Senator Jan Żaryn puścił wodze fantazji i zarysował wizję międzynarodowego spotkania w Radzyminie z okazji 100-lecia bitwy warszawskiej. Delegacje przejadą „pod łukiem triumfalnym spinającym brzegi Wisły” i pokłonią się Polsce. Jednak, na drodze do realizacji snu senatora może stanąć protokół dyplomatyczny


Jest moim marzeniem, by w 2020 r. do Radzymina, gdzie rozegrał się ważny akt wojny polsko-bolszewickiej, przyjechały delegacje z całego świata i uklękły, pochyliły głowy, dziękując narodowi polskiemu za ocalenie Europy. To nic nie kosztuje (...).

, "wSieci", nr 33 (194) 2016 - 16/08/2016

FOT. WOJCIECH SURDZIEL / AGENCJA GAZETA


To na razie tylko marzenie, ale będą problemy z realizacją.


Zapytaliśmy dr Witolda Rybczyńskiego, dyplomatę i ambasadora tytularnego, czy ze względów technicznych przywódcy krajów będą mogli pokłonić się Polakom lub przed nimi uklęknąć:

„To jest nie do pomyślenia, żeby w dyplomacji ktoś przed kimś klękał. Nawet nie ma czegoś takiego w protokole, bo nikomu to nie przyszło do głowy, nikt tego nie robi. Taki gest to byłby szok. Oczywiście, należy mówić o naszych zasługach, ale nie poprzez takie gesty”.

Wyjątkiem jest Watykan, który ma dodatkowy protokół – daje on kilka możliwości przywitania z papieżem (od pocałowania pierścienia po uścisk dłoni). Zbyt wylewne przywitanie w 2015 r. przez premier Ewę Kopacz, katoliczkę, ale i liderkę państwa świeckiego, wzbudziło falę krytyki.

Tego typu gesty w stosunku do świeckich głów państw są nie do pomyślenia. Najgłośniejsze odstępstwo miało miejsce podczas wizyty Willy’ego Brandta w Polsce w grudniu 1970 r. Na własną prośbę kanclerz Niemiec złożył wówczas kwiaty pod pomnikiem Bohaterów Getta. Wiedziony, jak potem przyznał, emocjami, Brandt uklęknął pod pomnikiem, by złożyć hołd ofiarom Holocaustu. Był osobą niewierzącą, a jego zachowanie było całkowicie poza protokołem.

Wydaje się jednak, że okoliczności obchodów rocznicy „Cudu nad Wisłą” nie będą sprzyjać takim precedensom.

Abonament na wolność słowa

Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”.
W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym