"Obchodzenie naszej rocznicy tutaj, gdzie doszczętnie zafałszowano słowa i gesty, jest sprzeniewierzeniem się naszej walce" - pisał do władz PRL w 1983 roku Marek Edelman - jeden z przywódców Powstania w Getcie Warszawskim. Podczas dzisiejszych niezależnych obchodów 75. rocznicy jego list odczytał Janusz Onyszkiewicz

„Pamiętamy o tym, co się tutaj stało, pamiętamy tych, którzy tutaj walczyli, pamiętamy tych, którzy zginęli” — mówił Józef Duriasz na rozpoczęcie niezależnych obchodów rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim pod tablicą Szmula Zygielbojma na warszawskim Muranowie.

„Marek Edelman był nie tylko jednym z przywódców Powstania w Getcie Warszawskim. Był działaczem opozycji, był członkiem Solidarności. W 1983 roku zaproszony do udziału w obchodach przez ówczesne władze nie zgodził się na to ze względu na panujące stosunki i likwidację tego związku, który współtworzył. Napisał oświadczenie.

Wobec tego jak plugawiona jest siedziba naszej pierwszej Solidarności za zgodą władz ten tekst jest już niestety nie tylko historyczny”.

List Marka Edelmana odczytał 19 kwietnia 2018 Janusz Onyszkiewicz, rzecznik pierwszej Solidarności.

„List otwarty

Zaproponowano mi udział w Honorowym Komitecie Obchodu 40-lecia Powstania w Getcie Warszawskim. Chciałbym krótko wyjaśnić, dlaczego odmówiłem.

40 lat temu walczyliśmy nie tylko o życie — walczyliśmy o życie w godności i wolności.

Obchodzenie naszej rocznicy tutaj, gdzie nad całym życiem społecznym ciąży dziś poniżenie i zniewolenie, gdzie doszczętnie zafałszowano słowa i gesty, jest sprzeniewierzeniem się naszej walce, jest udziałem w czymś całkowicie jej przeciwnym.

Nie będę w tym uczestniczył — i nie zaakceptuję uczestnictwa innych, skądkolwiek by przybywali i czymkolwiek by się chcieli legitymować.

Z dala od manipulowanych uroczystości, w ciszy grobów i serc, przetrwa prawdziwa pamięć o ofiarach i bohaterach, o odwiecznym ludzkim porywie ku wolności i prawdzie”.

Piotr Pacewicz, naczelny OKO.press, również dostał zaproszenie od prezydenta Dudy na oficjalną uroczystość, ale go nie przyjął, uznając, że prezydent nie należy do wspólnoty wartości, które należy uczcić. Tutaj wyjaśnia, dlaczego bierze udział w obchodach niezależnych od partii i rządu.

OKO sprawdza, czy politycy mówią prawdę o historii.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Jesteśmy obywatelskim narzędziem kontroli władzy. Obecnej i każdej następnej. Sięgamy do korzeni dziennikarstwa – do prawdy. Podajemy tylko sprawdzone, wiarygodne informacje. Piszemy rzeczowo, odwołując się do danych liczbowych i opinii ekspertów. Tworzymy miejsce godne zaufania – Redakcja OKO.press


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press