Mariusz Błaszczak opowiada dyrdymały o akcji policji we Wrocławiu. Stwarza fałszywy obraz zadań Komisji Weneckiej, by zarzucić jej przekraczanie kompetencji i lekceważenie bezpieczeństwa Polaków. Wielokrotnie się myli, zmyśla i wykazuje niewiedzą


Policjanci skutecznie zapobiegli tragedii we Wrocławiu. Te przepisy [Ustawa inwigilacyjna] są niezbędne. To my jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo Polaków, Komisja Wenecka przekracza swoje kompetencje (…) Czy Komisja zajmuje się sytuacją w Rosji?

Mariusz Błaszczak, Polityczne Graffiti, Polsat News - 14/06/2016

Fot . Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta


zbity zegar. Zepsuty fałszomierz. Błaszczak trzy razy się myli.


Minister Mariusz Błaszczak w Politycznym Graffiti skakał z tematu na temat.

  1. Oceniając zagrożenie terrorystyczne w Europie (wysokie), powiedział, że dzięki ustawie o policji, „polskiej policji we Wrocławiu udało się skutecznie zapobiec tragedii”.

To nieprawda, nie udało się zapobiec. Ładunek podłożony 15 maja 2016 przez 22-letniego studenta chemii w autobusie linii 145 wybuchł i zranił jedną osobę. Paweł Petrykowski z wrocławskiej Komendy Wojewódzkiej Policji przypomina „Oku”, jak było naprawdę: Podejrzany pakunek, porzucony w autobusie przez zamachowca, zauważyła pasażerka i poinformowała o nim kierowcę. Kierowca wyniósł bombę z autobusu i właśnie wtedy nastąpiła eksplozja. W wyniku ataku ranna została przechodząca obok kobieta.

To, że nie doszło do większej tragedii, nie było wynikiem działań policji, tylko reakcji przypadkowej pasażerki, odwagi kierowcy i – na szczęście – kiepskiej konstrukcji samego ładunku.

  1. Błaszczak komentował też opinię Komisji Weneckiej na temat przyjętej przez Sejm 15 stycznia 2016 ustawy o policji (tzw. inwigilacyjnej). Przypomnijmy, że 13 czerwca 2016 Komisja Wenecka skrytykowała ustawę, uznając, że daje ona służbom zbyt szerokie uprawnienia – nie chroni prywatności obywateli i nie ma w niej „bezpieczników” przeciwko ewentualnym nadużyciom. Komisja zwróciła też uwagę na brak zapisu, że pozyskiwanie niektórych danych powinno wymagać zgody sądu.

Komisja zaleciła zaleciła poprawienie ustawy i rekomendowała kilka konkretnych rozwiązań: wpisanie do ustawy katalogu poważnych przestępstw, które uprawniają do pobierania metadanych (czyli np. danych o tym, z jakiego miejsca dzwoniliśmy albo do ilu osób), dodanie możliwości karania funkcjonariuszy za nadużywanie prawa do inwigilacji, powołanie niezależnego organu kontrolującego działanie służb

Zapytany o tę opinię Mariusz Błaszczak nie odniósł się do tych zarzutów. Stwierdził natomiast, że Komisja Wenecka „nie jest odpowiedzialna za bezpieczeństwo Polaków” i  że „nie jest nad rządem”. Przypomniał też,  że to „rząd odpowiada za bezpieczeństwo Polaków”.

To wszystko prawda, ale zarazem manipulacja, bo przecież Komisja nie pretenduje do żadnej z tych ról.

Komisja Wenecka – wbrew temu co mówi Błaszczak – ani nie „przekracza swoich kompetencji”, ani „nie jest grupą pięknoduchów”, która lekceważy zagrożenie terrorystyczne. Bo Komisja nie jest od tego.

Powstała w 1990 roku jako doradcze ciało Rady Europy Komisja zajmuje się zagadnieniami z zakresu prawa konstytucyjnego. Do jej zadań należy opiniowanie prawa, które między innymi ma zapewnić nam bezpieczeństwo. Ale Komisja patrzy na nie z punktu widzenia praworządności, praw człowieka i innych zapisów konstytucyjnych. Główne tematy Komisji to: – instytucje demokratyczne i ochrona praw podstawowych; – sądy konstytucyjne i wymiar sprawiedliwości; – wybory, referenda i partie polityczne.

Błaszczak  stwierdził, że Komisja przekroczyła swoje kompetencje. Tyle że są to kompetencje, które on sam jej fałszywie przypisał.

  1. Minister Błaszczak retorycznie zapytał też, czy Komisja Wenecka zajmuje się również Rosją. I sam sobie odpowiedział: „Myślę, że nie”.

I znowu się pomylił. Odpowiedź jest twierdząca: od 1994 roku Komisja wydawała opinie na temat Rosji 19 razy. Tylko w roku 2016 powstały trzy takie opinie.

Fałszomierz „Oka”, przy pomocy którego oceniamy stopień prawdy-fałszu w wypowiedziach polityków, nie zniósł takiego nagromadzenia nieprawd, manipulacji i niewiedzy w tak krótkiej wypowiedzi i się popsuł.

Analityk nierówności społecznych i rynku pracy związany z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, prekariusz, autor poczytnego magazynu na portalu Facebook, który jest adresowany do tych, którym nie wyszło, czyli prawie do wszystkich.
W OKO.press pisze o polityce społecznej i pracy.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press