Marsz Biało-Czerwony podzielony na marsz rządowy i Marsz Niepodległości ruszył o godz. 15.00 z Ronda Dmowskiego. Na rozpoczęcie prezydent dziękował za przyjście z biało-czerwonymi flagami. Jednak ONR poszedł z własnymi symbolami.
Relację na żywo kończymy ok. 18 pod sceną na błoniach Stadionu Narodowego.

Relację z Marszu Biało-Czerwonego/Marszu Niepodległości i antyfaszystowskiej manifestacji „Za wolność waszą i naszą” prowadzimy na żywo na Facebooku. Poniższą relację aktualizujemy.


Dopiero gdy marsz rządowy spokojnie przeszedł od Ronda Dmowskiego do Mostu Poniatowskiego, ruszył za nim Marsz Niepodległości:

„Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Jebać TVN”, „Jebać czerwonych”, „w górę serce, jebać czerwonych”, „W górę serca, jebać TVN” – wykrzykują uczestnicy Marszu Niepodległości. Młodzież Wszechpolska spaliła flagę Unii Europejskiej.


Jeszcze przed godzina 14. rondo Dmowskiego w centrum Warszawy zaczęli zapełniać zwolennicy Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej i ONR. Większość przyszła z biało-czerwonymi flagami. Ale jest także spora grupa z zielonymi sztandarami ONR z czarną falangą, symbolem neofaszystów.

Umowa nieformalna narodowców z władzami PiS zakładała, że symboli neofaszystowskich i rasistowskich ma nie być. Telewizje pokazują jednak, że ta umowa nie jest dotrzymywana.

„Na marszu jest pełno haseł, których miało nie być, straż marszu miała reagować, a nie reaguje – relacjonuje „Wyborcza” z ronda Dmowskiego kwadrans przed 15.

I wylicza przykłady transparentów: Good night, left side z wizerunkiem człowieka, który kopie drugiego człowieka, był napis „Śmierć wrogom ojczyzny” i „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”. Są flagi Falangi i odpalone race”.

Obok ONR jest tez delegacja neofaszystowskiej organizacji z Włoch – Forza Nuova (Nowa Siła)

Mariaż narodowców z PiS jest ostro komentowany. M. in. historyk Piotr Osęka tak skomentował te obrazki „Tymczasem rodziny z dziećmi zapełniają już pl. Defilad”

Również dziennikarz, korespondent brytyjskiego dziennika „Guardian” Christian Davies, syn Normana Daviesa, jest zaskoczony całą sytuacją:

„Wojsko będzie maszerować ramię w ramię z skrajna prawicą. Oniemiałem”

I kolejny tweet:

A szef MSWiA przed Marszem zapewniał solennie:

Minister MSWiA Joachim Brudziński ogłosił na twitterze , że według policji w Marszu idzie 200 tys. osób.

Jednak Ratusz nie potwierdza tych obliczeń. Na marszu są pracownicy stołecznego biura bezpieczeństwa: ” Trudno policzyć, ilu jest uczestników, bo część jeszcze stoi na rondzie Dmowskiego. Były skandowane hasła: „Biała Polska”, „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Zakaz pedałowania”.

Jest transparent z krzyżem celtyckim. Mimo że marsz jest podzielony, jest to jedno zgromadzenie organizowane przez rząd, więc nasza jurysdykcja nie sięga tego marszu” – mówi „Wyborczej” Ewa Gawor, dyrektorka biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w ratuszu.

„Czarne słońce” – Schwarze Sonne – symbolika SS:

„Młodość, wiara, nacjonalizm”:

Młodzież Wszechpolska spaliła flagę Unii Europejskiej:

Jest też sekcja spiskowców na marszu narodowców.

Gdy czoło marszu dotarło już do Stadionu Narodowego, to na rondzie Dmowskiego jeszcze przez dwie godziny czekały kolejne grupy by przejść trasę.  Trudno ocenić ile w końcu było uczestników, ale pewnie ponad 100 tys. osób.

Większość nie krzyczała

Razem z marszem szła dziennikarka „Wyborczej” Aleksandra Sobczak. Na twitterze napisała:

„Na tak źle zorganizowanej demonstracji jeszcze nie byłam. Zalecam korepetycje przy Paradzie Równości. Jedno jest budujące – tłum nie podchwytuje haseł narodowców. O białej sile i katolickiej Polsce skandują tylko kilkuosobowe grupki. Reszta patrzy po sobie zakłopotana.”

Bąkiewicz triumfujący: to jak msze papieskie, pobiliśmy rekord

Mniej więcej o 17.30 zaczęła uroczystość końcowa narodowców na specjalnej scenie na błoniach Stadionu Narodowego. Organizatorzy Marszu triumfowali.

Szef Marszu Robert Bąkiewicz mówił (cytujemy za „Wyborczą”): „Ten marsz jest największy, gigantyczny, tak jak kiedyś msze papieskie. Pobiliśmy rekord. Zepsuci politycy chcieli zakazać nam świętowania, ale my pokazaliśmy, że potrafimy iść razem do jednego celu, ten cel nazywa się Polska.

Dosyć tej wojny polsko-polskiej, musimy wrócić do domów i powiedzieć: koniec tej wojny, koniec rozgrywania nas przez polityków, koniec konfliktów, które nie istnieją.

Europa potrzebuje silnej, chrześcijańskiej, katolickiej Polski”.

Bąkiewicz mówił też, że powinny powstać nowe elity, które przejmą władzę mentalną nad Polakami.

Potem modlitwę ze sceny poprowadził kombatant Narodowych Sił Zbrojnych, po nim chór z Białegostoku wykonał Bogurodzicę i inne pieśni religijne. W programie jeszcze występy m.in. zespołu Irydion i Andrzeja Rosiewicza.

Zakonnice przy długiej fladze przyłączyły się do skandowania: ‚Nie czerwona, nie tęczowa, tylko Polska katolicka!’ – A wrogie media będą mówiły, że to pochód faszystów – komentuje mężczyzna w średnim wieku w kurtce w orłem na piersi.

Czy Marsz naruszył przepisy?

„Było bardzo dużo pirotechniki. W kierunku Obywateli RP poleciały petardy” – mówiła „Wyborczej”  Ewa Gawor, dyrektorka biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w ratuszu.

Zapytana, czy gdyby to było zwykłe zgromadzenia, a nie uroczystości państwowe wyjęte spod jurysdykcji ratusza, zdecydowałaby o rozwiązaniu marszu, odpowiada: – „Wtedy bylibyśmy w innej sytuacji prawnej. Na pewno zwróciłabym uwagę przewodniczącemu zgromadzenia na łamanie przepisów. Dużo zależałoby od jego reakcji”.

Na tym kończymy nasza relację. Poniżej jak to się zaczęło i przemówienie Andrzeja Dudy.

A jeszcze niżej – nasza relacja z Marszu Antyfaszystów.

Duda: Razem, wspólnie, z radością

O godz. 15 krótkim przemówieniem Andrzeja Dudy rozpoczął się Biało-Czerwony Marsz, czyli połączona parada rządowa i Marsz Niepodległości. Prezydent mówił: „Przybyliście tu z całej Polski na to wielkie spotkanie dla niepodległej. Dziękuję, że przywieźliście biało-czerwone flagi, dziękuję, że jesteśmy pod nimi. Jest pod nimi miejsce dla każdego, to jest nasza flaga, nasza państwowa, narodowa, nigdy nie biała i już nigdy nie czerwona.

Chcę, żebyśmy szli pod naszymi biało-czerwonymi sztandarami razem, w atmosferze radości i w atmosferze hołdu. Idźmy razem, niech to będzie wspólny marsz, marsz, na którym każdy chce być i każdy dobrze się czuje.

Niech żyje niepodległa, suwerenna rzeczpospolita. Cześć i chwała bohaterom!”

Następnie odśpiewano hymn państwowy, czyli Mazurek Dąbrowskiego. W trakcie uczestnicy Marszu odpalili race.

Nasz dziennikarz, Maciej Piasecki, obserwując marsz z bliska, mówił, że w porównaniu z poprzednimi latami, jest on spokojny.

Niesiony jest również Chrystus Król:

Antyfaszyści idą, tańcząc

Swój sposób na uczczenie 100-lecia odzyskania niepodległości wymyślili antyfaszyści. Ich Marsz Antyfaszystowski „Za wolność waszą i naszą” ruszył o 14.30 z Pl. Unii Lubelskiej ulicą Marszałkowską w kierunku pl. Konstytucji. Relacje wideo z marszu nadaje  Anton Ambroziak z OKO.press.

Jest ok. 5 tys. osób, w większości młodych, ale też sporo starszych. Na samym początku organizatorów próbowała zaatakować grupka agresywnych narodowców, którzy krzyczeli „J…ć antifę”, ale zostali rozpędzeni przez policje.

Czoło marszu  to grupa bębniarzy Samba. Potem jadą platformy muzyczne. Nastrój spokojny, pogodny., Niosą transparenty „Warszawa wolna od faszyzmu”, „Za wolność naszą i waszą”, „ONR zbiór zer”, „Stop faszyzacji Europy”, i „Faszyści brzytwą rządzących”.

Około 16. 30 marsz dotarł na Pl. Trzech Krzyży.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym