Koszmar w prywatnym zoo. Relacja z Parku Dzikich Zwierząt [WIDEO]

Zajmujący ok. 100 hektarów Park Dzikich Zwierząt Kadzidłowo im. prof. Benedykta Dybowskiego to jedno z prywatnych zoo w Polsce. Od samego początku szefuje mu dr Andrzej Krzywiński, dziś już starszy człowiek.

Przebywa tu kilkaset zwierząt: daniele, osły, sarny i koniki polskie, a nawet jeden jak. W wolierach trzymane są też duże drapieżniki – wilki i rysie. A także ptaki – w tym żurawie, puchacz i bieliki. Luzem latają pawie o rozłożystych ogonach. Jest też ponad 40 psów, bo dr Krzywiński ma pasję kynologiczną i wyhodował nową rasę – Polskiego Spaniela Myśliwskiego. ZOO współpracuje również z organizacją ekologiczną WWF Polska — wspólnie chcą odbudować populację rysia, według autorskiej metody dr Krzywińskiego.

Jednak od wielu lat pojawiały się wieści, że w Parku Dzikich Zwierząt dzieje się źle.

Zwiedzający zwracali uwagę, że niszczeje i rozpada się infrastruktura, część zwierząt trzymana jest w fatalnych warunkach. A dyrekcja ignoruje problemy zdrowotne podopiecznych.

Fundacja Viva! 28 grudnia 2018 przeprowadziła interwencję, która niestety potwierdziła najgorsze obawy dotyczące kadzidłowskiego prywatnego zoo. Na miejscu znaleziono zabiedzone psy — trzymane bez dostępu do wody albo pojone skandalicznie brudną cieczą, głodne i przetrzymywane w pobrudzonych odchodami boksach oraz ciemnych komórkach. Osły na wybiegu miały przerośnięte kopyta i związane z tym deformacje nóg.

Poniżej prezentujemy naszą wideorelację z interwencji.

W trakcie interwencji Fundacja Viva! zabrała z zoo 10 najbardziej zagrożonych zwierząt: cztery osły ze zdeformowanymi kopytami i sześć psów (w tym z ogromną przepukliną i zagłodzone). Wątpliwości budzą również warunku przetrzymywania dzikich ptaków, m.in. bielików i puchacza. OKO.press będzie monitorować sytuację w kadzidłowskim zoo.

Wczoraj opisaliśmy sprawę w reportażu:



Robert Jurszo
Maciek Piasecki

Popularne:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym