Po raz pierwszy w historii Najwyższa Izba Konroli skontrolowała budowę muzeów przez polskie państwo. Wnioski nie są wesołe - ani dla poprzedniego rządu, ani dla służb polskiego państwa

Najwyższa Izba Kontroli oceniała, czy ok. 403 mln na budowę muzeów w Polsce zostały wykorzystane „skutecznie i efektywnie”. Skontrolowano dwa muzea pozawarszawskie: Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku oraz trzy w stolicy: Muzeum Historii Polski, Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin”, Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

NIK sprawdzał nie tylko muzea, ale też urzędy, które je nadzorują: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Urząd m.st. Warszawy i Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta. Kontrola dotyczyła lat 2007—2015 (I półrocze), czyli okresu rządów koalicji PO-PSL.



Co wynika z kontroli? Oto siedem najważniejszych wniosków.

  1. Za długo. Żadne muzeum nie zostało oddane w terminie. Budowę Muzeum Historii Polski przedłużono o sześć lat (termin otwarcia przełożono z 2013 na 2019), Muzeum Historii Żydów Polskich — o cztery lata (z 2009 na 2013), Muzeum Sztuki Nowoczesnej — o trzy (z 2016 na 2019), Muzeum II Wojny Światowej — o dwa (z 2014 na 2016), Muzeum Józefa Piłsudskiego — o rok (z 2016 na 2017). Opóźnienia oznaczają większe koszty — na przykład na wynajem siedzib tymczasowych. W dodatku dziś założone terminy mogą nie zostać dotrzymane — ocenia NIK.
  1. Na łapu-capu. NIK zauważa, że muzea budujemy bez przygotowania i planu na przyszłość, przed przystąpieniem do budowy nie ocenia się ryzyka. Skutki? Błędy w wyborze lokalizacji, problemy związane z ukształtowaniem terenu, za drogie i nieprzystosowane do zadań projekty architektoniczne. Na przykład budynek Muzeum II Wojny Światowej ma być wkopany 14 metrów w ziemię, a nie wzięto pod uwagę trudnych warunków hydrogeologicznych. Muzealne inwestycje cechuje też krótkowzroczność. Odpowiedzialność za muzeum nie kończy się przecież w momencie oddania kluczy do budynku: „oddane do użytku nowe inwestycje będą wymagać nakładów finansowych na ich utrzymanie i prowadzenie w nich działalności kulturalnej” — zwraca uwagę NIK. Brakuje też wieloletniego planu rozwoju muzeów w Polsce.


  1. Źle wydawane pieniądze. Przekroczenia budżetów, niedoszacowanie kosztów i wzrost kosztów w stosunku do planów — to główne problemy, na jakie zwraca uwagę NIK. Plany budowy muzeów były albo nierealne, albo padały ofiarą podejmowanych ad hoc decyzji. Zmiany kosztowały budżet państwa 148,5 mln zł. Kiedy zmieniła się koncepcja budowy Muzeum Sztuki Nowoczesnej, MSN wystąpił o kredyt, jednak żaden z banków go nie udzielił. W związku z tym miasto Warszawa zdecydowało o przyznaniu dotacji 270 mln (na lata 2014—2042). Sama zmiana lokalizacji Muzeum Historii Polski, które miało powstać nad Trasą Łazienkowską, a otworzy się w Cytadeli, spowodowała, że bezpowrotnie przepadło 6 mln zł.
  1. Pieniądze nie pilnowane. Polskie państwo nie czuwa nad tym, jak wydaje pieniądze. Inwestycje są słabo kontrolowane, a inspekcje zbyt rzadkie — uważa NIK. Urzędnicy nie korzystają nawet z tych uprawnień, które mają, tymczasem muzea nie dochowują terminów. Na przykład w Muzeum II Wojny Światowej była tylko jedna kontrola i zaledwie trzy inspekcje na placu budowy w ciągu czterech lat.
  1. Odpowiedzialni: minister kultury i prezydent Warszawy — logiczna i personalna konsekwencja poprzedniego wniosku. Nadzór „nie był skuteczny” — stwierdzają kontrolerzy NIK. Bogdan Zdrojewski i Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zapobiegli wzrostowi planowanych kosztów ani wydłużaniu terminów realizacji. Jeśli nawet podejmowali jakieś działania, to były one nieskuteczne. Na przykład: chociaż minister nie wyraził na to zgody, Muzeum Józefa Piłsudskiego i tak podpisało umowę z generalnym wykonawcą i projektantem siedziby. Umowa spowodowała przekroczenie planowanych wydatków o 32 proc. (31,7 mln zł). A to tylko jedna z wielu nieprawidłowości przy budowie tego muzeum. Z kolei Muzeum II Wojny Światowej zaciągnęło zobowiązania na prawie 26 mln zł, naruszając art. 136 ust. 4 ustawy o finansach publicznych. Dlaczego tak się działo? Bo minister za rzadko kontrolował projekty, które nadzorował — podsumowuje NIK (patrz pkt 4).
  1. Zgodnie z umową. To jeden z dwóch pozytywnych wniosków z raportu. Kiedy umowa na realizację i budowę zostanie podpisana, to pieniądze są wydawane zgodnie z przeznaczeniem, choć zwykle jest ich więcej niż miało być (patrz pkt. 2).  
  1. Polki i Polacy lubią chodzić do muzeów. To drugi optymistyczny wynik kontroli. Od 2007 liczba odwiedzających polskie muzea wzrosła o 50 proc. Wszystkie muzea odwiedziło ponad 30 mln osób, a samo muzeum „Polin” — ponad 400 tys.

Piszemy o wydarzeniach sezonu. Kulturalnie.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!