TVP Info przygotowało apel do Niemców, żeby przeprosili za Hitlera i II wojnę światową. Analizujemy go zdanie po zdaniu. Zapytaliśmy też dwóch wybitnych specjalistów od stosunków polsko-niemieckich, co myślą o klipie: ”To jest tak toporne jak te stare filmy z lat 60., gdzie polscy aktorzy grają Niemców, ale nie potrafią wymawiać umlautów”.

Klip został wyemitowany w programie “Minęła dwudziesta” 1 sierpnia, na rocznicę Powstania Warszawskiego. Można go obejrzeć tutaj.

Na tle obrazów z III Rzeszy oraz II wojny światowej – w tym z obozów koncentracyjnych i obozów zagłady – lektor mówi po niemiecku:

„NIEMCY, to wy w demokratycznych wyborach wybraliście Adolfa Hitlera i NSDAP.

NIEMCY, to z waszych podatków Adolf Hitler finansował zbrodnie i mordowanie ludzi.

NIEMCY, to wasze firmy bogaciły się na grabieniu i mordowaniu obywateli Polski i innych państw.

NIEMCY, to wy karaliście śmiercią Polaków ratujących Żydów.

NIEMCY, to wasze państwo zbudowało obozy śmierci w okupowanej przez was Europie.

NIEMCY, nie zakłamujcie historii! Przeproście Karola Tanderę i inne swoje ofiary”.

W ostatnim zdaniu chodzi o proces wytoczony niemieckiej telewizji ZDF przez 96-letniego więźnia Auschwitz po tym, jak w 2013 roku telewizja napisała na swojej stronie internetowej o “polskich obozach zagłady”. O sprawie obficie informowały sprzyjające PiS media, w tym “Niezależna” oraz “wPolityce”, choć, podobnie jak TVP Info w klipie, nie były w stanie uzgodnić pisowni nazwiska bohatera – nazywają go “Tenderą” lub “Tanderą”.

Klip TVP Info to poruszający przykład manipulacji. Wszystkie zdania czytane przez lektora są prawdą: Niemcy wybrali NSDAP w demokratycznych wyborach, wiele niemieckich firm współpracowało z reżimem, faktycznie za pomaganie Żydom w Polsce (oraz na Ukrainie, Białorusi i Litwie) groziła kara śmierci i to niemieckie państwo zbudowało w Europie, w tym na ziemiach okupowanej Polski, obozy śmierci.

Manipulacja polega nie na jawnym mówieniu nieprawdy, ale na przemilczaniu kontekstu, stosowaniu odpowiedzialności zbiorowej oraz ignorowaniu upływu czasu.

Wzywając Niemców, by przeprosili swoje ofiary i sugerując, że „zakłamują” historię,  TVP Info ignoruje kontekst – w tym kluczową informację, że Niemcy nie wypierały się nigdy odpowiedzialności za wojnę, a niemieccy politycy wielokrotnie za nią przepraszali. Sławny był gest kanclerza Republiki Federalnej Niemiec Willy’ego Brandta przed pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie 7 grudnia 1970 roku. Także 1 sierpnia 2017 roku niemiecki ambasador zarządził opuszczenie flag do połowy masztu przed ambasadą, a oficjalny komunikat mówił jednoznacznie o niemieckich zbrodniach.

Klip TVP Info ma tworzyć wrażenie, że tego wszystkiego nie ma i nie było, że Niemcy nie rozliczyli się z przeszłością i trzeba ich do tego wezwać. To poważne przekłamanie, które ma budzić niechęć czy wręcz nienawiść do „Niemców”.

TVP Info żąda przy tym przeprosin po prostu od “Niemców”, czyli stosuje zasadę odpowiedzialności zbiorowej. To nie jest wcale oczywista kwestia. Nie wszyscy Niemcy głosowali na Hitlera – w marcu 1933 roku NSDAP zdobyła niecałe 44 proc. głosów. Jeżeli wszyscy obywatele mają odpowiadać za historyczne zbrodnie popełnione przez własne rządy, także po wielu dekadach, to od Polaków można np. oczekiwać przeprosin za pacyfikacje wsi ukraińskich pod koniec lat 30. i niszczenie cerkwi.

Ponadto od II wojny upłynęło już ponad 70 lat i niemal wszyscy jej uczestnicy już dawno nie żyją. Żyje ledwie garstka tych, którzy głosowali na Hitlera w 1933 roku, muszą mieć dziś 102 lata lub więcej. Z ostatnich danych demograficznych (tzw. piramidy populacji) wiadomo, że w 2016 roku w Niemczech żyło 15,7 tys. stulatków (głównie kobiet).

Nie jest jasne, do kiedy dzieci, wnuki i prawnuki mają odpowiadać za zbrodnie swoich rodziców – zbrodnie, z którymi nic nie mają wspólnego. Manipulacja TVP polega tutaj na ignorowaniu upływu czasu oraz wielokrotnych aktów przeprosin i przebaczenia (zaczynając chociażby od listu biskupów polskich do niemieckich z 1965 roku, w którym napisali oni “udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”).

OKO.press zapytało o opinię o klipie dwóch ekspertów – znanych naukowców zajmujących się stosunkami polsko-niemieckimi – prof. Klausa Bachmanna oraz prof. Krzysztofa Ruchniewicza.

Prof. Klaus Bachmann: Myślę, że to tylko sezon urlopowy spowodował, że nie ma tego jeszcze w niemieckich audycjach kabaretowych (no i może to, że cała sprawa z ZDF jest tu kompletnie nieznana). Świadczy to o całkowitym odmóżdżeniu, aby coś takiego nadawać po niemiecku w telewizji polskiej, którą przez satelitę w Niemczech oglądają tylko ludzie, którzy i tak znają polski. I nie zapomnijmy, że to jest w języku zbliżonym do niemieckiego – tam jest masa błędów, spiker ma wyraźny akcent. To jest tak toporne jak te stare filmy z lat 60., gdzie polscy aktorzy grają Niemców, ale nie potrafią wymawiać umlautów.

Prof. Krzysztof Ruchniewicz: Można i trzeba wskazywać na konsekwencje tego rozmyślnego niszczenia dobrych i korzystnych relacji z Niemcami dla Polski. Można i trzeba protestować, gdy ktoś wmawia, że dialog polsko-niemiecki i nasze dobrosąsiedzkie stosunki są nic niewarte i pozorne, że ufundowano je na jakiejś moralnej kapitulacji Polaków wobec Niemiec.

Obszerniejszy komentarz prof. Ruchniewicza można przeczytać na jego blogu – tutaj.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym