Mołdawii grozi brak paliwa i wody. Rząd ogłasza 30-dniowy alarm
Co dziesiąta stacja paliw nie ma już oleju napędowego, a wyjątkowo niski poziom Dniestru grozi przerwaniem zaopatrzenia w wodę dużej części kraju.
We wtorek, 28 lipca 2026, podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Ministrów, rząd Mołdawii wprowadził na okres 30 dni stan alarmowy w sektorze energetycznym oraz hydrologiczny stan alarmowy, również na okres 30 dni.
To nie pierwszy raz, kiedy te mołdawskie sektory są dotknięte kryzysem w tym roku. 31 stycznia awaria ukraińsko-mołdawskiego systemu elektroenergetycznego, związana m.in. z oblodzeniem linii wysokiego napięcia, spowodowała rozległy blackout, obejmujący też stolicę.
Znacznie poważniejsza sytuacja nastąpiła 23-25 marca, gdy rosyjskie ataki na infrastrukturę energetyczną południowej Ukrainy wyłączyły kluczową trasę importu energii z Rumunii, pokrywającą około 60-70 proc. zapotrzebowania prawobrzeżnej Mołdawii. Prognozowany wysoki deficyt skłonił rząd do wprowadzenia 60-dniowego stanu wyjątkowego w energetyce. Kryzys opanowano dzięki alternatywnym połączeniom i awaryjnemu importowi, a uszkodzoną linię naprawiono w ciągu pięciu dni.

Komentarze