Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Amerykanie odpowiedzieli na atak proirańskich bojowników na bazę US Army w Jordanii sprzed tygodnia
W nocy z piątku na sobotę 3 lutego amerykańska armia zaatakowała z powietrza łącznie siedem obiektów na terytorium Iraku i Syrii. Były to bazy irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, sił Kuds (Ghods) oraz powiązanych z Iranem zbrojnych milicji. Do ataków użyto 125 precyzyjnych pocisków różnych typów, w tym odpalanych z pokładów bombowców strategicznych B1. Amerykanie uderzyli na łącznie 85 celów (chodzi o poszczególne obiekty na terenie siedmiu irańskich i proirańskich baz). Cztery z zaatakowanych baz znajdują się na terenie Syrii a trzy w Iraku. To bazy logistyczne, centra dowodzenia i placówki wywiadowcze.
Atak miał charakter odwetowy i może być kontynuowany w wybranym czasie i miejscach – poinformował Biały Dom.
W nocy z 28 na 29 stycznia powiązane z Iranem bojówki zaatakowały dronami amerykańską bazę Tower 22 znajdującą się na południowym wschodzie Jordanii. Zginęło 3 amerykańskich żołnierzy, ponad 4o odniosło obrażenia.
Amerykańskie ataki z ostatniej nocy to właśnie odwet za uderzenie na bazę Tower 22. Amerykanie wybrali cele jednoznacznie powiązane z Iranem, jednak położone na terytorium państw trzecich . Rzecz jasna chodzi o to, by nie doprowadzić do gwałtownej eskalacji konfliktu w wypadku uderzenia wewnątrz granic Iranu.