Po zabójstwie Pawła Adamowicza Gdańskiem będzie rządził komisarz. Według TVP Info, została nim dotychczasowa wiceprezydent Aleksandra Dulkiewicz, od lat bliska współpracowniczka Adamowicza. W ciągu trzech miesięcy muszą odbyć się wybory

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zabity w zamachu przeprowadzonym zaledwie 55 dni po zaprzysiężeniu i 70 dni od wyborów, kiedy głosami niemal 130 tys. gdańszczan (64,8 proc. głosujących) zdobył w drugiej turze swoją szóstą kadencję.

W czasie, gdy lekarze walczyli o życie prezydenta Adamowicza, rządy w jego imieniu sprawowała wiceprezydent Aleksandra Dulkiewicz, z zawodu prawniczka. Była pierwszą zastępczynią prezydenta od 2017, wcześniej asystentką Adamowicza i radną Gdańska z PO.

Ale wiceprezydenci zgodnie z prawem tracą swoje stanowiska w chwili, gdy oficjalnie wygasa mandat prezydenta miasta – czyli gdy stwierdzi to na specjalnym posiedzeniu rada miasta.

Jednak — według TVP Info — premier Mateusz Morawiecki już powołał Dulkiewicz na komisarza Gdańska na nadchodzące miesiące. Zrobił to zgodnie z artykułem 28f ustawy o samorządzie gminnym. Komisarz Dulkiewicz będzie rządziła miastem aż do zaprzysiężenia wybranego w wyborach następcy Pawła Adamowicza i będzie miała wszystkie uprawnienia prezydenta.

Wybory nowego prezydenta Gdańska także musi rozpisać premier. Zgodnie z kodeksem wyborczym, powinien ogłosić je niezwłocznie. Wybory trzeba przeprowadzić w ciągu 90 dni od wystąpienia ich przyczyny.

Tym razem mieszkańcy i mieszkanki Gdańska nie będą już wybierać radnych – ci wybrani trzy miesiące temu pozostaną na swoich stanowiskach. Nowy prezydent będzie mógł za to powołać swoich nowych zastępców.

OKO.press będzie się przyglądać zachodzącej w nadzwyczajnych okolicznościach zmianie władzy w Gdańsku.



Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym