Antoni Macierewicz poinformował, że Egipt sprzedał Rosji francuskie mistrale. I to za jednego dolara. Wszystko wskazuje na to, że dał się nabrać rosyjskiemu żartownisiowi. Szef MON upiera się, że to sprawdzona informacja, choć dementowano ją wielokrotnie. Zapytaliśmy ministerstwo, skąd jego szef to wie

Marek Jakubiak z klubu Kukiz’15 podczas debaty Sejmowej 20 października 2016 r. zapytał Antoniego Macierewicza, czy to prawda, że kupno śmigłowców caracal miało być rekompensatą dla Francji za utratę korzyści ze sprzedaży okrętów mistral Rosji. Jakubiak pytał też, czy naprawdę okręty te Francja sprzedała Egiptowi, a Egipt Rosji?

Szef resortu obrony narodowej odpowiedział na drugie z tych pytań tak:

– Otóż jest prawdą, że mistrale zostały sprzedane do Egiptu. I jest prawdą, że w ostatnich dniach zostały de facto przekazane Federacji Rosyjskiej za jednego dolara. Ta operacja rzeczywiście miała miejsce.

To samo powtórzył 21 października 2016 r. w TVP1.

Konsekwencja Macierewicza jest zaskakująca. Jeszcze wczoraj wiele mediów informowało, że wieść o sprzedaniu mistrali Rosjanom za dolara to fałsz. Ta nieprawdziwa wiadomość pojawiła się na rosyjskich portalach rok temu. „Gazeta Wyborcza” za źródło dezinformacji podała twitterowe konto rosyjskiego trolla – opublikował on zdjęcie mistrala, któremu czerwoną gwiazdę przyprawił w programie graficznym.

Z kolei serwis TVP.info – już 18 października (!) – powołał się na rosyjski portal topnewsrussia.ru, według którego za kupno i odsprzedaż mistrali odpowiedzialny jest egipski miliarder Nasef Onsi Sawiris, a na transakcję wyraził zgodę prezydent Egiptu Abd al-Fattah as-Sisi.

Jednak nawet serwis Telewizji Polskiej zarządzanej przez Jacka Kurskiego przyznał, że „oddanie mistrali Rosji jest mało prawdopodobne”.

TVP przypomniała, że Egipt jest bliskim sojusznikiem USA: Stany mają w przyszłym roku wesprzeć egipską armię 1,3 mld dolarów i przekazać jej czołgi Abrams, myśliwce F16, śmigłowce i wozy bojowe piechoty.



Prawdopodobieństwo tezy Macierewicza zmniejsza też fakt, że – jak napisała „Wyborcza” mistral wciąż znajduje się w porcie Aleksandria, a na przełomie września i października brał udział w manewrach na Morzu Śródziemnym pod kryptonimem „Cleopatra”.

Poza tym w ćwiczeniach wzięły udział śmigłowce okrętowe Ka-52K, które Egipt kupił od Rosji. 20 października poinformował o tym TVN24, powołując się na depeszę RIA Nowosti z 18 października 2016 r.

Doniesień Macierewicza nie potrafił potwierdzić Marek Magierowski, dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta. rozmowie z Moniką Olejnik w „Kropce nad i” 20 października 2016 r. przyznał, że jest zdezorientowany:

–  Czy rzeczywiście Egipt sprzedał je za dolara – tego nie wiemy. Pojawiają się sprzeczne informacje, np. takie że te okręty pod flagą egipską uczestniczyły w manewrach, inne media podają, że zostały Rosji sprzedane. Trudno mi powiedzieć, nie znam się na sprawach militarnych, domyślam się że minister Macierewicz ma nieco ściślejsze informacje ode mnie – mówił Magierowski.

21 października 2016 r. prowadzący „Kwadrans polityczny” w TVP1 chciał upewnić się, czy rzeczywiście minister obrony jest dobrze poinformowany i zapytał: „Wie Pan, że ta informacja pojawiła się także w polskich mediach? I te media zaczęły się wycofywać…”

– Nie zauważyłem, żeby ktoś w tej sprawie się wycofywał, ale to jest naprawdę do zweryfikowania. (…) Decyzja została podjęta. Niedługo będzie można ją zweryfikować publicznie. Nie ma tu żadnej tajemnicy.

Skoro nie ma tajemnicy, prosiliśmy MON o ujawnienie źródła, na którym opiera się Macierewicz. O to samo poprosili go w oficjalnym piśmie posłowie PO. Dopóki nie dostaniemy odpowiedzi, oznaczamy wypowiedź ministra jako „raczej fałsz”.


Dziennikarz, filozof. Związany z OKO.press od 2016 roku. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Był nominowany do nagród dziennikarskich. Boksuje.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym