Łapanka na aktywistów na 139. miesięcznicy smoleńskiej. Prezes Kaczyński i wielkie siły policyjne

Łapanka na aktywistów na 139. miesięcznicy smoleńskiej. Prezes Kaczyński i wielkie siły policyjne

Policjanci wyłapywali ich już w Ogrodzie Saskim. Część aktywistów zamknięto w kotłach – nawet jednoosobowych. Resztę otoczono i odepchnięto od granicy Placu Piłsudskiego.

Wyrwano im tuby nagłaśniające i zasłonięto policyjnymi samochodami, tak by nie byli ani widoczni, ani słyszani przez prezesa Kaczyńskiego i innych dygnitarzy składających kwiaty pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego i „smoleńskimi schodami”.

Mimo tych wysiłków prezes usłyszał, co miał usłyszeć. 

Warszawa, 10 listopada 2021.


Komentarze

  1. Alicja Przegon

    Jakim trzeba być zwierzęciem aby przeszkadzać starszemu człowiekowi oddać cześć ofiarom katastrofy?

    Ciekawe czy redakcja z Pacewiczem na czele byłaby taka rada, gdyby jakiś idiota darł mordę przez megafon przy składaniu kwiatów na pomniku żydow z getta? A nie, wtedy byłby to faszyzm antysemityzm i prawactwo

    • Mateusz Głazowski

      Zaraz, zaraz. Autor/autorka zna inny niż kwaczastego przypadek żeby co miesiąc oddawać cześć ofiarom katastrofy? Sądzzę, że Rodziny większości ofiar czują niesmak z takiej pokazówki. Ciała zmarłych są na cmentarzu.
      Dlaczego ten staruch jedzie na Wawel żeby wzruszyć się przy sarkofagu rodziny i nie wystarcza mu pomnik "zasłużonego, najlepszego z prezydentów Polski", którego pomnik nakazał postawić na Pl. Piłsuckiego?

  2. andrzej gorzelak

    szczerbaty nawet 10 kordonów policyjnych nie zatrzyma smrodu jaki bije od ciebie i mafii pisowskiej! Starość spędzisz w pierdlu, zasłużenie! Razem z matołuszkiem, pijaczyną mariuszkiem z wąsikiem i resztą bandy niszczącej POLSKĘ

    • Alicja Przegon

      Już siódmy rok sapiecie, wzdychacie i podniecacie się ze wsadzicie Kaczyńskiego. Tymczasem nawet Ziobry nie potrafiliście postawić pod Trybunałem Stanu mając bezwzględną większość.

      U Mazurka pili na urodzinach wódkę, a ty biedny człowieczku sapiesz i podniecasz się więzieniem dla Kaczynskiego.

      Albo jesteś głupi albo kompletnie nie znasz się na polityce. Albo jedno i drugie.

      Otóż ani Kaczyński ani prezydent ani Morawiecki nie pójdą siedzieć. Nawet majątku nie stracą. Nic im się nie stanie, gdy jakimś cudem ta banda nieudaczników i błaznów przejmie władzę.

  3. Dlaczego policja nie jest konsekwentna w działaniu! Powinni natychmiast wszystkich zamknąć a sąd w trybie pilnym przysądzić maksymalne wyroki stanowione prawem. Może raz na zawsze zakończyły by się te burdy nieokrzesane hołoty.

  4. Piotr Kowalski

    Polityczną odpowiedzialność za wojnę polsko-polską w 2010 r. ponoszą bracia Kaczyńscy.

    Gdy J.Kaczyński stracił władzę w 2007 r. po aferze gruntowej, która miała doprowadzić do aresztowania A. Leppera i wyeliminowania go z polityki, a dzięki "talentom" M.Kamińskiego i M.Wąsika doprowadziła do upadku rządu Kaczyńskiego i przejęciu władzy przez D.Tuska, Pałac Prezydencki stał się jedynym ośrodkiem władzy kontrolowanym przez braci Kaczyńskich, którzy dążyli wszystkimi możliwymi sposobami do powrotu J. Kaczyńskiego do władzy.
    Stąd nieustające konflikty prezydenta z rządem Tuska. Prezydent L. Kaczyński rozpychal się jak mógł, chcąc umocnić swoja pozycje polityczna i pomoc bratu wrócić do gabinetu w Alejach Ujazdowskich.
    Wyborcza eskapada L. Kaczyńskiego do Smoleńska/Katynia w bizantyjskiej obsadzie – przedstawiciele elity władzy zaproszeni na pokład prezydenckiego TU-154 potrzebni byli prezydentowi Kaczyńskiemu jako scenografia wyborczego przemówienia i wyborczych klipów – była częścią tej wojny. Jej głównym reżyserem po pisowskiej stronie barykady był J. Kaczyński.

    J. Kaczyński wepchnął L. Kaczyńskiego do samolotu lecącego do Smoleńska, a ten nie potrafił podjąć jedynie słusznej decyzji – odlot na lotnisko zapasowe – i dlatego por. A. Protasiuk zdecydował się na wykonanie niewykonalnego zadania.

    Jarosław Kaczyński WALCZY O ŻYCIE, broni się przed oddaniem władzy ze strachu, przed odpowiedzialnością karna ?

    Kaczyński nie odda władzy, bo się boi, że tzw. "podkomisja smoleńska Macierewicza" będzie rozwiązana i prokuratura zakończy śledztwo oparte na raporcie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, z którego wynika jasno kto zawinił i kto przyczynił się do katastrofy !

    Boi się, że będzie musiał przed prokuraturą i sądem wyjaśniać, być może przy użyciu wykrywacza kłamstw, czy namawiał brata do wymuszania na załodze TU154 decyzji o lądowaniu, pomimo braku odpowiednich warunków pogodowych !

  5. Mateusz Głazowski

    Zgiń, przepadnij obrzydliwy trollu. Nie czytam już twoich "światłych tekstów". Jaki jest powód dla którego Oko pozwala ci się tutaj jeszcze produkować? To nie ma nic wspólnego ze swobodą wymiany myśli.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press