Prezes Legii Warszawa stwierdził, że jego klub jest najbiedniejszy. Sprawdzamy, czy to prawda


Ten awans to duże pieniądze, ale trzeba już teraz myśleć co dalej. Mamy chyba wciąż najmniejszy budżet w tej elitarnej grupie

Bogusław Leśnodorski, TVP Sport - 12/09/2016

TVP Sport

Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta


raczej fałsz. Raczej fałsz. Są biedniejsi w Lidze Mistrzów


Prezes warszawskiego klubu, a zarazem znany prawnik, Bogusław Leśnodorski, ma powody do radości. Także dla kibiców to moment symboliczny – ostatni raz w Lidze Mistrzów polski zespół (Widzew Łódź) grał w 1997 r.

Ale ciekawe są też aspekty pozasportowe.

Występy w tych rozgrywkach wiążą się z udziałem w gigantycznym przedsięwzięciu komercyjnym. Organizator ligi – UEFA – poinformowała, że przekaże klubom do podziału w sumie ok. 1,3 mld euro. Zwycięska drużyna może dostać niemal 60 mln euro samych nagród. Do tego dochodzą gigantyczne kwoty z praw transmisyjnych.

Ile dostanie Legia? Za sam udział prawie 15 mln euro. Plus zyski z transmisji. Kwoty wydają się być ogromne, ale w porównania z krajami rozwiniętymi to tyle, co nic. Najbogatsze europejskie kluby (według Deloitte) mają przychody na poziomie ponad dwóch miliardów złotych, czyli – niczego nie sugerując – tyle ile cztery afery Amber Gold.



W pierwszej trzydziestce najbogatszych klubów świata tylko siedem nie gra regularnie w Lidze Mistrzów. Najbiedniejsze – 125 mln euro przychodów – jest włoskie Napoli.

Jak na tym tle wygląda Legia? Pięć razy biedniej od Napoli. W 2015 r. przychody warszawskiej drużyny wyniosły nieco ponad 100 mln zł (ok. 20 mln. euro), a budżet wynosił ok. 120 mln. zł.

W tym roku, dzięki Lidze Mistrzów Legia się bardzo wzbogaci – zamknie budżet na poziomie 200 mln zł (40-50 mln euro). A może więcej, jeśli w zimie zarobi na transferach swych  gwiazd Pazdana czy Nikolica; już w ostatnim “okienku transferowym” Legia zarobiła co najmniej 4 mln euro. Zyski mogą jeszcze wzrosnąć, jeśli poprawi się frekwencja na stadionie Legii. Może on pomieścić 31 tys. widzów.



Czy zatem Leśnodorski ma rację mówiąc, że nie ma w Lidze Mistrzów klubów biedniejszych od Legii? Nie do końca. Jest jeden biedniejszy zespół – mistrz Bułgarii, Ludogorec Razgrad z liczącego 30 tys. miasta Razgrad. Klub nie publikuje danych budżetowych, ale na szczęście dla “Oka” w 2014. r. właściciel powiedział w wywiadzie, że przed wejściem do Ligi Mistrzów budżet jego drużyny wynosił 6 mln euro (ponad 25 mln zł). Czyli cztery, pięć razy mniej, niż Legii. Oczywiście po eliminacjach do Ligii Mistrzów budżet Ludogorca wzrósł, ale nie na tyle, aby równać się wartością z Legią. Stadion Ludogorec Arena może pomieścić 8,808 osób.

Tak więc Leśnodorski się mylił. Jako prawnik przytomnie dodał “chyba”, za które przyznajemy mu ¼ prawdy.


Współzałożyciel, członek zarządu i analityk Fundacji Kaleckiego. Prawnik i Kulturoznawca, absolwent MISH UW. Współpracownik i doradca ds. międzynarodowych Instytutu Myśli Demokratycznej powołanego przez Roberta Biedronia. Publikował też m.in. w Gazecie Wyborczej, Krytyce Politycznej, Przekroju, Newsweeku, Kulturze Liberalnej, Res Publice Nowej.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press