0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

10:24 02-02-2024

Prawa autorskie: (Photo by Mandel NGAN / AFP)(Photo by Mandel NGA...

Biden ogłasza sankcje na izraelskich osadników. Co prezydent USA chce osiągnąć?

Prezydent USA chce wywrzeć presję na premierze Izraela i zyskać w oczach wyborców arabskiego pochodzenia. Na razie sankcjami objęto cztery osoby

W czwartek 1 lutego amerykański prezydent Joe Biden wydał prezydencki dekret, w którym zarządził sankcje na izraelskich osadników. W tytule dekretu jest mowa o „osobach, które podważają pokój, bezpieczeństwo i stabilność” na Zachodnim Brzegu.

Kto został objęty sankcjami?

Dekret nie nakłada sankcji na cały ruch osadniczy, a na razie na zaledwie cztery osoby, które dopuściły się konkretnych przestępstw wobec Palestyńczyków na terenie Zachodniego Brzegu. Kim są?

  • Dawid Chaj Chasdaj był inicjatorem antypalestyńskich zamieszek w Huwarze w lutym 2023. W ich wyniku zamordowany został jeden Palestyńczyk.
  • Jinnon Lewi przewodził grupom żydowskich osadników, którzy atakowali Palestyńskich mieszkańców Zachodniego Brzegu i grozili dalszą przemocą, jeśli nie wyniosą się ze swoich domów.
  • Ejnan Tandżil atakował palestyńskich rolników i izraelskich aktywistów.
  • Szalom Zicherman atakował izraelskich aktywistów na terenie Zachodniego Brzegu.

Mężczyźni są w wieku od 21 do 32 lat.

Sankcje oznaczają, że Stany Zjednoczone odcinają ich od amerykańskiego systemu finansowego i przejmują ich aktywa w USA. Zakazują im też podróżowania do USA i handlu z Amerykanami.

Zachodni Brzeg – stary problem

Wymieniona czwórka to zaledwie wierzchołek góry lodowej ogromnego problemu, jakim jest przemoc izraelskich osadników na Zachodnim Brzegu. Zachodni Brzeg Jordanu od 1967 roku jest okupowany przez Izrael. W wyniku porozumień z Oslo z lat 90. miał być stopniowo przekazywany Palestyńczykom. Nigdy jednak nie wynegocjowano ostatecznego porozumienia, od ponad dwóch dekad obowiązują więc prowizoryczne rozwiązania.

Ruch osadniczy wspierany przez państwo

Jednocześnie od dekad Izrael wspiera izraelskich osadników, którzy zakładają tam nowe miejscowości, budują niedostępne dla Palestyńczyków drogi. Większość państw oraz ONZ uznaje osiedla za nielegalne, bo wznoszone są na ziemi okupowanej. Dziś liczba Izraelczyków mieszkających na Zachodnim Brzegu zbliża się do 500 tys. (kolejne 200 tys. mieszka w okupowanej Wschodniej Jerozolimie).

Ruch osadniczy jest podstawową przeszkodą do porozumienia pokojowego między Izraelem i Palestyną. Wielu z nich uzasadnia swoje działania religijnie. Osadnicy działają metodą faktów dokonanych. Już dziś budowa spójnego terytorialnie państwa palestyńskiego na Zachodnim Brzegu jest niemal niemożliwa.

Przemoc po 7 października

Dekret Bidena przypomina o przemocy osadników wobec Palestyńczyków, którzy siłą chcą wymusić przejęcie jak największej części Zachodniego Brzegu dla swoich celów. Po 7 października przemoc ta wzmogła się na nieznaną dotychczas skalę. 16 wiosek , w których mieszkało ponad tysiąc osób, zostało zniszczonych i wyludnionych już w pierwszych dniach po 7 października. Według danych ONZ między 7 października 2023 a 31 stycznia 2024 na Zachodnim Brzegu z rąk izraelskich osadników zginęło co najmniej osiem osób (w tym samym czasie 360 Palestyńczyków zostało zabitych przez izraelską armię).

Co Biden chce osiągnąć?

Biden jest wieloletnim sojusznikiem Izraela. Od początku obecnej wojny w Gazie wielokrotnie wyrażał pełne poparcie dla prawa do obrony przez Izrael. Dlaczego więc zdecydował się na wydanie takiego dekretu?

Po pierwsze stosunek amerykańskiej administracji do wojny w Gazie nieco się zmienił. Dekret jest kolejną próbą wpłynięcia na premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Brutalna pacyfikacja Gazy przez Izrael, poziom zniszczeń i ofiar cywilnych jest coraz trudniejszy do zaakceptowania. Nie bez znaczenie jest też prywatna niechęć, jaką czują do siebie obaj politycy.

Po drugie Biden jest nie tylko prezydentem, ale też kandydatem Partii Demokratycznej na prezydenta w listopadowych wyborach. Dekretem Biden wysyła do Amerykanów arabskiego pochodzenia sygnał, że chce poważnie traktować prawa Palestyńczyków.

Czy nałożenie sankcji na cztery osoby będzie skutecznie realizowało te dwa zadania, to inna kwestia. Premier Netanjahu jest zdeterminowany, by wojnę dalej prowadzić według dotychczasowych założeń. A dotychczasowe gesty Bidena wobec Izraelczyków były znacznie silniejsze i jeden dekret może tego dla Amerykanów arabskiego pochodzenia nie zrównoważyć.