali poszczególni parlamentarzyści oraz prezentację wyników głosowań w Systemie Informacyjnym Sejmu” – informowało.

Zapytaliśmy więc od razu, w jaki sposób miałaby być realizowana usługa polegająca na wsparciu obsługi głosowań i kto będzie ją świadczył podczas pierwszego posiedzenia Sejmu w tym roku. Prosiliśmy o udzielenie odpowiedzi tego samego dnia. Mimo, że kilkakrotnie dzwoniliśmy w tej sprawie do biura prasowego Sejmu, do dziś jej nie otrzymaliśmy.

Informacji o zleceniu takiej usługi nie ma również na stronie internetowej Sejmu , w części o zamówieniach publicznych. Wiadomo, że urządzenia zostały dostarczone do Sejmu i zainstalowane w Sali Kolumnowej.

Nadal nie wiadomo:

  • czy pozwalają na imienne głosowanie (czy każdy poseł otrzyma indywidualną kartę do głosowania),
  • czy mają certyfikaty potwierdzające niezawodność działania i certyfikaty bezpieczeństwa.

Abonament na wolność słowa!

lub

Przez przelew tradycyjny lub PayPal

Popularne:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym