„Dla niektórych europejski styl życia to tendencyjne i politycznie nacechowane pojęcie. Ale nie możemy pozwolić, by inni odebrali nam nasz język: stanowi on część tego, kim jesteśmy. Inne części świata mają swoje style życia, zawsze wybiorę jednak europejski styl życia, naszą unijną solidarność, tolerancję i wiarygodność” - pisze Ursula von der Leyen

Ursula von der Leyen w liście otwartym  tłumaczy, dlaczego i jak zamierza bronić „europejskiego stylu życia”.

Nowa Przewodnicząca Komisji Europejskiej 10 września 2019 zaprezentowała kandydatów na komisarzy. W OKO.press pisaliśmy już m.in. o nowej „zielonej” tece dla Holendra Fransa Timmermansa oraz o rolniczym portfolio dla Janusza Wojciechowskiego.

Ale zaproponowany przez Niemkę podział tek między komisarzy nowej KE wzbudził też niemałe kontrowersje.

Von der Leyen utworzyła zupełnie nowe tematyczne portfolio – „ochronę naszego europejskiego stylu życia”, które ma otrzymać Grek Margaritis Schinas.

Schinas jest doświadczonym unijnym urzędnikiem. Od 2014 roku pracował jako główny rzecznik prasowy KE Jeana-Claude’a Junckera. Teraz jest kandydatem Grecji na komisarza w nowej komisji, a von der Leyen chce by był jednym z wiceprzewodniczących KE.

Nazwa nowego portfolio dla Schinasa wywołała alergiczne reakcje liberalnych i lewicowych ugrupowań w Parlamencie Europejskim. Bo w ramach „ochrony europejskiego stylu życia” Schinas ma zajmować się m.in. migracją, bezpieczeństwem, zatrudnieniem i edukacją.

Frakcja „Odnowić Europę” Macrona oraz socjaliści zażądali od von der Leyen przemianowania teki Schinasa na coś bardziej neutralnego. Ochrona „europejskiego stylu życia” w połączeniu z migracją za mocno kojarzy się bowiem z antyuchodźczą retoryką europejskich populistów – m.in. węgierskiego premiera Viktora Orbána, czy Marine Le Pen.

Krytyka von der Leyen

„Nowy zespół komisarzy sprawia wrażenie kompetentnego. Nie rozumiem jednak, dlaczego von der Leyen połączyła migrację z »ochroną naszego europejskiego stylu życia«. Potrzebujemy rygorystycznych i uczciwych zasad imigracyjnych, ale ta KE powinna trzymać się z dala od retoryki Viktora Orbána” – napisał na Twitterze Guy Verhofstadt, jeden z najbardziej znanych członków „Odnowić Europę”.

Reakcji było więcej.

„Łączenie bezpieczeństwa z migracją. Wrzucanie do tego zatrudnienia i edukacji. Nadanie portfolio nazwy »Ochrona naszego stylu życia«. Naprawdę? Czy ktoś się domyśla, jak to może być odbierane?” – pytał brytyjski europoseł Claude Moraes, wiceprzewodniczący frakcji Socjalistów i Demokratów.

W ocenie Philippe’a Lambertsa z frakcji Zielonych oznacza to „przyjęcie skrajnie prawicowego poglądu, że migracja to zagrożenie dla europejskiego stylu życia.” Sytuację nazwał „absolutnym skandalem”.

Francuska członkini Zielonych Karima Delli poinformowała, że grupa europosłów napisze do Ursuli von der Leyen list otwarty z apelem o zmianę w nazwie portfolio.

Pozostałe frakcje nie zgłosiły zastrzeżeń do nazwy portfolio.

Von der Leyen odpowiada

Na zarzuty europosłów odpowiedziała początkowo rzeczniczka nowej KE Mina Andreeva. Przypomniała, że „ochrona europejskiego stylu życia” była jedną z sześciu kluczowych wytycznych politycznych dla nowej KE, które Ursula von der Leyen zaprezentowała jeszcze w lipcu.

Andreeva podkreśliła, że pod tym pojęciem przewodnicząca rozumie „poszanowanie równości i różnorodności”.

Sama von der Leyen postanowiła odpowiedzieć na zarzuty europosłów w liście otwartym opublikowanym w czołowych europejskich dziennikach. Tłumaczy w nim, czym jest dla niej europejski styl życia i jak wyobraża sobie jego ochronę.

„Dla mnie europejski styl życia został najlepiej podsumowany w słowach art. 2 Traktatu o UE” – pisze Niemka.

„Inne części świata mają swoje style życia, które różnią się od naszego. Wszyscy mamy nasze własne tradycje, własne wartości i własny sposób działania.

Osobiście zawsze wybiorę jednak europejski styl życia, naszą unijną solidarność, tolerancję i wiarygodność. Europejski styl życia oznacza słuchanie innych i dyskusję w poszukiwaniu rozwiązań, które prowadzą do wspólnego dobra.

Właśnie to chcę, abyśmy wspólnie robili” – podkreśla von der Leyen.

Opinia PE na temat składu nowej Komisji jest kluczowa, bo eurodeputowani zatwierdzą go w głosowaniu zaplanowanym na 23 października. Wcześniej wszyscy kandydaci na komisarzy będą musieli wykazać przed odpowiednimi komisjami PE, że poradzą sobie z pracą w danej dziedzinie. Zwykle Parlament prosi szefa KE o wymianę co najmniej jednego kandydata.

OKO.press publikuje całość listu Ursuli von der Leyen.


List Ursuli von der Leyen

Dla większości europejski styl życia nie wymaga wyjaśnienia. W ostatnim tygodniu wybuchła jednak debata na temat konotacji i znaczenia tego pojęcia. To dobrze. Jest to debata, która powinna odbyć się w sposób otwarty.

W ubiegłym miesiącu minęło 30 lat od dnia, w którym dwa miliony osób z krajów bałtyckich utworzyły żywy „łańcuch wolności” o długości ponad 600 kilometrów. Zdjęcia z tego wydarzenia są przypomnieniem, jak daleką drogę przeszliśmy na przestrzeni jednego pokolenia. Pokazują one również jednoczącą siłę naszych wspólnych wartości: wolności, równości, demokracji i poszanowania godności człowieka.

Te wartości i nasze przywiązanie do nich to podstawa. Wartości te są zapisane w Traktatach i zapewniają nam swobody, z których możemy dzisiaj korzystać. To one definiują i stanowią istotę Unii.

Powinniśmy być dumni z naszej „European way of life” i nieustannie o nią zabiegać we wszystkich jej formach i wymiarach. To właśnie dlatego jest ona jedną z sześciu wytycznych przedstawionych w moim programie politycznym, który w lipcu został poparty przez Parlament Europejski.

Co Unia robi dla nas, ale również co możemy zrobić dla naszej Unii

Dla większości europejski styl życia nie wymaga wyjaśnienia. Jest to po prostu codzienna rzeczywistość. W tym tygodniu wybuchła jednak debata na temat konotacji i znaczenia tego pojęcia. To dobrze. Jest to debata, która powinna odbyć się w sposób otwarty.

Dla mnie europejski styl życia został najlepiej podsumowany w słowach art. 2 Traktatu o UE:

Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości.

Wartości te są wspólne Państwom Członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn.

Każde z tych słów może być odczytane na dwa sposoby. Parafrazując zdanie prezydenta Kennedy’ego, powinniśmy nie tylko pytać o to, co Unia robi dla nas, ale również o to, co możemy zrobić dla naszej Unii. Każde słowo w art. 2 oznacza zarówno prawo, jak i obowiązek dla nas wszystkich, niezależnie od miejsca, z którego pochodzimy, i bez względu na to, gdzie żyjemy w naszej Unii.

Jest to europejski sposób życia.

W jaki sposób wszyscy możemy żyć razem

Dążymy do stworzenia Unii równości, w której wszyscy mamy taki sam dostęp do możliwości. Chodzi o zagwarantowanie wiedzy, edukacji i umiejętności potrzebnych do godnego życia i pracy. Chodzi o dostęp do niezbędnych świadczeń oraz pewność, że jesteśmy bezpieczni w naszych domach i na naszych ulicach; o ochronę najsłabszych i znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji członków naszego społeczeństwa.

Ostatecznie chodzi o to, w jaki sposób wszyscy możemy żyć razem.

Ten europejski styl życia został osiągnięty za cenę wielkich poświęceń. Nigdy nie należy przyjmować go za pewnik – nie jest ani dany, ani gwarantowany na wieki. Dowodem na to jest fakt, że nasz europejski styl życia jest codziennie podważany przez przeciwników Europy, zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych.

Widzieliśmy zewnętrzne ingerencje zagranicznych potęg w nasze wybory. Widzimy również europejskich populistów z tanimi nacjonalistycznymi sloganami próbujących zdestabilizować nas od wewnątrz.

Nie powinniśmy pozwalać tym siłom na zawłaszczenie koncepcji europejskiego stylu życia. Chcą nadać jej znaczenie przeciwne do rzeczywistego. Podkopują nasze fundamenty i sieją podziały. Uprawiają politykę, która pokazuje jedynie problemy, zamiast je rozwiązywać. Musimy stawić czoła temu zagrożeniu.

Nie mogą odebrać nam naszego języka

Oczywiście, słowa są ważne. Zdaję sobie z tego sprawę.

Dla niektórych europejski styl życia to tendencyjne i politycznie nacechowane pojęcie. Ale nie możemy i nie wolno nam pozwolić, by inni odebrali nam nasz język: stanowi on również część tego, kim jesteśmy.

Inne części świata mają swoje style życia, które różnią się od naszego. Wszyscy mamy nasze własne tradycje, własne wartości i własny sposób działania. Osobiście zawsze wybiorę jednak europejski styl życia, naszą unijną solidarność, tolerancję i wiarygodność.

Europejski styl życia oznacza słuchanie innych i dyskusję w poszukiwaniu rozwiązań, które prowadzą do wspólnego dobra. Właśnie to chcę, abyśmy wspólnie robili.

OKO pilnuje,
żeby Polska nie wyszła z Europy.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Absolwentka ILS UW oraz College of Europe. Zdobywała doświadczenie m.in. w Komisji Europejskiej i na Uniwersytecie Narodów Zjednoczonych w Tokio, a wcześniej w Polskim Instytucie Dyplomacji. W OKO.press pisze o prawie, Unii Europejskiej i polityce zagranicznej.


Komentarze

  1. Jarle Knudsen

    Jakie wysokie stanowiska dostali politycy z Polskiej Zjednoczonej Prawicy Rzeczpospolitej, aka PiS/ZP? Jakie wysokie stanowiska dostal KTOKOLWIEK z grupy Wyszehradzkiej rzucajacy "liberum veto" przeciw Timmermansowi?

    Morawiecki, blokujac kandydature Timmermansa, prowadzil jedynie wewnątrzpolityczne zapotrzebowanie PiS, które brzmiało: „Każdy, ktokolwiek, tylko nie Holender”.

    Tym samym dał się jak dziecko wykorzystać grupie przywódców europejskiej chadecji (EPP), którzy juz w Osace nie godzili się na oddanie funkcji szefa Komisji socjaliście, ale teraz glosno wskazywali na upór Polaków czy Węgrów, rownoczesnie po cichu realizujac swój partyjny scenariusz.

    Morawiecki dal sie wpuscic w maliny, jak dziecko, a jego gra przeciwko Timmermansowi była na kilometr widoczną zemstą za działania Holendra, który chroni polską demokrację.

    W dodatku, gdy grupa premierów (V4), z których każdy ma na sumieniu poważne łamanie unijnych zasad, próbuje szantażować Unię, a to nie przechodzi bez konsekwencji. Jak widać NIKT z V4 nie dostał ŻADNEGO stanowiska i przez to nie beda mieć żadnego realnego wpływu na decyzje w Unii.

    Timmermans został zastąpiony Věra Jourová jako szef komisji praworządności. Jourová nie raz jednym głosem z Timmermansem krytykowała poczynania obozu #dojnazmiana. Wątpliwe więc, aby przestała „mieszać się w sprawy Polski” i krytykować „reformy” PiS. Mateuszowi Morawieckiemu można życzyć tylko powodzenia, gdy interes Polski będzie wymagać dogadania się z Komisją w kwestii znajdującej się w jej kompetencji.

    Pięknie Unia rozegrała PZPR i V4. Nie dość ze nic nie osiągneli to jeszcze będą mieli na karkach nie jednego, ale kilku jastrzębi… mocno zdeterminowanych w działaniach.

    Kolejny “sukces” #dojnazmiana…

    PS. Szczerskiego i Szydlo nigdzie nie chcieli (bo sa “niewybieralni”).

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press