Mówiąc, że "nie akceptuje" stanowiska krajów, które nie chcą przyjmować uchodźców ze względu na ich wiarę, Angela Merkel nie ingeruje w sprawy suwerennych państw, ale krytykuje ich dążenie do naruszenia prawa międzynarodowego


Tym, czego nie można zaakceptować, jest stanowisko niektórych krajów, które mówią: z zasady nie chcemy mieć muzułmanów w naszym kraju, niezależnie od tego, czy jest to konieczne z powodów humanitarnych, czy też nie.

Angela Merkel, Telewizja ARD - 28/08/2016

fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta


Prawda. Dyskryminacji ze względu na religię zabrania prawo międzynarodowe.


Intuicja podpowiada, że wypowiedź Angeli Merkel jest przekroczeniem granic, ponieważ szef rządu jednego państwa nie ma prawa akceptować – lub nie akceptować – stanowisk innych krajów. Musi je przyjąć do wiadomości. Wynika to wprost z zasady suwerenności.

Wypowiedź kanclerz Merkel jest jednak prawdziwa, ponieważ opiera się na prawie międzynarodowym, które obowiązuje wszystkie państwa-sygnatariuszy i stanowi podstawę koordynacji działań państw na rzecz uchodźców. Zasada, że przyjęcie uchodźcy jest zależne od jego wiary, jest sprzeczna z prawem międzynarodowym.

A takie jest stanowisko części krajów UE – kraje Europy środkowej i wschodniej nie chcą przyjmować uchodźców z Syrii, Iraku i Afganistanu właśnie dlatego, że są oni muzułmanami.


Stać nas na przyjęcie więcej niż dwóch tysięcy uchodźców, ale to nie powinni być muzułmanie. To mogą być chrześcijanie, jazydzi, ale nie muzułmanie.

Jarosław Gowin, konferencja prasowa w Krakowie - 07/09/2016

Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta


Takiej selekcji zabrania prawo międzynarodowe.


W Polsce zupełnie wprost mówią to m.in. Jarosław Gowin i Mariusz Błaszczak.



Konwencja o statusie uchodźców

Dyskryminacji ze względu na religię zabrania konwencja dotycząca statusu uchodźców, sporządzona w Genewie dnia 28 lipca 1951 r. Konwencja – wraz z protokołem z 1967 roku – stanowi podstawowy dokument regulujący kwestie obowiązków państw-sygnatariuszy wobec uchodźców. Zapisy konwencji w dużej części wynikają z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 roku.

Polska jest sygnatariuszem konwencji – została ona ratyfikowana i weszła w życie w 1991 roku. Polska zastrzegła tylko jeden z przepisów konwencji (Art. 24, ust, 2) dotyczący uprawnienia do odszkodowania w razie śmierci uchodźcy w wyniku wypadku w pracy. Poza tym wyjątkiem treść konwencji wiąże władze Rzeczpospolitej Polskiej.

Dziennik Ustaw z 1991 roku
Publikacja konwencji w „Dzienniku Ustaw” z 1991 roku

Kwestie religii regulują artykuły 3 i 4 konwencji, które zakazują dyskryminacji i zobowiązują państwa sygnatariuszy do zapewnienia uchodźcom swobody wyznawania religii i wychowywania religijnego ich dzieci.

Artykuł 3. Niedopuszczalność dyskryminacji

Umawiające się Państwa będą stosowały postanowienia niniejszej Konwencji do uchodźców bez względu na ich rasę, religię lub państwo pochodzenia

Artykuł 4. Religia

Umawiające się Państwa przyznają uchodźcom na swoim terytorium co najmniej tak samo korzystne traktowanie, jak własnym obywatelom w sprawie wolności praktyk religijnych i wolności wychowania religijnego ich dzieci.

W efekcie pomysł  Jarosława Gowina jest niezgodny z polskim prawem, natomiast wypowiedź Angeli Merkel ma umocowanie w prawie międzynarodowym. Pomysł, by Polska nie przyjmowała uchodźców, którzy są muzułmanami, jest złamaniem konwencji obowiązującej Polskę konwencji międzynarodowej.


Abonament na wolność słowa

Socjolog, publicysta. Publikuje na łamach Gazety Wyborczej. Doktorant w ISNS UW.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym