Litwa zadeklarowała, że udzieli schronienia prześladowanym w Czeczenii gejom. O zaprzestanie prześladowań apeluje wiele rządów, ONZ, Unia Europejska, Rada Europy, OBWE, Parlament Europejski. A Polska? "MSZ z zaniepokojeniem obserwuje łamanie praw człowieka" - napisał w e-mailu radca ministerstwa

W kwietniu 2017 roku opozycyjna rosyjska Novaya Gazeta opisała tajne więzienia w Czeczenii dla homoseksualnych i biseksualnych mężczyzn. Na podstawie relacji osób, którym udało się zbiec z obozów, ujawniła przerażającą skalę prześladowań. Zatrzymani geje i „podejrzewani o homoseskualizm” są przetrzymywani bez nakazu sądu, rażeni prądem i bici.

Wiadomo o czterech obozach, w których torturowanych jest ponad 100 mężczyzn. Według doniesień były też ofiary śmiertelne.

Rzecznik prezydenta Czeczenii zarzucił dziennikarzom kłamstwo posługując się agresywną argumentacją homofobiczną, że „nie można zatrzymywać ani prześladować osób, których tu po prostu nie ma, a gdyby byli, policja i sądy nie musiałyby się nimi zajmować.

Ich rodziny wysłałyby ich tam, skąd nie ma powrotu”.

Organizacje apelują, Polska milczy

Zagrożone osoby homoseksualne próbują uciekać z Czeczenii. Z błogosławieństwem ministra Błaszczaka na granicy z Białorusią polskie władze odmawiają im dostępu do międzynarodowej ochrony, nie dopuszczają nawet do procedury azylowej.

W kwietniu 15 organizacji pozarządowych, broniących praw osób LGBT,  wystosowało apel do ministra spraw zagranicznych i premier Beaty Szydło o potępienie przemocy wobec osób homoseksualnych w Czeczenii i wyrażenie solidarności z ofiarami.

Jak zawiadamia Lambda Warszawa, wobec braku reakcji sympatyk Lambdy na początku kwietnia zwrócił się do ministerstwa z wnioskiem o dostęp do informacji publicznej w sprawie odpowiedzi na apel organizacji. Dopiero 18 maja odpowiedział mu – e-mailem – pierwszy radca w Departamencie Wschodnim MSZ Jacek Śladewski.

Jak widać, MSZ wciąż nie zdecydowało się na zajęcie stanowiska wobec dramatu w Czeczenii. Odpowiedziało jedynie w formie maila do konkretnej osoby, wyrażając „zaniepokojenie”.

„To smutne, że polski MSZ zdobywa się na potępienie tak porażającej skali łamania praw człowieka tylko w formie maila i tylko wtedy, kiedy musi odpowiedzieć na wniosek o dostęp do informacji publicznej. Inne kraje zwróciły się do władz Czeczenii już dawno”

– powiedział Piotr Godzisz, ekspert Lambdy ds. przemocy z nienawiści.

Parlament Europejski: przeprowadzić dochodzenie

18 maja 2017 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której nie tylko potępia prześladowania i wzywa władze Czeczenii do ich zaprzestania, ale także apeluje, „aby w trybie pilnym przeprowadzone zostały natychmiastowe, niezależne, obiektywne i gruntowne dochodzenia w sprawie uwięzień, tortur i zabójstw w celu postawienia ich zleceniodawców i wykonawców przed sądem oraz położenia kresu bezkarności”.

Angela Merkel po spotkaniu z Władimirem Putinem w Soczi na początku maja 2017 roku powiedziała: „Poprosiłam prezydenta Putina, by użył swoich wpływów do obrony praw mniejszości”.

Publiczny sprzeciw wyraziły rządy Kanady, Niemiec, Austrii, Litwy, Francji, Danii oraz Szwecji. Posłowie brytyjscy domagają się od premier Theresy May spotkania z przedstawicielem Federacji Rosyjskiej. Na podjęcie tematu i publiczne potępienie sytuacji w Czeczenii naciskali też amerykańscy kongresmani, gdy Rex Tillerson odwiedzał Rosję w kwietniu 2017 roku.

Apelują też organizacje międzynarodowe m.in. Amnesty International, OBWE, ONZ, Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

RPO apeluje do władz. Bez skutku

W Polsce do prześladowań w Czeczenii odniósł się Rzecznik Praw Obywatelskich. W piśmie do Komendanta Straży Granicznej (z 13 kwietnia 2017) zwrócił uwagę, że „od lat najliczniejszą grupą cudzoziemców wnioskujących o ochronę międzynarodową w Polsce pozostają obywatele Federacji Rosyjskiej, deklarujący narodowość czeczeńską. Zdaniem RPO

niektóre z ofiar trwających obecnie prześladowań mogą ubiegać się o nadanie statusu uchodźcy w Polsce.

Zgodnie z prawem status uchodźcy nadaje się bowiem m.in. cudzoziemcom zagrożonym prześladowaniami – w tym zatrzymaniami i torturami – z powodu orientacji seksualnej.

RPO zwrócił się o przekazanie funkcjonariuszom Straży Granicznej informacji o obecnym zagrożeniu oraz o uwrażliwienie na szczególne potrzeby cudzoziemców ubiegających się o udzielenie ochrony na podstawie prześladowań związanych z ich homoseksualną orientacją i zapewnienie im poufności i poczucia bezpieczeństwa”.

Bez skutku. Według MSWiA w Czeczeni „nie ma wojny”, więc Polska nie musi przyjmować Czeczenów. Projekt nowelizacji ustawy wprowadza m.in. „tryb graniczny”, czyli obowiązkową DETENCJĘ – osadzenie w areszcie lub ośrodku dla cudzoziemców – do czasu rozpatrzenia wniosku o przyznanie ochrony międzynarodowej (ustawa wprowadza tu termin 28 dni).


Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym