0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

11:34 15-01-2024

Prawa autorskie: Fot. Lasy Państwowe || Edycja OKO.pressFot. Lasy Państwowe ...

Nieoficjalnie: Bartłomiej Obajtek traci stanowisko w Lasach Państwowych

Brat Daniela Obajtka od 2018 roku zarządzał Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych w Gdańsku. Interia dotarła do informacji o jego odwołaniu.

„Pismo informujące o odwołaniu Bartłomieja Obajtka ze stanowiska zostało wysłane przez Dyrekcję Generalną i dziś dotarło do dyrekcji regionalnej w Gdańsku. Tym samym kończy się pięcioletnia przygoda Obajtka na dyrektorskim stanowisku” – informuje Interia.

Informacja jest nieoficjalna, jednak dziennikarze potwierdzili ją w dwóch niezależnych źródłach.

Brat Daniela Obajtka jest leśnikiem od 2002 roku, a od 2018 pełnił funkcję dyrektora regionalnego w Gdańsku. Podlegało mu 15 nadleśnictw i Zakład Przerobu Drewna w Lęborku.

Biznesy Obajtków

O Bartłomieju Obajtku pisaliśmy w OKO.press wielokrotnie.

Przeczytaj także:

W 2021 roku Daniel Flis opisywał biznesy prowadzone przez braci Obajtków. W ciągu kilku lat Bartłomiej:

  • stał się właścicielem pensjonatu Szlacheckie Gniazdo w Kopalinie, który wcześniej miał użytkować jego brat;
  • kupił i odsprzedał bratu neodworek w Sasinie, nieopodal Kopalina;
  • dostał od brata w darowiźnie ziemię w małopolskich Łężkowicach, wybudował tam okazałą rezydencję i oddał ją z powrotem w darowiźnie bratu.

Poza prowadzeniem „Szlacheckiego Gniazda”, Bartłomiej wynajmuje domki letniskowe w Kopalinie. „To jednak wciąż tylko część biznesowej działalności Bartłomieja Obajtka. Przypomnijmy: prowadzonej równolegle z pracą na państwowej posadzie leśnika” – pisał Flis.

Mieszkanie za 35 tys.

W grudniu 2023 roku Obajtek miał kupić mieszkanie w starej (ale wyremontowanej) leśniczówce w Gdyni przy ul Morskiej. Trzypokojowe lokum jest warte ok. 700 tys. zł. Obajtek dostał od Lasów Państwowych ofertę kupna go za 35 tys. zł. Na taki ruch pozwala ustawa o Lasach Państwowych. Mogą one sprzedawać nieruchomości. Leśnik, który użytkuje nieruchomość, ma prawo pierwokupu, a za każdy rok pracy w LP może liczyć na obniżenie ceny rynkowej o 6 proc.

Reguluje to art. 40 ustawy. W ustępie 4 czytamy: „Pracownicy i byli pracownicy Lasów Państwowych mający co najmniej trzyletni okres zatrudnienia w Lasach Państwowych (...) posiadają pierwszeństwo nabycia lokali, których są najemcami i w których mieszkają. Cena sprzedaży lokalu podlega łącznemu obniżeniu o 6% za każdy rok zatrudnienia w jednostkach organizacyjnych Lasów Państwowych i o 3% za każdy rok najmu tego lokalu, nie więcej jednak niż o 95%. (...) Jeżeli osobą uprawnioną jest emeryt lub rencista, cena nabycia lokalu ustalona jest na 5% jego wartości”.

Obajtek mógł liczyć na 95-procentową bonifikatę. Zgodę na sprzedaż wyraził odwołany już dyrektor LP Józef Kubica.

Transakcję przerwała jednak ministra klimatu. „Wydałam nakaz wstrzymania wszelkich czynności zmierzających do rozporządzania nieruchomościami Skarbu Państwa, pozostającymi w dyspozycji Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku. Dotyczy to w szczególności sprzedaży nieruchomości będących przedmiotem prowadzonej w jednostce kontroli. Nie będzie mieszkania plus…” – podała na portalu X Paulina Hennig-Kloska.

Obajtek przeciwny certyfikacji FSC

O Bartłomieju Obajtku pisaliśmy również, kiedy w Lasach Państwowych toczyła się dyskusja w sprawie certyfikatów Forest Stewardship Council (FSC). Przyznaje je organizacja non-profit o globalnym zasięgu.

W praktyce certyfikacja oznacza, że podmiot pozyskujący drewno powinien na przykład stale monitorować stan lasu, zapewniać nasadzenia zastępcze i redukować negatywny wpływ wycinek na środowisko. Audytorzy co roku sprawdzają, czy podmioty realizują te założenia.

Decyzję o podpisaniu umowy z FSC podejmują Regionalne Dyrekcje Lasów Państwowych. Ta w Gdańsku, zarządzana przez Bartłomieja Obajtka, była pierwszą, która zrezygnowała z certyfikacji.

Choć certyfikat FSC jest daleki od ideału, to rezygnacja z niego jest złą wiadomością – mówiła w rozmowie z OKO.press Marta Jagusztyn z inicjatywy Lasy i Obywatele. "W sytuacji, gdy kontrola społeczna i polityczna nad Lasami Państwowymi w Polsce jest prawie nieistniejąca, rezygnacja z FSC przez Lasy Państwowe byłaby bardzo niepokojąca. W ten sposób Lasy Państwowe ograniczyłyby do minimum kontrolę nad swoim władztwem nad lasem” – zaznaczała.

Przeczytaj także: