Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Rada do spraw spółek z udziałem Skarbu Państwa nie będzie uznawać dyplomów MBA uzyskanych w Collegium Humanum w procesie opiniowania kandydatów do rad nadzorczych oraz zarządów – poinformowało Centrum Informacyjne Rządu
Plagiaty, sprzedawanie tytułów naukowych za pieniądze czy nielegalna działalność bez koniecznych pozwoleń – to tylko część zarzutów wobec Collegium Humanum, prywatnej uczelni mającej powiązania z placówkami w Moskwie i Białorusi, oraz jej założyciela Pawła C.
W efekcie śledztw dziennikarskich, w tym OKO.press, w wyniku których ujawnionych zostało wiele nielegalnych praktyk uczelni, rząd Donalda Tuska podjął decyzję, że kandydaci posiadający dyplom MBA tej uczelni nie będą mogli liczyć na pozytywną opinię Rady do spraw spółek z udziałem Skarbu Państwa w konkursach na stanowiska do rad nadzorczych lub zarządów tych spółek.
Rada to niezależne ciało doradcze przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, do której zadań należy wydawanie opinii na temat osób, które startują w konkursach na stanowiska do spółek Skarbu Państwa. Jej członkowie oceniają, czy kandydat posiada wiedzę, doświadczenie i umiejętności wymagane do pełnienia funkcji członka organu nadzorczego.
Collegium Humanum to prywatna „wyższa szkoła menadżerska” w Warszawie, która istnieje od 2018 roku. Od 2020 roku w wyniku dziennikarskich śledztw wyszło na jaw, że uczelnia dawała możliwość bardzo szybkiego ukończenia stosunkowo tanich studiów menadżerskich, a z możliwości tej korzystały osoby związane m.in. z rządzącą wówczas partią Prawo i Sprawiedliwość, które później obejmowały stanowiska w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa.
W 2024 roku rozpoczęły się ministerialne kontrole w uczelni, a już w lutym prokuratura zatrzymała sześć osób związanych z uczelnią, w tym jej rektora Pawła Czarneckiego, któremu postanowiono zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz popełnienia 30 przestępstw, w tym wystawiania za łapówki „certyfikatów MBA”. Jednym z zatrzymanych jest dyrektor biura Polskiej Komisji Akredytacyjnej, która w zamian za przyznanie akredytacji uczelni miał żądać i przyjąć łapówkę o wartości 450 tysięcy złotych. Ponadto, jego żona i siostra zostały zatrudnione na uczelni.
Decyzją prokuratury, uczelnia ma obecnie ustaniowiony zarząd przymusowy.
Na łamach OKO.press o sprawie szczegółówo pisała Anna Mierzyńska ujawniając wiele nieznanych dotąd powiązań Pawła C.
Przeczytaj także: