Myśliwi, ptasie matki z młodymi i ich dzielna obrończyni

Myśliwi, ptasie matki z młodymi i ich dzielna obrończyni

Stawy w Kośmidrach koło Lublińca. 15 sierpnia – początek sezonu polowań na ptaki.

W stawach pływa dużo młodych z matkami. Są tu czernice, łyski, kaczki krzyżówki, głowienki,cyraneczki, ale także gatunki chronione – m. in. krakwy, łabędzie krzykliwe.

Po niebie w panice kołują dziesiątki ptaków. Co chwila pada strzał. Nad staw przybiega kobieta i staje w ich obronie.

Zabijanie dla przyjemności to hobby ponad 120 tysięcy polskich myśliwych. Do końca sezonu polowań, do 21 grudnia zabiją prawie 200 tysięcy ptaków.


Komentarze

  1. Bartosz Łowczynowski

    Bezsensowny artykuł i film.
    Ludzie, którzy jedzą mięso a są przeciw zabijaniu zwierząt są hipokrytami.
    Czy ta Pani nigdy nie zjadła rosołku?
    Ciekaw jestem, czy tak samo protestuje przed ubojnią drobiu, gdzie codziennie zabijane jest kilkadziesiąt tysięcy kur, kaczek, gęsi?
    Pewnie nie. Bo przecież skąd będzie miała jedzonko na obiad.
    Hipokrytka.

    • Marcin Wroc

      Nie twierdzę, że filmik szczególnie merytoryczny. Natomiast Pańskie argumenty zdecydowanie jeszcze mniej. Nie wiem co je owa Pani (skąd założenie że nie jest weganką albo przynajmniej nie je mięsa??) ale to oczywiście prawda, że przemysłowa produkcja drobiu obciąża środowisko ogromnie a jakość pozostawia wiele do życzenia. Na tym tle dziczyzna jest niewątpliwie o niebo zdrowsza. Ale to dokładnie tyle co można powiedzieć o niej dobrego. Zarówno sposób pozyskania (płoszenie, hałas, ranne ptaki, śrut w środowisku) jak i fakt, że zabijane są też zagrożone gatunki (będące wciąż na liście bądź strzelane "pomyłkowo") dyskwalifikuje polowania na ptaki (nie mylić z wszystkimi), tak pod względem etycznym jak i ekologicznym. Badania pokazują, że ogromna większość społeczeństwa ich nie akceptuje a bronią jedynie (niektórzy) myśliwi z rozdętym ego i "specyficznie rozwiniętą" moralnością (mówiąc najdelikatniej), dorabiający sobie różnymi argumentami ideologię do swojej rozrywki, cynicznie manipulując faktami (jeśli wprost nie kłamiąc), dowodząc jak wiele sami robią "dla przyrody" i jak bardzo źle to czasem wygląda gdzie indziej (za granicą), w związku z czym nam też musi być przecież wolno (inni kradną to nam nie wolno, no jak??) Widać to już było wcześniej pod artykułami na tym forum, niestety.
      Załatwienie sprawy polowań na ptaki (tzn, ich likwidacji), choć absolutnie nie będących kluczowym problemem w ochronie przyrody (bo trzeba to też uczciwie powiedzieć) to kwestia jeszcze paru dobrych lat zapewne, jest tylko pytanie kiedy, a nie czy to się stanie. Świadomość i wrażliwość społeczna ewoluują w wielu sprawach, także tutaj, i nie da się tego powstrzymać, co najwyżej opóźnić.

  2. Bartosz Łowczynowski

    Charakter tego świata jest taki, że wykorzystujemy zwierzęta do swoich potrzeb. Zaakceptowałem to i się z tym godzę. Dlatego nie przeszkadza mi myślistwo, wyścigi koni, corrida, wędkarstwo, rodeo, walki kogutów na Filipinach oraz trzymanie husky na 43m2 w bloku.
    Uwiera mnie za to świadoma lub nieświadoma hipokryzja.
    Bo to jest coś co mocno zatruwa nam życie.
    A szczególnie niecierpię manipulacji połączonej z hipokryzją. Niestety ten filmik jest przykładem obu tych określeń.
    Pan jako bardzo inteligentny człowiek powinien to zauważyć i stanowczo zaprotestować, przeciw takim zachowaniom oko.press. Taka postawa do niczego dobrego nie doprowadzi a na pewno zaszkodzi jakiemukolwiek dialogowi. Tak samo jak podawanie faktów, które nimi nie są.
    No chyba, że tu celowo chodzi o nagrzanie atmosfery. W myśl zasady cel uświęca środki. Jeżeli tak, to muszę Pana zapewnić, że z tym też się nie zgadzam i z całą stanowczością będę przeciwny.

    PS. Przepraszam, że nie zamieściłem tego jako odpowiedzi na Pana głos, Panie Wroc. Nastąpiła po prostu techniczna pomyłka z mojej strony.

    • Marcin Wroc

      Nie ma sprawy. Co do meritum, to na samym początku napisałem jasno co sądzę o powyższym materiale. A potem, dopiero już w nawiązaniu, o sprawie, którą próbował on poruszyć (a która na tych łamach była już nieraz opisywana i to o wiele bardziej profesjonalnie) i moim (i masy innych ludzi) stosunku do niej. Autorki filmu nie bronię bo tyle wiem o niej co Pan i rzeczywiście Oko jako szanujące się źródło informacji (a za takie przynajmniej chce uchodzić) w takiej formie tego nie powinno udostępniać – a przynajmniej nie widzę w tym głębszego sensu (a sens byłby, gdyby materiał ów mógł kogokolwiek więcej realnie przekonać o złu jakie czynią ludzie polujący na ptaki).
      Natomiast co do Pana poglądów wyrażonych na początku to cóż, pozostaje tylko apelować o (sporo) więcej empatii i wrażliwości wobec istot, z którymi dzielimy ten świat. Owszem, jest tak od wieków, że je wykorzystujemy dla swoich potrzeb, ale zrównywanie w XXI wieku i wrzucanie do jednego \"worka\" tak różnych spraw jakie Pan wymienił i bezkrytyczna ich akceptacja świadczy słabo niestety o Panu (o czym dokładnie, nie będę już wnikać by nie obrażać niepotrzebnie, czego też nie lubię). Życzę więcej dociekliwości i uwagi na przyszłość, wierząc że nie jest Pan złym i podłym człowiekiem a tylko na różne sposoby zmanipulowanym i \"uformowanym\" (co zresztą, tylko w różnym stopniu i zakresie tematów, dotyczy pewnie nas wszystkich). Pozdrawiam.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press