"Panie Prezydencie, przybywa Pan do kraju, który nie jest praworządny. Pana mocny głos wzywający do tolerancji i wzajemnego poszanowania, a także przestrzegania postanowień konstytucji i innych praw, może mieć znaczenie historyczne" - piszą do Donalda Trumpa byli ambasadorowie

Grupa byłych dyplomatów skupiona w Konferencji Ambasadorów RP apeluje do amerykańskiego prezydenta, aby w czasie wizyty w Polsce z okazji upamiętnienia wybuchu II wojny światowej, wezwał rządzących do przestrzegania wspólnych euro-atlantyckich wartości, takich jak poszanowanie rządów prawa, praw i wolności obywatelskich.

„W Polsce od kilku lat narasta proces łamania i naginania naszej Konstytucji.  Rozmontowywany jest trójpodział władzy, niszczone niezawisłe sądownictwo. Prawa człowieka są ograniczane, a narastająca opresja wobec politycznych oponentów oraz mniejszości – etnicznych, religijnych, seksualnych – jest nie tylko tolerowana, lecz wręcz inspirowana” – piszą dyplomaci.

Chcą przekonać łasego na pochwały i spragnionego międzynarodowego poklasku Donalda Trumpa, że jego przemówienie w Gdańsku będzie miało historyczny charakter, a spragnieni wolności Polacy wezmą sobie jego słowa do serca.

Po co wzywać Donalda Trumpa do wygłoszenia słów o poszanowaniu prawa, respektowaniu praw człowieka oraz walki z kłamstwem w życiu publicznym?

Po pierwsze, dyplomaci zwracają się do osoby pełniącej jeden z najważniejszych urzędów na świecie, Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Utrzymywanie dobrych relacji z przywódcą światowego mocarstwa to element polskiej racji stanu. Rządy państw, których społeczeństwa i część klasy politycznej zdecydowanie nie są przychylne Trumpowi – Niemcy, Wielka Brytania, Dania – i tak zabiegają o dobre relacje z Prezydentem USA. Po odwołaniu przez Trumpa wizyty w Danii, duńska premier Mette Frederiksen próbowała odbudować dobre relacje w „konstruktywnej” rozmowie telefonicznej.

Po drugie, list ma dotrzeć nie tylko do samego prezydenta i jego kręgu, ale szerzej, do amerykańskich elit, w tym demokratycznych, dziennikarzy oraz innych liderów opinii.

W listopadzie 2018 roku wybitny amerykański konstytucjonalista Bruce Ackerman, przebywający w Warszawie na zaproszenie „Gazety Wyborczej” i Archiwum Osiatyńskiego, przypominał, że Polska musi przekonywać demokratów w USA, że nie jest Węgrami czy Turcją.

„Po zakończeniu kadencji Trumpa nowa amerykańska administracja będzie miała wiele ważnych problemów do rozwiązania. Eksperci od spraw Polski mogą nie mieć wystarczającej siły przebicia, żeby wpłynąć na decyzje rządzących, dlatego ważnym wyzwaniem dla rządzących w Polsce jest pokazanie Amerykanom, że między Polską a Węgrami istnieje zasadnicza różnica. Moim zdaniem polscy wyborcy muszą też zrozumieć, że wschodnia granica Polski będzie bezpieczna po 2020 roku tylko wtedy, jeśli w 2019 roku PiS przegra wybory” – mówił Ackerman.

Dlatego warto przypominać Amerykanom, zarówno Republikanom, jak i Demokratom, o osunięciu się standardów państwa prawa i szerzej, liberalnej demokracji w Polsce. A także, żeby Polski nie utożsamiać jedynie z obecnym obozem rządzącym, pokazać pluralizm polityczny i przywiązanie polskiego społeczeństwa do wartości demokratycznych.

Poniżej publikujemy cały list otwarty Konferencji Ambasadorów RP do Donalda Trumpa, w języku polskim i angielskim.

List otwarty Konferencji Ambasadorów RP do J.E. Donalda J. Trumpa, Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki

Szanowny Panie Prezydencie,

wizyta Prezydenta USA to dla nas, Polaków, zawsze wielkie wydarzenie.  Powitamy Pana z należnym mu szacunkiem.

Źródła naszej sympatii do Narodu Amerykańskiego i jego przywódców mają długą i piękną historię. Setki tysięcy osadników z ziem polskich uciekając przed biedą, prześladowaniami politycznymi i nietolerancją znalazły dobrobyt i bezpieczeństwo po drugiej stronie Atlantyku.

W 1918, w 13 punkcie swojej Deklaracji, Prezydent Woodrow Wilson dał impuls do wskrzeszenia Rzeczypospolitej. Stany Zjednoczone wspierały walkę polskiej „Solidarności”, udzielały ekonomicznej pomocy w trudnych czasach transformacji gospodarczej i społecznej,angażowały się w budowę naszego systemu bezpieczeństwa. Zwiększająca się obecność żołnierzy amerykańskich na ziemi polskiej jest wymowna.

Pamiętamy o tych faktach. Suwerenna Polska z kolei nie zawahała się wesprzeć militarnie przewodzonych przez Amerykę akcji w Iraku i Afganistanie zwalczających terroryzm i wspierających demokrację. Wspólnie z żołnierzami innych państw tworzymy podstawy obrony NATO przed zagrożeniami dla bezpieczeństwa Europy i Ameryki. Wszystko to, a wymieniliśmy zaledwie małą cześć dokonań, stanowi wspólne dziedzictwo – świadectwo przyjaźni, zrozumienia i partnerstwa naszych krajów.

Przywołując najpiękniejsze karty naszej historii, chcemy jednocześnie zwrócić Pana uwagę na dwie, obecnie ważne sprawy: zagrożenie wspólnoty bezpieczeństwa i wspólnoty wartości.

Pana wizyta w Warszawie związana jest z obchodami 80-tej rocznicy napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę. 1 września 1939 to w naszej historii tragiczna data, początek wojennej gehenny, terroru, masowej eksterminacji, a także gospodarczej ruiny, przesiedleń i bratobójczych walk. Dzień ten przypomina też o dramatycznym w konsekwencjach osamotnieniu Polaków, których porzucili najbliżsi sojusznicy, uznając że kraj nad Wisłą nie przynależy do Zachodu. Pod koniec wojny wielkie mocarstwa potwierdziły takie myślenie oddając Polskę pod całkowitą kontrolę ZSRR.

Dziś nasza Rzeczpospolita jest członkiem wielkiej, demokratycznej rodziny zbudowanej na dwóch filarach: Unii Europejskiej i NATO. Polska pozostaje trwałym i sprawdzonym sojusznikiem USA.  W tej wspólnocie wartości i interesów nie ma sprzeczności, a naszą racją stanu jest utrzymanie bliskich relacji ze wszystkimi jej podmiotami. Niezależnie od powierzchni kraju czy populacji. USA, Litwa, Niemcy, Francja czy Kanada, podobnie jak pozostali członkowie NATO, są równoprawnymi partnerami w sojuszu, którego siła powinna być mierzona przede wszystkim możliwością wspólnego i skutecznego działania.

Polska osamotniona, otoczona nieprzyjaciółmi, skonfliktowana z sąsiadami i zdana – jak przed II Wojną Światową – wyłącznie na odległe geograficznie sojusze, to prosta droga do kolejnej katastrofy.  W tym kontekście rola „konia trojańskiego”, kraju dryfującego na obrzeża wspólnoty wolności i demokracji, dokąd spycha Polskę obecny rząd, jest dla nas i dla naszych sojuszników, w tym także USA, destrukcyjna.  W naszym euroatlantyckim związku chcemy być poważnym i wiarygodnym partnerem. Partnerem gotowym także do poświęceń, ale nie wyłącznie klientem i wykonawcą zadań, które spójności NATO nie służą.

Panie Prezydencie, my, Europejczycy, podobnie jak Naród Amerykański, jesteśmy dumni ze wspólnego dziedzictwa. Ideały europejskiego Oświecenia i Ojców Założycieli pierwszego nowoczesnego państwa, jakim były Stany Zjednoczone Ameryki to demokracja, praworządność, prawa człowieka, równość obywateli i ich wolności. Nie znamy kraju, w którym waga i poszanowanie opartej na nich Konstytucji są tak strzeżone jak w Stanach Zjednoczonych.

Tymczasem w Polsce od kilku lat narasta proces łamania i naginania naszej Konstytucji.  Rozmontowywany jest trójpodział władzy, niszczone niezawisłe sądownictwo. Prawa człowieka są ograniczane, a narastająca opresja wobec politycznych oponentów oraz mniejszości – etnicznych, religijnych, seksualnych – jest nie tylko tolerowana, lecz wręcz inspirowana.

Panie Prezydencie, przybywa Pan do kraju, który nie jest praworządny. Pana mocny głos wzywający do tolerancji i wzajemnego poszanowania, a także przestrzegania postanowień konstytucji i innych praw, może mieć znaczenie historyczne. Tylko wolne, demokratycznie zarządzane państwa mogą tworzyć trwałą i skuteczną wspólnotę zdolną obronić się przed zalewem agresji, autorytaryzmu i kłamstwa. Spragnieni wolności Polacy będą Pana słuchali. Wezmą sobie Pana słowa do serca.

Z wyrazami uszanowania, w oczekiwaniu na Pana przyjazd i z nadzieją,

Podpisy:

Jan Barcz  Maciej Klimczak  Jerzy Maria Nowak 
Iwo Byczewski  Tomasz Knothe  Piotr Nowina-Konopka 
Maria Krzysztof Byrski  Maciej Kozłowski  Agnieszka Magdziak-Miszewska 
Mieczysław Cieniuch  Maciej Koźmioski  Piotr Ogrodzioski 
Tadeusz Diem  Andrzej Krawczyk  Ryszard Schnepf 
Grzegorz Dziemidowicz  Andrzej Krzeczunowicz  Grażyna Sikorska 
Urszula Gacek  Henryk Lipszyc  Wojciech Tomaszewski 
Adam W. Jelonek  Piotr Łukasiewicz

Warszawa, 26 sierpnia 2019 r.

