Zielone drzewo, wiadomo - koniczynka PSL. Słusznie Kurski nie puścił w TVP takiej propagandy i zakazał puszczania spotu profrekwencyjnego organizacji pozarządowych. Ale jak można było przeoczyć inne aluzje? Znak X, czy to aby nie partyjne logo? A wnuczek, któremu babcia czyta Konstytucję? I kto jedzie po władzę na wózku? Glinka i Hartwig!

Ktoś może powiedzieć, że prezes Jacek Kurski – i jego specjalna komisja ds. wyborów w TVP – wykazały się imponującą partyjną czujnością i nie wpuścił propagandy PSL w formie rzekomo apolitycznego spotu wyborczego przygotowanego przez 10 organizacji pozarządowych pod wodzą Fundacji Batorego. Ale OKO.press wyraża raczej rozczarowanie. TVP nie dostrzegła wielu innych oczywistych aluzji i sugestii, jakie przemyciły w niewinnym na pozór materiale organizacje pozarządowe na czele z Fundacją Batorego. Wiadomo przecież, jakie są intencje tej organizacji. Ale po kolei.

Wersja dla naiwnych: spot profrekwencyjny

Jak dezinformuje Fundacja im. Stefana Batorego, koalicja 10 organizacji pozarządowych przygotowała kampanię profrekwencyjną przed wyborami 21 października 2018 roku pod hasłem „Twój głos ma moc. Użyj jej!”. Ten główny przekaz wyraża na pozór niewinny filmik. Miłe dzieci w klasie, pani pokazuje im pustą kartkę wyborczą i pyta, co to jest.

Na co dzieci podnoszą po kolei swoje kartki z ikonkami ilustrującymi sześć dóbr, które mogą zapewnić dobre władze lokalne: drzewa (zieleń), podjazdy [dla niepełnosprawnych], droga do szkoły, „miejsce do czytania z babcią”, dom kultury i Internet za darmo.

Zmień X na rzeczy ważne w twojej okolicy – takie jest przesłanie 30-sekundowego filmu.

Ale jego prawdziwy sens jest zupełnie inny. Zresztą zobaczcie filmik, na pewno rzuci wam się w oczy.

  • Zobacz listę 10 organizacji. Nieprzypadkowo akurat te!

    • Fundacja im. Stefana Batorego,
    • Fundacja Aktywności Lokalnej,
    • Fundacja Projekt:Polska,
    • Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej,
    • Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego,
    • Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych,
    • Ogólnopolska Sieć Organizacji Pozarządowych SPLOT,
    • Stowarzyszenie Centrum Aktywności Lokalnej,
    • Stowarzyszenie Homo Faber oraz
    • Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR

 

Drzewo? Akurat! To koniczynka PSL

Nawet „Wyborcza” poinformowała,  że TVP odkryła podstęp i zakwestionowała spot, bo przecież ikona drzewa (pień i obrys korony) musi się kojarzyć z logo PSL. Skojarzenie – można powiedzieć – oczywiste. Zobaczcie sami ikonkę z filmu i dwie wersje logo PLS (z partyjnej strony).

 

Zwykły X? Na pewno?! A która to partia ma takie logo?

Na filmiku przygotowanym przez opozycję bez żadnych niedomówień pojawia się  znak X, jaki – rzekomo – trzeba postawić na karcie wyborczej, choć można przecież nagryzmolić cokolwiek. Tak naprawdę idzie tu jednak o skojarzenie X z logo innej partii. Kukiz’15 też się opozycji nie podoba, ale zawsze parę punktów może PiS urwać, prawda?

 

Podjazdy?! Na takich wózkach jedzie Koalicja Obywatelska!

Inne ikonki też są perfidnymi skojarzeniami. Niewinne na pozór „podjazdy” muszą się kojarzyć z antyrządowym protestem osób z niepełnosprawnościami i ich pożal się Boże rodzin. Popularność zyskali wtedy Adrian Glinka i Jakub Hartwig.

No i dokąd dojechali na swoich wózkach? Z jakiej partii kandydują do sejmików wojewódzkich w warmińsko-mazurskim (Glinka) i na radnego Torunia (Hartwig)?

 

Trzy światła opozycji, a przy okazji trójpodział władzy

Droga do szkoły – co za prymitywne oszustwo! Rzecz jest przecież oczywista… W dodatku aluzja jest podwójna.

Po pierwsze trzy kolory: zielony, wiadomo – PSL. Pomarańczowy – Platforma Obywatelska. Czerwony – SLD. Przypadek? Nie ma takich przypadków. Nie można było wybrać np. niebieskiego jak PiS? Nie o takie skojarzenia chodzi organizatorom tej „profrekwencyjnej kampanii”.

I drugi, bardziej ukryty sens. Trzy niezależne kropki, wyraźnie odseparowane, czy to nie aluzja do trójpodziału władz?

 

    

Miejsce do czytania z babcią?! Ujawniamy, kim jest wnuczek

Szczerbaty wyrostek na „profrekwencyjnym spocie” trzyma ikonkę, która nawet nie udaje, że ma jakikolwiek sens dosłowny. Chłopak mówi „miejsce do czytania z babcią”, czyli co takiego? Nie ma czegoś takiego.

Ale ten bezsens kryje sens, gdy zadamy pytanie: co ma być czytane? Co wnukowi będzie czytać owa babcia? Wystarczy wpisać do internetu „babcia czyta wnuczkowi” i już widzimy tego samego dzieciaka na zdjęciu z demonstracji w Warszawie. Ma dla niepoznaki przycięte włosy i czapkę, ale to on, a obok stoi jego babcia. To ta sama, która mówiła OKO.press, że „nadeszły takie czasy, że chyba będzie dziecku czytać Konstytucję do snu!”.

Oto prawdziwa treść niewinnej ikonki. KONSTYTUCJA!

  

Wezwanie do protestów, czyli ulubiona muzyka opozycji

Nie przypadkiem dwie ostatnie ikonki występują w parze. Rzekomy „dom kultury” i „internet za darmo” zestawione razem nasuwają tylko jedno skojarzenie. Miny dzieci – nieadekwatnie rozbawionych – nie są przypadkowe. Rozchodząca się fala głosu i muzyka (oczywiście POMARAŃCZOWA) to symbole „ulicy”, która obok „zagranicy” jest głównym narzędziem, jakim opozycja totalna próbuje zwalczać legalnie wybraną władzę.

Pusta kartka. Wiadomo!

A sam początek? Nauczycielka pyta: „Dzieci, co to może być?”. Ewidentna feministka trzyma pustą kartkę, jak w starym dowcipie o ulotkach rozdawanych na Placu Czerwonym. Milicja zatrzymuje faceta, który je rozdaje, ale widzi, że na ulotkach nie ma żadnego napisu. Po co rozdajecie te kartki, obywatelu? – pytają. A co tu pisać, wszystko jasne – odpowiada obywatel.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym