„Gazeta Wyborcza” na pierwszej stronie opublikowała kolejną aktualizację danych o darmowych lekach dla seniorów. W stosunku do pierwszych deklaracji realizacja obietnicy wypada coraz bardziej ubogo

Mamy gotowe ustawy, a w nich konkrety. (...) Leki za darmo dla seniorów po ukończeniu 75. roku życia. (...) Zrobimy to.

Beata Szydło, Prawo i Sprawiedliwość spot wyborczy PiS - 18/09/2015

YouTube PiS


Realizacja spóźniona. Środków wystarczy na 1/7 leków na receptę.


Przypomnijmy: w kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość puściło oko do seniorów, obiecując im darmowe leki. Według pierwotnych zapowiedzi bez rachunku z apteki mieli wychodzić pacjenci po 75. roku życia.

Problemy zaczęły się, kiedy PiS zaczęło przechodzić od słów do czynów. Nie udało się spełnić obietnicy wprowadzenia zmiany podczas pierwszych 100 dni rządu, choć w spotach przed wyborami kandydatka na premiera pokazywała słynną niebieską teczkę z gotowymi projektami ustaw.

Ale już dzisiaj chcę powiedzieć, co przede wszystkim zrobimy w czasie pierwszych stu dni naszych rządów. (…) Po czwarte, bezpłatne leki od siedemdziesiątego piątego roku życia.

Beata Szydło, Exposé - 18/11/2015

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta


Obietnica złamana. 100 dni rządu minęło 26 lutego 2016 roku.


Ustawę uchwalono 18 marca 2016 – w 123. dniu rządów – ale pierwsza lista darmowych leków dla seniorów (lista „S”) ma obowiązywać dopiero od 1 września 2016, czyli pół roku po zapowiadanym terminie.

To jednak mniejszy problem. Większym są niewystarczające środki na realizację obietnicy w kształcie zaproponowanym w kampanii wyborcze.

Ustawa zapewni zaledwie 14 proc. środków na używane do tej pory leki w roku 2016 oraz 22 proc. w roku 2017 (1/7 potrzebnych seniorom leków w 2016 r. i 1/5 w 2017 r. będzie darmowa). Te wyliczenia nie obejmują wydatków na leki kupowane bez recepty.

Wyborcza” do listy problemów dodaje kształt listy darmowych leków, której nie chce ujawnić Ministerstwo Zdrowia. Na podstawie opinii Agencji Oceny Technologii Medycznych pisze: „na liście darmowych leków mają być tylko najtańsze leki na najczęstsze w tym wieku choroby. Niektórych podstawowych leków na nadciśnienie, ból czy parkinsona zabraknie”.

W efekcie darmowe leki mogą prowadzić do niekorzystnych dla pacjentów zmian w sposobie leczenia: ponieważ do leków przepisywanych przez lekarzy w pierwszej kolejności, trzeba będzie dopłacać, a darmowe będą dopiero te, które przepisuje się później, pacjenci będą mogli oszczędzać na zdrowiu.

Drugi problem to wyłudzenia. „Na liście są też leki, które biorą młodsi. Pacjenci będą naciskać, by wypisać receptę na dziadka lub babcię i dopiero się zacznie” – mówi anonimowy lekarz „Wyborczej”.


Przeczytaj analizę Agaty Chełstowskiej:

Kandydaci obiecują. OKO.press rozlicza.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Socjolog, publicysta. Publikuje na łamach Gazety Wyborczej. Doktorant w ISNS UW.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!