Apel w języku angielskim

Dear Mr. President,

The visit of the President of the United States is always a great event for us Poles. We will welcome you with due respect.

The sources of our affection for the American nation and its leaders have a long and beautiful history. Hundreds of thousands of settlers from Poland, escaping poverty, political persecution and intolerance, found prosperity and security on the other side of the Atlantic. In 1918, President Woodrow Wilson, in the 13thpoint of his Declaration, gave the impulse to resurrect the Republic of Poland. The United States supported the struggles of the Polish “Solidarity” movement, provided financial assistance during difficult times of economic and social transformation, and engaged in the building of our security system. The increasing presence of American soldiers on Polish soil is noteworthy. We remember all these facts. Sovereign Poland, in turn, did not hesitate to support America’s militarily led operations in Iraq and Afghanistan, fighting terrorism and supporting democracy. Together with soldiers from other countries, we create the foundations of NATO’s defense against threats to the security of both Europe and America. All these events, and we have mentioned but a few, constitute our shared heritage, and are a testimony to the friendship, understanding and partnership between our nations.

While recalling these illustrious events in our history, we wish to draw your attention to two important issues, namely current threats to both the security community and to the community of values.

Your visit to Warsaw coincides with the commemoration of the 80th anniversary of Nazi Germany’s invasion of Poland. September 1,1939 is a tragic date in our history, the beginning of wartime ordeal, of terror, mass extermination, as well as of economic ruin, displacement of persons and fratricidal battles. This day also reminds us of the dramatic consequences of Poland’s isolation, abandoned by its closest allies, who had concluded that a country on the Vistula did not belong to the West. At the end of the war, the great powers confirmed this belief, thus putting Poland under the total control of the USSR. Today, our Republic is a member of a large, democratic family founded on two pillars: the European Union and NATO. Poland remains a steadfast and proven ally of the USA. These communities of values ​​and interests are not at odds with each other. Our raison d’état is to maintain a close relationship with all community members, regardless of their geographical size or the size of their population. The USA, Lithuania, Germany, France or Canada, like all other NATO members, are equal partners in an alliance whose strength should be measured primarily by its potential for joint and effective action. An isolated Poland, surrounded by enemies, conflicted with its neighbors and, as was the case before World War II, reliant solely on geographically distant alliances, is on course to another catastrophe. In this context, the role of a “Trojan horse’, of a country drifting to the fringes of the community of freedom and democracy, a course on which the current government in steering Poland, is destructive both to us and our allies, including the United States. We want to be a serious and reliable partner in our Euro-Atlantic relationship. A partner also ready to make sacrifices, not solely a client or an executor of tasks which do not serve NATO’s cohesion well.

Mr. President, we Europeans, like the people of America, are proud of our shared heritage. The ideals of the European Enlightenment and of the Founding Fathers of the first modern state, namely the United States of America, are democracy, the rule of law, respect for human rights, equality of citizens and safeguarding of their freedoms. We do not know of a nation where the Constitution is esteemed and respected as it is in the United States. Meanwhile, in Poland, the process of flouting and bending our Constitution has been on the rise for several years. The division of powers is being dismantled and the independent judiciary is being destroyed. Human rights are curtailed, and the growing repression of political opponents and various minorities, be they ethnic, religious or sexual, is not only tolerated by the government, but even inspired by it.

Mr. President, you are coming to a country where the rule of law is no longer respected. Your powerful voice calling for tolerance and mutual respect, as well as compliance with the provisions of the Constitution and other laws, may have historical significance. Only free, democratically governed states can create a lasting and effective community capable of defending itself against a flood of aggression, authoritarianism and falsehoods. Poles, hungry for freedom, will listen to you. They will take your words to heart. We await your arrival with hope.

Most respectfully,

Signatures:

Jan Barcz  Maciej Klimczak  Jerzy Maria Nowak 
Iwo Byczewski  Tomasz Knothe  Piotr Nowina-Konopka 
Maria Krzysztof Byrski  Maciej Kozłowski  Agnieszka Magdziak-Miszewska 
Mieczysław Cieniuch  Maciej Koźmioski  Piotr Ogrodzioski 
Tadeusz Diem  Andrzej Krawczyk  Ryszard Schnepf 
Grzegorz Dziemidowicz  Andrzej Krzeczunowicz  Grażyna Sikorska 
Urszula Gacek  Henryk Lipszyc  Wojciech Tomaszewski 
Adam W. Jelonek  Piotr Łukasiewic 

August 26, 2019

Source: Konferencja Ambasadorów RP

 

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Pisze o prawie i polityce. Koordynuje Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland.


Komentarze

  1. Konrad Antos

    Mariusz Was haha Trump jest miliarderem i prezydentem najpotężniejszego państwa na świecie za to ty jesteś jakimś sfrustrowanym frajerem który sobie przedłuża pałę pisząc kalumnie w języku którego nawet adresat nie rozumie.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press