0:00
Prawa autorskie: Slawomir Kaminski / Agencja GazetaSlawomir Kaminski / ...
09 lutego 2021

Media solidarnie protestują przeciw rządowemu "podatkowi od reklam". Dla wielu mediów oznacza upadek

"Wprowadzenie składek od reklam będzie oznaczać osłabienie, a nawet likwidację części mediów działających w Polsce" – piszą w liście do władz wydawcy kilkudziesięciu mediów w Polsce. Chodzi o nową daninę, którą rząd chce wprowadzić pod pretekstem walki z pandemią

Wydrukuj

"Zwracamy się w sprawie zapowiadanego nowego, dodatkowego obciążenia mediów działających na polskim rynku, myląco nazywanego »składką«, wprowadzaną pod pretekstem Covid-19.

Jest to po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media" – to fragment listu otwartego do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych.

Podpisało go kilkadziesiąt tytułów medialnych, w tym OKO.press (lista jest aktualizowana). Pełna treść listu znajduje się na końcu artykułu.

To protest przeciwko tzw. podatkowi solidarnościowemu od mediów, który chce wprowadzić Zjednoczona Prawica.

Poniżej wyjaśniamy, dlaczego rząd chce wprowadzić nową daninę akurat teraz, na co mają iść uzyskane w ten sposób pieniądze oraz jakie zagrożenie dla mediów oznacza ta ustawa.

Zrzutka na walkę z wirusem

Na początku lutego 2021 roku do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów wpisany został projekt Ministerstwa Finansów zatytułowany: "Ustawa o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzeniu Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów".

Chodzi o składkę od przychodów z reklam publikowanych w mediach. Skąd pomysł na taką daninę właśnie teraz? Według rządu chodzi o walkę z koronawirusem.

Jak czytamy w uzasadnieniu, "w związku z długofalowymi konsekwencjami pojawienia się i rozprzestrzeniania wirusa SARS CoV-2 oraz jego wpływem na zdrowie społeczeństwa ustawodawca widzi konieczność wprowadzania szczególnych rozwiązań, ułatwiających podejmowanie działań minimalizujących jego skutki dla zdrowia publicznego".

Rząd szacuje, że wpływy ze składek od reklam w 2022 roku mogą wynieść blisko 800 mln zł. Te pieniądze rząd chce przeznaczyć na trzy fundusze:

  • 50 proc. ma pójść na Narodowy Fundusz Zdrowia;
  • 35 proc. na mający dopiero powstać Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów. Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, nowy fundusz ma odpowiadać m.in. za "realizację projektów służących analizie treści pojawiających się w mediach, w szczególności cyfrowych; promowanie dziedzictwa narodowego, dorobku kulturalnego i sportowego; wspieranie badań na temat mediów";
  • oraz 15 proc. na Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków.

To projekt rządowy, uwagi do niego można zgłaszać do 16 lutego. Ustawa miałaby wejść w życie w lipcu 2021 roku.

Nawet 15 proc. od wpływów z reklam

Nowa danina będzie dotyczyć zarówno reklam "konwencjonalnych", czyli tych w prasie radiu i telewizji, jak i reklam internetowych.

Jak czytamy w projekcie ustawy, do opłacenia składek będą "obowiązani dostawcy usług medialnych, nadawcy, podmioty prowadzące kino, podmioty umieszczające reklamę na nośniku zewnętrznym reklamy oraz wydawcy, uzyskujący przychody", którzy osiągnęli w ciągu roku przychód z reklam większy niż 1 mln złotych. Dla wydawców prasy ten próg wynosi 15 mln.

Danina będzie mieć różne stawki, które wahają się od 2 do nawet 15 proc. I tak za reklamy konwencjonalne:

  • media (oprócz prasy) zapłacą od 2 do 10 proc., w zależności od tego, jaki przychód reklamowy zanotowały w danym roku;
  • dla prasy składka wyniesie od 2 do 6 proc.

Jednak dla określonych grup produktów stawki będą jeszcze wyższe. Chodzi o tzw. "towary kwalifikowane", czyli produkty lecznicze, suplementy diety, wyroby medyczne i napoje z dodatkiem substancji o właściwościach słodzących. W tym przypadku składka sięgnie od 4 do nawet 15 proc.

Art. 10. 1. W przypadku gdy źródłem przychodów jest reklama w telewizji, radiu, kinie i na zewnętrznym nośniku reklamy, z wyjątkiem reklamy towarów kwalifikowanych, stawki składki z tytułu reklamy konwencjonalnej wynoszą:

1) 7,5% podstawy obliczenia składki – w części, w jakiej podstawa ta nie przekracza kwoty 50 000 000 zł;

2) 10 % nadwyżki podstawy obliczenia składki ponad kwotę 50 000 000 zł – w części, w jakiej podstawa obliczenia składki przekracza kwotę 50 000 000 zł.

2. W przypadku gdy źródłem przychodów jest reklama towarów kwalifikowanych w telewizji, radiu, kinie i na zewnętrznym nośniku reklamy, stawki składki z tytułu reklamy konwencjonalnej wynoszą:

1) 10% podstawy obliczenia składki – w części, w jakiej podstawa ta nie przekracza kwoty 50 000 000 zł;

2) 15% nadwyżki podstawy obliczenia składki ponad kwotę 50 000 000 zł – w części, w jakiej podstawa obliczenia składki przekracza kwotę 50 000 000 zł.

Art. 11. 1. W przypadku gdy źródłem przychodów jest reklama w prasie, wyjątkiem reklamy towarów kwalifikowanych, stawki składki z tytułu reklamy konwencjonalnej wynoszą:

1) 2% podstawy obliczenia składki – w części, w jakiej podstawa ta nie przekracza kwoty 30 000 000 zł;

2) 6% nadwyżki podstawy obliczenia składki ponad kwotę 30 000 000 zł – w części, w jakiej podstawa obliczenia składki przekracza kwotę 30 000 000 zł.

2. W przypadku gdy źródłem przychodu jest reklama towarów kwalifikowanych w prasie, stawki składki z tytułu reklamy konwencjonalnej wynoszą:

1) 4% podstawy obliczenia składki – w części, w jakiej podstawa ta nie przekracza kwoty 30 000 000 zł;

2) 12% nadwyżki podstawy obliczenia składki ponad kwotę 30 000 000 zł – w części, w jakiej podstawa obliczenia składki przekracza kwotę 30 000 000 zł.

Jeśli chodzi o reklamy w internecie, to składka ma wynieść 5 proc. Byliby nią objęci "cyfrowi giganci", których globalne przychody sięgają 750 mln euro, a przychody z tego tytułu w Polsce – 5 mln euro.

Swoi nie ucierpią, reszta mocno oberwie

Dlaczego "podatek od reklam" tak zelektryzował wydawców i wywołał protest? Powodów jest kilka:

  • ustawa ma wejść w życie w lipcu 2021 roku, czyli w czasie, kiedy także media boleśnie odczuwają skutki pandemii. Jak piszą sygnatariusze listu do władz, nowa danina może oznaczać osłabienie, a nawet likwidację części polskich mediów;
  • chociaż rząd chwali się, że dzięki ustawie ściągnie (czy ściągnie rzeczywiście – nie jest takie pewne) pieniądze z "cyfrowych gigantów", to tak naprawdę zgodnie z projektem ustawy będzie to ok. 50-100 mln złotych. Resztę z szacowanych 800 mln zapłacą media;
  • stawki poszczególnych składek są arbitralne, w niektóre koncerny medialne w Polsce nowa danina uderzy bardziej, w inne mniej.

Przede wszystkim jednak takie działanie rządu rodzi podejrzenie, że prawdziwą intencją nowej ustawy jest uderzenie i osłabienie mediów w Polsce. Oczywiście wybranych mediów. Chociaż składki od reklam mają płacić wszyscy wydawcy, obóz władzy może przecież wynagrodzić stratę przychylnym mu mediom.

Przykładowo prorządowa "Gazeta Polska Codziennie" w 2019 roku ponad połowę swoich przychodów reklamowych zawdzięczała spółkom skarbu państwa. Z kolei w okresie marzec – maj 2020 państwowe firmy, uwzględnione w monitoringu Kantara, według cennika wydały na promocję w "GPC" ponad 3,6 mln zł, czyli o ok. 1,6 mln zł więcej niż przed rokiem.

Jak wyliczył prof. Tadeusz Kowalski, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego, spółki skarbu państwa wydały na reklamę w latach 2015-2019 ponad 4 mld zł.

W osobnej lidze gra TVP, która np. w 2019 roku oprócz pieniędzy z reklam uzyskała 331 mln zł z abonamentu i ponad 1,1 mld zł rekompensaty od państwa.

List otwarty do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych.

Zwracamy się w sprawie zapowiadanego nowego, dodatkowego obciążenia mediów działających na polskim rynku, myląco nazywanego "składką", wprowadzaną pod pretekstem Covid-19.

Jest to po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media.

Wprowadzenie go będzie oznaczać:

1. osłabienie, a nawet likwidację części mediów działających w Polsce, co znacznie ograniczy społeczeństwu możliwość wyboru interesujących go treści,

2. ograniczenie możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści. Ich produkcja daje obecnie utrzymanie setkom tysięcy pracowników i ich rodzinom oraz zapewnia większości Polaków dostęp do informacji, rozrywki oraz wydarzeń sportowych w znaczącej mierze bezpłatnie,

3. pogłębienie nierównego traktowania podmiotów działających na polskim rynku medialnym, w sytuacji, gdy media państwowe otrzymują co roku z kieszeni każdego Polaka 2 mld złotych, media prywatne obciąża się dodatkowym haraczem w wysokości 1 mld zł,

4. faktyczne faworyzowanie firm, które nie inwestują w tworzenie polskich, lokalnych treści kosztem podmiotów, które w Polsce inwestują najwięcej. Według szacunków, firmy określane przez rząd jako "globalni cyfrowi giganci" zapłacą z tytułu wspomnianego haraczu zaledwie ok. 50 - 100 mln zł w porównaniu do 800 mln zł, jakie zapłacą pozostałe aktywne lokalnie media.

Skandaliczne jest również niesymetryczne i selektywne obciążenie poszczególnych firm. Dodatkowo niedopuszczalna w państwie prawa jest próba zmiany warunków koncesyjnych w okresie ich obowiązywania.

Jako media działające od wielu lat w Polsce nie uchylamy się od ciążących na nas obowiązków i społecznej odpowiedzialności. Co roku płacimy do budżetu Państwa rosnącą liczbę podatków, danin i opłat (CIT, VAT, opłaty emisyjne, organizacje zarządzające prawami autorskimi, koncesje, częstotliwości, decyzje rezerwacyjne, opłata VOD itd.). Własną działalnością charytatywną wspieramy też najsłabsze grupy naszego społeczeństwa. Wspieramy Polaków, jak i rząd w walce z epidemią, zarówno informacyjnie, jak i przeznaczając na ten cel zasoby warte setki milionów złotych.

Zdecydowanie sprzeciwiamy się więc używaniu epidemii, jako pretekstu do wprowadzenia kolejnego, nowego, wyjątkowo dotkliwego obciążenia mediów. Obciążenia trwałego, które przetrwa epidemię Covid-19.

Sygnatariusze listu

Agencja Wydawnicza AGARD Ryszard Pajura

Agora S.A.

AMS S.A.

Bonnier Business

Burda Media Polska

CANAL+

Dziennik Trybuna

Dziennik Wschodni

Edipresse Polska

Eleven Sports Network sp. z o.o.

Gazeta Radomszczańska

Green Content sp. z o.o.

Gremi Media S.A.

Grupa Eurozet

Grupa Interia.pl sp. z. o.o.

Grupa Radiowa Agory sp. z o.o.

Grupa RMF

Grupa ZPR

Grupa Wirtualna Polska

Helios S.A.

Infor Biznes

Kino Polska TV S.A.

Lemon Records sp. z o.o.

Marshal Academy

Music TV sp. z o.o.

Muzo.fm sp. z o.o.

naTemat.pl

OKO.press

Polityka

Polska Press Grupa

Ringier Axel Springer Polska

STAVKA sp. z o.o.

Superstacja sp. z o.o.

Telewizja Polsat sp. z o.o.

Telewizja Puls sp. z o.o.

TIME S.A.

TV Spektrum sp. z o.o.

TVN S.A.

Tygodnik Powiatu Wołowskiego Kurier Gmin

Tygodnik Powszechny

Wydawnictwo Bauer

Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan

Wydawnictwo Magraf

Wydawnictwo Nowiny

Zakopiańskie Towarzystwo Gospodarcze – Tygodnik Podhalański

Udostępnij:

Sebastian Klauziński

Dziennikarz zespołu śledczego. Pracował w „Gazecie Wyborczej” i „Newsweeku”. Od 2018 roku w OKO.press. Finalista Nagrody Radia ZET oraz Nagrody im. Dariusza Fikusa za cykl tekstów o “Układzie wrocławskim”. Trzykrotnie nominowany do nagrody Grand Press.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne