0:00
07 września 2019

Morawiecki: rozszerzenie 500 plus to waloryzacja o 100 proc. Bzdura premiera

Mateusz Morawiecki twierdzi, że przez rozszerzenie 500 plus na każde dziecko świadczenie to zostało zwaloryzowane. To nieprawda, rozszerzenie programu nie ma nic wspólnego z waloryzacją. Na 500 plus dla wszystkich zyska klasa średnia i najzamożniejsi. Brak waloryzacji najbardziej uderza z kolei w najbiedniejszych, którzy na rozszerzeniu nic nie zyskują

Wydrukuj

Pisaliśmy już o tym, że w Polsce rośnie skrajne ubóstwo wśród dzieci. Profesor Ryszard Szarfenberg z Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego tłumaczył, że jedną z przyczyn jest brak waloryzacji świadczeń społecznych, w tym 500 plus.

Premier Mateusz Morawiecki twierdzi jednak, że sztandarowe świadczenie społeczne PiS zostało zwaloryzowane. W wywiadzie dla serwisu Money.pl powiedział 5 września:

Było 20 mld zł, dołożyliśmy kolejne 20 mld zł. Program 500+, poprzez rozszerzenie o pierwsze dziecko, został zwaloryzowany o 100 proc.
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
Wywiad dla Money.pl,05 września 2019

Premier musi wiedzieć, co znaczy waloryzacja, dlatego świadomie używa tego terminu w zbyt swobodny sposób. Waloryzowanie świadczeń polega na zwiększeniu jego wartości w stosunku do inflacji. Przy rosnących cenach z roku na rok za tę samą kwotę możemy kupić coraz mniej. Waloryzacja pomaga ten efekt wyrównać.

Lata bez waloryzacji

Co roku waloryzowane są np. emerytury. Wysokość świadczeń socjalnych jest weryfikowana co trzy lata. W praktyce rząd może odstąpić od waloryzacji wysokości samych świadczeń oraz kryteriów dochodowych, które uprawniają do korzystania z nich. To niestety bardzo częste w Polsce.

Tak przez wiele lat było np. z zasiłkiem pielęgnacyjnym do osób z niepełnosprawnością. OKO.press liczyło, że od 2006 do 2017 budżet państwa zaoszczędził na braku waloryzacji tego skromnego świadczenia aż 3 mld zł. Zasiłek podniósł dopiero rząd PiS w wyniku protestu osób z niepełnosprawnością w 2018 roku.

Mateusz Morawiecki przekonuje, że program 500 plus został zwaloryzowany o 100 proc. Jeśli potraktować to twierdzenie dosłownie, oznaczałoby ono, że realna wartość 500 złotych spadła dwukrotnie. Strona internetowa ministerstwa finansów udostępnia kalkulator inflacji. Narzędzie korzysta z danych Głównego Urzędu Statystycznego i pozwala obliczyć, o ile zmieniła się realna wartość pieniądza w dowolnym okresie. Według tego kalkulatora, 500 złotych z kwietnia 2016, gdy wprowadzono program 500 plus dziś jest warte 466 złotych. Wartość świadczenia spadła więc o 34 złote, a nie dwukrotnie.

Premier mówi natomiast, że waloryzacja dokonała się przez rozszerzenie programu na wszystkie pierwsze dzieci. To jednak mechanizm, który z waloryzacją nie ma nic wspólnego.

Rozszerzenie 500 plus

Dotychczas 500 złotych na pierwsze dziecko przysługiwało tylko rodzinom o niskich dochodach:

  • Poniżej 800 złotych dochodu netto na osobę
  • Poniżej 1200 złotych dochodu na osobę na dziecko z niepełnosprawnością.

W praktyce, ponad połowa rodzin, które pobierały świadczenie, otrzymywała je również na pierwsze dziecko. Według danych ministerstwa rodziny, pracy i polityki społecznej z 30 czerwca 2018, świadczenie pobierało 2,45 miliona rodzin, w tym na pierwsze dziecko – 1,34 miliona.

Oznacza to, że rodziny żyjące w skrajnym ubóstwie dotychczas świadczenie otrzymywały również na pierwsze dziecko. Dla czteroosobowej rodziny z dwójką dzieci próg ubóstwa skrajnego na osobę wynosił w 2018 roku 503,57 złotych.

To jednak ubóstwo skrajne. Wskaźnik minimum socjalnego pokazuje granicę, poniżej której jest się zagrożonym niedostatkiem. Osoba żyjąca na minimum socjalnym powinna mieć możliwość:

  • reprodukcji sił życiowych,
  • posiadania i wychowania potomstwa,
  • utrzymania więzi społecznych.

Średnia wartość za rok 2018 dla czteroosobowej rodziny wynosiła 932,46 złotych na miesiąc. To znaczy, że część rodzin poniżej tego minimum dotychczas nie otrzymywała 500 złotych na pierwsze dziecko i zacznie je otrzymywać po rozszerzeniu programu na wszystkie dzieci.

Prezent dla klasy średniej i zamożnych

Problem w tym, że rosnąca inflacja zmniejsza realną wartość tych 500 złotych. To szczególny problem dla rodzin ubogich, w których dorośli mają trudności z zapewnieniem sobie stabilnego dochodu.

Gdy rodzina w znacznym stopniu polega na świadczeniach rodzinnych i socjalnych, w tym 500 plus, to inflacja może mieć wpływ na pogorszenie ich stopy życiowej, zwłaszcza gdy wzrost cen dotyczy podstawowych produktów spożywczych, a tak jest w tej chwili w Polsce.

Jak wspomnieliśmy, takie rodziny na rozszerzeniu 500 plus raczej nie zyskają, bo już otrzymują świadczenie wychowawcze na pierwsze dziecko. A kto zyska? Centrum Analiz Ekonomicznych CENEA przeanalizowało, jakie grupy dochodowe zyskają najwięcej na rozszerzeniu programu 500 plus.

Dla dolnego decyla dochodowego (najuboższe 10 proc. Polaków) będzie to łącznie 0,26 mld złotych. Każdy kolejny decyl otrzyma więcej. Dla 10 proc. najbogatszych to ewentualne 3,13 mld złotych.

Mateusz Morawiecki, mówiąc o waloryzacji 500 plus przez rozszerzenie programu, stara się odeprzeć zarzut, że takiej waloryzacji nie było i nie jest w najbliższym czasie planowana. Niestety brak tej waloryzacji ma realne konsekwencje dla najbiedniejszych, a rozszerzenie 500 plus skierowane jest przede wszystkim do klasy średniej i najzamożniejszych rodzin.

Udostępnij:

Jakub Szymczak

Dziennikarz OKO.press. Autor książki "Ja łebków nie dawałem. Procesy przed Żydowskim Sądem Społecznym" (Czarne, 2022). W OKO.press pisze o gospodarce i polityce społecznej.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne