Komisja Jakiego ma uzyskać nowe uprawnienia, w tym prokuratorskie, nieograniczony dostęp do akt sądowych, rejestrów, baz danych, które będzie mogła przetwarzać bez wiedzy i zgody osób, których te dane dotyczą. Aparatem urzędniczym Komisji stanie się całe Ministerstwo Sprawiedliwości. Ale próżna nadzieja, że to pomoże wyrzuconym lokatorom

Mimo wielu decyzji wydanych przez Komisję Jakiego nie słychać o żadnym przypadku odzyskania przez jakiegokolwiek lokatora mieszkania, a przecież pod takim hasłem Komisja została ustanowiona. Oczekiwanie, iż Komisja – po nowelizacji ustawy – rozwiąże rażące przypadki niesprawiedliwości społecznej – jak to ujęto w uzasadnieniu nowelizacji – nadal pozostanie oczekiwaniem.

W Sejmie jest już projekt nowelizacji ustawy o Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich. Taka ma być nowa oficjalna nazwa tego jeszcze bardziej omnipotentnego, nadzwyczajnego organu. Komisja zwana potocznie komisją Jakiego, ma uzyskać nowe uprawnienia, w tym prokuratorskie, nieograniczony dostęp do akt sądowych, rejestrów, baz danych, które będzie mogła przetwarzać bez wiedzy i zgody osób, których te dane dotyczą. Aparatem urzędniczym Komisji stanie się całe Ministerstwo Sprawiedliwości.

Grzywny za niestawiennictwo mają sięgać 30 tys. zł, a osoby, które uporczywie będą unikać Komisji będą mogły zostać przed jej oblicze przymusowo doprowadzone.

Jeszcze większy decyzyjny kogel-mogel

  1. Komisja będzie mogła uchylać nie tylko tzw. decyzje zwrotowe [decyzje Urzędu Miasta oddające znacjonalizowane bezprawnie po wojnie nieruchomości prawowitym właścicielom, lub ich spadkobiercom – red.], ale w zasadzie wszystkie inne decyzje w jakiś sposób związane w procesem reprywatyzacji: decyzje weryfikujące decyzje zwrotowe, na podstawie których wypłacono odszkodowanie, ustanowiono użytkowanie wieczyste lub przyznano odszkodowanie w związku z nieruchomością warszawską na podstawie orzeczenia sądu.
  2. W dodatku Komisja będzie mogła zajmować się decyzjami nieostatecznymi. Jeżeli zatem od jakiejś decyzji Prezydenta Warszawy wniesiono odwołanie i toczy się postępowanie np. przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym w Warszawie w sprawie tej decyzji, to w sprawie tej samej decyzji może toczyć się równolegle postępowanie przed Komisją.
  3. Komisja będzie mogła także wszcząć postępowanie, jeżeli prokurator złoży sprzeciw od decyzji reprywatyzacyjnej do organu właściwego do wznowienia postępowania albo uchylenia lub zmiany tej decyzji.

W postępowaniu przed Komisją prokurator będzie miał prawa strony postępowania.

Każdy z tych organów będzie wydawał swoje rozstrzygnięcia w stosunku do tej samej decyzji i nie da się wykluczyć, że w obrocie prawnym będą funkcjonowały sprzeczne ze sobą decyzje. Co więcej, będą one zapewne przedmiotem kolejnych postępowań nadzwyczajnych.

W efekcie, ustalenie obiektywnego i jednoznacznego stanu prawnego danej nieruchomości będzie wręcz niemożliwe. Nikogo racjonalnego nie trzeba przekonywać, że taki stan rzeczy jest zaprzeczeniem wszystkiego, czego można by oczekiwać od państwa prawa.

Komisja dochodzeniowo-śledcza

Komisja uzyska kompetencje prokuratora określone w przepisach o postępowaniu administracyjnym i cywilnym oraz odpowiadające im kompetencje z ustawy Prawo o prokuraturze. Jej zadaniem nie będzie już tylko badanie decyzji reprywatyzacyjnych, ale „wyjaśnianie nieprawidłowości i uchybień w działalności organów i osób prowadzących postępowania w przedmiocie wydawania decyzji reprywatyzacyjnych”.

Oznacza to, że

Komisja będzie mogła żądać – na prawach przysługujących prokuratorowi – wznowienia postępowania sądowego, czy też złożyć sprzeciw od każdej decyzji administracyjnej.

Do wykonywania kompetencji prokuratora, jak też do innych czynności lub kompetencji przewodniczącego Komisji, jej przewodniczący będzie mógł upoważnić członka Komisji lub pracownika Ministerstwa Sprawiedliwości. W uzasadnieniu wprost stwierdzono, że

przewodniczący Komisji będzie mógł przekazywać swoje kompetencje pracownikom Ministerstwa Sprawiedliwości.

Na wniosek przewodniczącego Komisji prezes właściwego sądu będzie zobowiązany przekazać kopie z akt sprawy, a także przesłać akta w całości. W uzasadnieniu ustawy wskazano, że za udostępnieniem akt Komisji przemawia interes publiczny, jakim jest oczekiwanie, iż Komisja rozwiąże rażące przypadki niesprawiedliwości społecznej.

W ślad za tymi zmianami przewiduje się, że Komisja (a więc także każdy upoważniony pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości)

może korzystać z danych o osobie uzyskanych od prezesów sądów, prokuratorów, organów administracji rządowej i samorządowej oraz podległych im jednostek organizacyjnych oraz przetwarzać je bez wiedzy i zgody osoby, której te dane dotyczą.

Fakultatywne rozprawy

Jeżeli przeprowadzenie rozprawy – w ocenie Komisji – nie zapewni przyspieszenia lub uproszczenia postępowania, decyzje Komisji będą zapadać za zamkniętymi drzwiami. Proponuje się także

rozszerzenie podstaw wyłączenia jawności rozprawy przed Komisją,

co projektodawcy tłumaczą dużą ilością wniosków uczestników postępowania o ochronę wizerunku lub danych osobowych w trakcie rozprawy.

Grzywny za niestawiennictwo do 30 tys. złotych, przymusowe doprowadzenie

Według proponowanych przepisów strona, która nie stawiła się bez uzasadnionej przyczyny, może być ukarana grzywną do 10 tys. zł, a w razie ponownego niezastosowania się do wezwania – grzywną do 30 tys. zł.

Jeżeli stroną jest osoba prawna (np. Miasto Stołeczne Warszawa), Komisja może ukarać grzywną osobę, która według przepisów dotyczących ustroju danej osoby prawnej jest jej ustawowym reprezentantem (np. Prezydent Warszawy). Jeżeli proponowane rozwiązania wejdą w życie, Komisja będzie mogła nakładać grzywny na Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Komisja niezależnie od możliwości nałożenia grzywny na stronę, świadka lub biegłego z tytułu niestawienia się na rozprawie będzie mogła wystąpić do prokuratora o zarządzenie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia osoby wezwanej we wszystkich tych przypadkach, w których brak zadośćuczynienia wezwaniu Komisji stanowił będzie wyraz uporczywego uchylania się od takiego wezwania.

Zawieszenie postępowania egzekucyjnego lub wstrzymanie czynności egzekucyjnych – tylko na piśmie

Komisja będzie mogła wystąpić do sądu o zawieszenie postępowania egzekucyjnego albo wstrzymanie czynności egzekucyjnych dotyczących lokalu w nieruchomości warszawskiej będącej przedmiotem decyzji reprywatyzacyjnej. Tyle że przepis nie wskazuje, jakimi przesłankami ma kierować się sąd decydując o dopuszczalności zawieszenia postępowania, czy też wstrzymaniu czynności egzekucyjnych. Na próżno takich podstaw szukać w ustawach procesowych, w których żadnych zmian w tym zakresie nie proponuje się wprowadzić.

Co więcej, fakt, że toczy się postępowanie przed Komisją w żaden sposób nie podważa tytuły wykonawczego jakim jest prawomocny wyrok, na podstawie którego komornik prowadzi egzekucję.

Nie trudno sobie wyobrazić, że intencja ustawodawcy nie zrealizuje się w praktyce. A kto będzie temu winny? Sądy czy ustawodawca?

Nowe prawo, stare problemy

Ustawa o Komisji obowiązuje od 5 maja 2017 roku. Mimo wielu wydanych decyzji nie słychać o żadnym przypadku odzyskania mieszkania przez jakiegokolwiek lokatora, a przecież pod takim hasłem Komisja została ustanowiona, co wyraża także nazwa ustawy – o zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych.

Oczekiwanie, iż Komisja Jakiego rozwiąże rażące przypadki niesprawiedliwości społecznej – bo tak to ujęto w uzasadnieniu nowelizacji – nadal pozostanie oczekiwaniem.

*Michał Chylak, ekspert Instytutu Badań nad Prawem Nieruchomości. Pracował m.in. w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka jako koordynator Kliniki Prawa Własności oraz warszawskich kancelariach prawnych, obecnie w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Poglądy wyrażone w artykule są prywatnymi poglądami autora



Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press