Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
„Minister prosił mnie o przekazywanie informacji od Edgara Kobosa do departamentu konsularnego” – zeznała była asystentka Piotra Wawrzyka podczas poniedziałkowego posiedzenia komisji śledczej
Przed komisją śledczą ds. afery wizowej zeznawała 11 marca Maria Wiktoria Raczyńska, była asystentka Piotra Wawrzyka, działaczka młodzieżówki Prawa i Sprawiedliwości.
W swobodnej wypowiedzi stwierdziła, że działalność komisji jest niezbędna do zweryfikowania, czym właściwie jest afera wizowa, a czym nie jest. „Według mojej wiedzy rzekoma afera wizowa nie istnieje” – oświadczyła Raczyńska. Dodała, że Edgar Kobos przyznał się do popełnienia przestępstwa, a jego działania oceni teraz sąd. „Istotne jest także to, że te działania zakończyły polskie służby na długo przed powstaniem tej komisji” – mówiła Raczyńska.
Przeczytaj także:
Odpowiadając na pytania posłów i posłanek, Raczyńska przyznała jednak, że minister Piotr Wawrzyk prosił ją o przekazywanie informacji od Edgara Kobosa do departamentu konsularnego. Potwierdziła też, że otrzymywała bezpośrednio od Kobosa listy z nazwiskami. Miało chodzić o obywateli Hongkongu, Filipin i Tajlandii. Informacje były przekazywane w formie „znikających wiadomości” za pośrednictwem aplikacji WhatsApp i Signal. Dopytywana, czy nie widzi w tym nic dziwnego, stwierdziła, że nie, bo takie były „domyślne ustawienia” aplikacji.
Raczyńska zaprzeczyła też zeznaniom byłego dyrektora w MSZ Jakuba Osajdy, który stwierdził dziś, że 1/4 jej asystenckiego etatu polegała na obsłudze Kobosa. „Nie należała do moich obowiązków obsługa spraw pana Kobosa” – stwierdziła Raczyńska.