0:00
Prawa autorskie: Sławomir Kamiński / Agencja GazetaSławomir Kamiński / ...
26 lipca 2016

Macierewicz pisze na nowo historię powstania warszawskiego

Ani pod względem liczby zaangażowanych w działania wojenne żołnierzy, ani liczby zabitych cywilów, ani pod względem strategicznego znaczenia powstanie warszawskie nie było największą czy najważniejszą bitwą II wojny światowej

Wydrukuj

Przypomnijmy, czym był powstanie warszawskie: to była największa bitwa [II wojny światowej], która zdecydowała o losach Europy, bo tylko dzięki temu front został zatrzymany, tylko dzięki temu armie sowieckie nie poszły jeszcze dalej na Zachód.
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
W powstaniu warszawskim zginęło ok. 18 tys. żołnierzy i ok. 180 tys. cywilów. Niemcy stracili od 1,5 tys. do 10 tys. zabitych żołnierzy.

Chociaż walki trwały 63 dni, doprowadziły do ogromnych zniszczeń miasta i wypędzenia z niego ponad 600 tys. mieszkańców, nie była to ani największa bitwa II wojny światowej, ani najbardziej doniosła pod względem strategicznego znaczenia.

W wielu bitwach na frontach II wojny światowej zaangażowane były dużo większe armie i ponosiły znacznie większe straty. Np. w bitwie pod Stalingradem (1942–1943) zginęło tylko po stronie ZSRR ponad 478 tys. żołnierzy, a Niemcy stracili ponad 400 tys. (ta liczba dotyczy zabitych i rannych).

Bitwy na froncie zachodnim i na Pacyfiku były mniej krwawe, ale i tak liczba żołnierzy zabitych po obu stronach konfliktu przekraczała nierzadko 10 tys. Np. w czasie niemieckiej ofensywy w Ardenach (1944–1945) Amerykanie i Brytyjczycy stracili blisko 20 tys. zabitych, a Niemcy – od 65 do 125 tys. (znów wliczając zabitych i rannych). (Lista najbardziej krwawych bitew II wojny światowej).

Podczas oblężenia przez wojska Osi Leningradu (1941–1944) zginął milion cywilów, a więc także więcej niż w Warszawie.

Osobny spór dotyczy strategicznej roli powstania. Wśród historyków i publicystów toczy się dyskusja, czy Stalin wstrzymał ofensywę Armii Czerwonej na Zachód ze względu na wybuch powstania (ponieważ zdecydował się czekać, żeby się wykrwawiło), czy dlatego, że po ogromnej operacji na Białorusi wiosną i latem 1944 r. jego oddziały były zbyt wyczerpane oraz oddaliły się zbyt daleko od szlaków zaopatrzeniowych. Tak czy inaczej, min. Macierewiczowi warto przypomnieć, że podział Europy na powojenne strefy wpływów był już wówczas w znacznej mierze ustalony.

Powstanie warszawskie nie było więc ani największą bitwą II wojny światowej, ani nie zadecydowało o losach Europy.

Udostępnij:

Adam Leszczyński

Dziennikarz OKO.press, historyk i socjolog, profesor Uniwersytetu SWPS w Warszawie.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne