Min. Zalewska wielokrotnie obiecywała, że w kwietniu powie nauczycielom, jakie dostaną podwyżki. Tymczasem minister finansów stwierdził 25 kwietnia, że nawet o tym nie rozmawiali. I że podwyżki może będą, ale okaże się najwcześniej w lecie. Rzeczniczka MEN mówi OKO.press, że "komentarza min. Zalewskiej nie będzie".

Rzeczniczka MEN powiedziała OKO.press, że minister Anna Zalewska „nie komentuje słów wicepremiera Morawieckiego”. Chodzi o wtorkowy (25 kwietnia) wywiad Mateusza Morawieckiego, w którym powiedział TVN24, że nie rozmawiał jeszcze z Anną Zalewską o podwyżkach dla nauczycieli. Morawiecki podwyżek nie wykluczył, ale poinformował, że ewentualne decyzje zapadną najwcześniej w lecie.

Zalewska: w kwietniu powiem o podwyżkach

Zalewska kilkakrotnie już obiecywała nauczycielom podwyżki (na 2018 rok) jednocześnie chwaląc się, że w 2017 roku przeprowadziła waloryzację nauczycielskich płac. Powtarzała, że program podwyżek ogłosi w kwietniu.


W kwietniu pokażemy harmonogram podwyżek dla nauczycieli. Pracuje [zespół w MEN] nad statusem zawodowym pracowników oświaty. Chcemy ten system uporządkować, a jednocześnie wskazać drogę do kolejnych podwyżek w 2018. W tym roku - waloryzacja

Anna Zalewska, Konferencja prasowa - 25/01/2017

Konferencja prasowa

fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta


zbity zegar. O kwietniu nie ma już mowy. Morawiecki ma inny kalendarz


W tej samej wypowiedzi Zalewska podkreślała, że w tym zespole współpracują z MEN wszystkie związki zawodowe i  wszystkie korporacje. Chcemy ten system uporządkować, a jednocześnie wskazać drogę do kolejnych podwyżek od 2018 roku. W tym roku – waloryzacja”.
Jeszcze 28 marca 2017 twierdziła: „Zespół pracuje od kilku miesięcy (…). 4 kwietnia pokażemy, jakie pojawiły się postulaty, jest ich około stu. Nie ma mowy o obniżeniu, mówimy o wyraźnej podwyżce. W kwietniu pokażemy harmonogram podwyżek”.

Morawiecki: nie było takiej rozmowy

Jakiekolwiek podwyżki dla nauczycieli wymagają uzgodnień z ministerstwem finansów, bo to ten resort wpisuje wydatki do ustawy budżetowej. Dlatego 25 kwietnia TVN24 zapytał ministra finansów, czy jest szansa na podwyżki dla nauczycieli. Zwłaszcza, że 24 kwietnia 2017 tabloid „Fakt” napisał, że „podwyżki stoją pod znakiem zapytania, bo Morawiecki nie wyraził na nie zgody”.
Morawiecki zaprzeczył. Dodał, że „do tematów budżetowych przystąpimy w ciągu dwóch miesięcy, potem są gorące miesiące budżetowe”.  Bogdan Rymanowski dopytał:


[Ale jest szansa na podwyżki dla nauczycieli?]
Oczywiście. Wszystko jest kwestią tylko uzgodnienia w jakiej skali. Tutaj w ogóle jeszcze nie było rozmów na ten temat. Na pewno w ciągu paru miesięcy będziemy więcej konkretów znali

Mateusz Morawiecki, Jeden na jeden, TVN24 - 25/04/2017

Jeden na jeden, TVN24

20.06.2016 Warszawa . Minister rozwoju w rzadzie PiS Mateusz Morawiecki podczas konferencji " Od papieru do cyfryzacji ". Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta *** Local Caption *** .


półprawda. Morawiecki może nawet kręci, ale pieniędzy na razie nie daje



Oczywiście może być i tak, że Zalewska próbowała wymusić na Morawieckim jakąś deklarację podwyżek i spotkała się z odmową. Według „Wyborczej” doszło do sporu pomiędzy Morawieckim i Beatą Szydło, która miała naciskać, by znalazł w budżecie pieniądze dla nauczycieli, choć podwyżek nie dostaną inni pracownicy budżetówki. Szydło chciałaby uspokoić nerwowe nastroje związane z reformą edukacji. Zwłaszcza, że podwyżka płac o 10 proc. była jednym z postulatów strajku nauczycieli przeciwko reformie edukacji.

Waloryzacja nie jest podwyżką

W zapowiedziach Zalewskiej mowa o szukaniu „drogi do kolejnych podwyżek”. Słowo „kolejnych” to powtarzająca się manipulacja, która polega na opisywaniu waloryzacji 2017 roku jako „podwyżki”. 26 stycznia 2017 Zalewska mówiła w TVP: „Po raz pierwszy od 2012 roku pojawia się waloryzacja pensji nauczyciela. Dbamy o nauczycieli”

Dbałość min. Zalewskiej o nauczycielskie zarobki wyraziła się w 2017 roku waloryzacją w wysokości 1,3 proc., co daje 35 – 65 zł więcej miesięcznie. Nawet prorządowa „Solidarność” nazywała rzecz po imieniu: „kolejne zamrożenie płac”. Szef ZNP mówił, że to „jałmużna”.

Waloryzacja jest uderzająco niska zwłaszcza na tle podwyżek, które w pierwszym okresie rządów PO-PSL były znaczące. W latach 2008-2012 nauczycielskie zarobki wzrosły o 44 proc.

Zarobki nauczycieli. Rok 2007 = 100

Od 2013 roku do 2017 roku podwyżek dla nauczycieli już nie było. I nie wiadomo, czy będą w 2018 roku. Po wypowiedzi Morawieckiego jeszcze trudniej mieć zaufanie do obietnic Zalewskiej.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Masz cynk?