Mateusz Morawiecki uważa, że nasza gospodarka jest zacofana z powodu bohaterskiej historii Polski. OKO.press sprawdza, jak jego teoria wygląda na tle prac bardziej znanych historyków gospodarki


Gdy na świecie trwały rewolucje gospodarcze, my w nich nie uczestniczyliśmy, bo walczyliśmy o istnienie własnego państwa. Podczas pierwszej rewolucji gospodarczej Polska traciła niepodległość. Gdy przyszła era elektryczności, biliśmy się o niepodległość.

Mateusz Morawiecki, "Gazeta Polska Codziennie" - 07/06/2016

Fot. Łukasz Krajewski / Agencja Gazeta


Jest w tym trochę prawdy, ale Polsce bardziej zaszkodził folwark


W wywiadzie dla “Gazety Polskiej Codziennie” wicepremier powiedział, że przez stulecia polska gospodarka nie mogła się rozwijać. Straciła niepodległość, walczyła o wolność i cierpiała z powodu komunizmu – a świat przechodził wtedy kolejne rewolucje przemysłowe, a potem – od lat ’70 XX wieku – rewolucję informatyczną.

Historycy gospodarki od ponad stulecia dyskutują na temat źródeł polskiego zacofania. W tej dyskusji zabierali głos m.in. Witold Kula, Marian Małowist, Jerzy Topolski oraz zmarły niedawno Jacek Kochanowicz. Dużo uwagi Polsce poświęcił również światowej sławy socjolog Immanuel Wallerstein.

Żaden z tych autorów nie podważa znaczenia strat gospodarczych wywołanych wojnami i okupacjami. Dlatego wicepremier Morawiecki ma trochę racji. Jednak wymienieni naukowcy większe znaczenie przypisują sytuacji wewnętrznej Polski i jej stosunkom handlowym z zagranicą.

Immanuel Wallerstein Rzeczpospolitą XVII wieku nazwał „pierwszym półperyferium Zachodu”.

Formułując ten wniosek opierał się m.in. na pionierskich badaniach Mariana Małowista nad strukturą handlu Rzeczypospolitej z Zachodem, opisanych w książce “Podziały gospodarcze i polityczne w Europie w średniowieczu i w dobie wczesnej nowożytności”.

Innym czynnikiem nasilającym zacofanie gospodarcze Polski była tzw. refeudalizacja – gdy od XVI wieku na Zachodzie rozwijało się rzemiosło, a potem przemysł, na terenach Polski rozwijała się folwarczna gospodarka rolna nastawiona na eksport. Równocześnie sfera osobistej wolności chłopów była na Zachodzie od średniowiecza rozszerzana. W Rzeczypospolitej natomiast byli oni coraz bardziej przywiązywani do gospodarstw swoich feudalnych panów.

Wniosek z analizy prac historyków brzmi jak morał: nikt nam zacofania nie narzucił – zrobiliśmy to sobie sami.

Historyk i socjolog, profesor na Uniwersytecie SWPS, publicysta. Autor dwóch książek reporterskich o Afryce i kilku książek o historii. "Szkalował" Polskę m.in. w „the Guardian”, „Le Monde”, „El Pais”, „Suddeutsche Zeitung”. Ostatnio wydał książkę o polskiej samoocenie – „No dno po prostu jest Polska. Dlaczego Polacy tak bardzo nie lubią swojego kraju i innych Polaków” (WAB 2017). W OKO.press pisze o polityce i historii.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym