16 września 2020

Ks. Isakowicz-Zaleski kontra kard. Dziwisz: historia o molestowaniu, zgonach i malwersacjach w Kościele

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski opublikował treść listu z 2012 r., w którym miał informować kard. Stanisława Dziwisza o księżach wykorzystujących seksualnie nieletnich, homoseksualistach i współpracownikach SB. W tle są również tajemnicze samobójstwa księży w jednej z diecezji

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski w kwietniu 2012 roku osobiście wręczył kard. Stanisławowi Dziwiszowi list o nieprawidłowościach w diecezji krakowskiej. Dzisiaj, 16 września, ks. Isakowicz-Zaleski opublikował treść tego listu na Facebooku. Opisał w nim siedem spraw, dotyczących m.in. zarzutów o wykorzystywanie seksualne, współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, malwersacje finansowe. Nazwiska księży wykropkował z wyłączeniem ks. Jana Wodniaka, o którym w ostatnich dniach pisał Onet oraz “Gazeta Wyborcza”.

Jak biskupi kryli ks. Wodniaka

Ks. Jan Wodniak w latach 80. kilkaset razy wykorzystywał seksualnie Janusza Szymika, ministranta z Międzybrodzia Bialskiego. Szymik informował o tym w 1993 i 2007 roku Tadeusza Rakoczego, ówczesnego biskupa bielsko-żywieckiego. Bezskutecznie. Biskup wbrew obowiązkowi nie powiadomił o sprawie Watykanu, a księdzu pozwalał nadal być proboszczem.

W 2008 roku Szymik opisał więc sprawę ks. Isakowiczowi-Zaleskiemu. Rok wcześniej wydał on głośną książkę pt. “Księża wobec bezpieki na przykładzie archidiecezji krakowskiej”. Cztery lata później, jak twierdzi Isakowicz-Zaleski, kilkustronicowy list Szymika przekazał kard. Dziwiszowi.

“21 kwietnia 2012 roku przyjechałem do krakowskiej kurii i wręczyłem do rąk własnych kard. Dziwiszowi dokumenty, w których znajdowała się dokładnie opisana sprawa Janusza Szymika oraz jego dane kontaktowe” - mówił Onetowi ks. Isakowicz-Zaleski. O tej wizycie powiedział wtedy Januszowi Szymikowi.

W reakcji na artykuł Onetu kard. Dziwisz, dziś arcybiskup senior archidiecezji krakowskiej, 15 września wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że nie pamięta takiego spotkania, a w archiwach kurii nie ma po nim śladu. Dodał, że 21 kwietnia 2012 nie mógł odbyć żadnego spotkania w kurii, bo był wtedy z pielgrzymką “w Ziemi Świętej”. To prawda. Jak sprawdziliśmy, kard. Dziwisz był w Jerozolimie od 16 do 23 kwietnia.

W rozmowie z OKO.press ks. Isakowicz-Zaleski zapewnił jednak, że co do daty mógł się pomylić, ale spotkanie z kard. Dziwiszem pod koniec kwietnia było faktem. Opublikowany dzisiaj przez niego list nosi datę 24 kwietnia 2012 roku.

W liście do kard. Dziwisza ks. Isakowicz Zaleski miał przekazać metropolicie, że Janusz Szymik bezskutecznie interweniował w swojej sprawie u bp. Rakoczego, ale ten nie rozwiązał problemu. “W chwili obecnej grozi to postawieniem zarzutu o tuszowanie przez władze kościelne stosunków homoseksualnych, które podwładny im duchowny (nadal urzędujący proboszcz) utrzymywał z osobą nieletnią” - pisał Isakowicz-Zaleski.

7 przemilczanych spraw

List ks. Isakowicza-Zaleskiego wylicza 7 spraw związanych z księżmi archidiecezji krakowskiej, którą kierował wtedy kard. Dziwisz. Poza ks. Wodniakiem nie podaje ich imion i nazwisk, ale jedno z nich bez trudu można zidentyfikować.

“Najbardziej rażącym przypadkiem jest sprawa ks. infułata …… ………….., o którego skłonnościach dwukrotnie już informowałem ustnie Waszą Eminencję. Duchowny ów po ujawnieniu swoich kontaktów homoseksualnych z chłopcami z Ochotniczych Hufców Pracy, został zarejestrowany przez SB jako tajny współpracownik o ps. »Junak«” - pisał Isakowicz-Zaleski.

W dalszej części ujawnił, że ten sam ksiądz infułat był szefem komisji historycznej przy beatyfikacji Jana Pawła II. Funkcję tę pełnił ks. infułat dr Michał J. W latach 1969-1983 pracował w kurii krakowskiej. Od 1983 r. kierował rzymskim Ośrodkiem Dokumentacji Pontyfikatu Jana Pawła II. W 2000 r. został administratorem Bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie. W 2006 r. ks. Isakowicz-Zaleski informował, że ksiądz infułat był współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa PRL do czasu wyjazdu do Rzymu.

Ochotnicze Hufce Pracy, o których wspominał Isakowicz-Zaleski zajmują się aktywizacją zawodową osób w wieku 15-25 lat. Dobrowolne kontakty seksualne z chłopcami w tym wieku nie są przestępstwem w świetle prawa karnego.

Prawo kościelne za przestępstwo przeciwko VI przykazaniu uznaje wszelkie relacje seksualne duchownych z nieletnimi poniżej 18. roku życia.

Jeśli ks. Isakowicz-Zaleski przekazał informacje o tego rodzaju relacjach kard. Dziwiszowi, powinien on wszcząć w tej sprawie kościelne dochodzenie i powiadomić Watykan.

Biskup Szkodoń zignorował doniesienie o molestowaniu

Inna sprawa opisana przez ks. Isakowicza-Zaleskiego dotyczy księdza, który miał molestować nastoletniego chłopca. Jego rodzice zgłosili się do krakowskiego biskupa pomocniczego Jana Szkodonia, jednak ksiądz nie został odsunięty od posługi kapłańskiej.

“Po kilku miesiącach przerwy został ponownie mianowany proboszczem” - pisał Isakowicz-Zaleski. Podał także adres i numer telefonu do rodziców chłopca oraz osoby, która mogła być świadkiem molestowania. Wspomniał przy okazji, że w teczce tego księdza znalazł opisy “relacji ze środowiskiem krakowskich homoseksualistów, jak i niektórych lubieżnych czynów”.

Zignorowanie sprawy molestowanego chłopca przez biskupa Szkodonia (w ubiegłym roku oskarżonego o molestowanie nastolatki) oraz kardynała Dziwisza także jest naruszeniem watykańskich przepisów. Po ujawnieniu listu ks. Isakowicza-Zaleskiego obecny metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski zgodnie z ogłoszonym przez Franciszka listem apostolskim “Vos estis lux mundi” powinien powiadomić o nim Kongregację ds. Biskupów.

“Playboy”, samobójcy, zakonnicy

Ks. Isakowicz Zaleski przekazał kard. Dziwiszowi fragment listu od przyjaciela zmarłego w niewyjaśnionych okolicznościach kapłana. “Był "odmienny", ale do tego stanu doprowadził go ksiądz ………………., dyrektor ………………., ksywa »Playboy«. (...). Cała prawa została zatuszowana” - napisał przyjaciel zmarłego do ks. Isakowicza-Zaleskiego.

Z kontekstu można domyślać się, że “doprowadzenie do odmiennego stanu” to eufemizm dla wymuszonych kontaktów seksualnych. Ks. Isakowicz-Zaleski nie wypowiada jednak tej sugestii wprost. Dodał jedynie: “sprawy te są tak powszechne znane, że z mojej strony nie wymagają dodatkowych informacji”.

Zwrócił też kard. Dziwiszowi uwagę na “ekscesy homoseksualne i defraudacje finansowe oraz o ich tuszowanie przez tzw. lobby gejowskie” jednego z księży (nazwisko wykropkowane), serię tajemniczych samobójstw księży diecezji tarnowskiej oraz “godne pożałowania postępowania” zakonników. Kardynał Dziwisz miał też otrzymać wtedy listy księży tarnowskich, dotyczące samobójstw w tej diecezji oraz listy osób pokrzywdzonych przez zakonników.

Udostępnij:

Daniel Flis

Dziennikarz śledczy. W OKO.press od 2016 r., wcześniej pisał dla „Gazety Wyborczej”. Absolwent filozofii na UW i Polskiej Szkoły Reportażu, stypendysta OCCRP. Był nominowany do nagród dziennikarskich.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne