0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

17:17 30-03-2024

Prawa autorskie: Zrzut ekranu TVN24Zrzut ekranu TVN24

Donald Tusk dla europejskich mediów: Stoimy w obliczu wojny i nie jesteśmy na nią gotowi

„Zabrzmi to druzgocąco, ale musimy mentalnie oswoić się z nadejściem nowej epoki, przedwojennej. Z dnia na dzień jest to coraz bardziej widoczne” – mówi premier Donald Tusk w wywiadzie udzielonym kilku europejskim dziennikom.

„Nie chcę nikogo straszyć, ale wojna nie jest już pojęciem z przeszłości. Jest realna, w gruncie rzeczy zaczęła się ponad dwa lata temu (...). To, co obecnie najbardziej niepokoi, to fakt, że możliwy jest dosłownie każdy scenariusz. Takiej sytuacji nie mieliśmy od 1945 roku” – mówi premier Donald Tusk (zdjęcie archiwalne powyżej) w wywiadzie udzielonym pięciu europejskim dziennikom, w tym Gazecie Wyborczej.

Tusk przestrzega, że Europa musi się przygotować do ewentualnej obrony i że kluczowe będą najbliższe dwa lata. Zachód nie może pozwolić też na to, by Ukraina przegrała wojnę z Rosją.

„Musimy porzucić ten sposób myślenia: co będzie, jeśli [Ukraina przegra wojnę – red.]. Naszym głównym zadaniem powinna być ochrona Ukrainy przed rosyjską inwazją i utrzymanie Ukrainy jako niezależnego i integralnego państwa. Przyszłość Ukrainy spoczywa głównie w naszych rękach. Nie chodzi mi tu o samą Polskę ani nawet o UE, ale o cały Zachód” – powiedział Tusk.

Premier dodał, że pomimo iż w części państw – zwłaszcza na zachodzie Europy – wojna wciąż wydaje się abstrakcją, to i tak widać rewolucyjną zmianę w mentalności wielu europejskich krajów.

„Teraz bez satysfakcji obserwuję zmiany, jakie zachodzą we wszystkich stolicach w Europie. A najważniejsza z nich polega na tym, że nikt już nie kwestionuje naszego zobowiązania do konieczności wspólnej obrony” – powiedział Tusk.

Jako przykład wymienił Niemcy, Francję i Skandynawię.

„Spójrzmy na Niemcy, tam dokonał się ogromny zwrot. Dziś główne partie CDU i SPD konkurują ze sobą o to, która z nich jest bardziej proukraińska. Spójrzmy na spór, jaki prezydent Francji Emmanuel Macron prowadzi z populistami, na jego determinację, by stać się jednym z przywódców antyputinowskiego frontu w Europie. A do tego zmiany w Skandynawii. Gdy byłem młody, Szwecja i Finlandia uchodziły za wzór pacyfizmu i neutralności. Dziś są członkami NATO. Moi koledzy ze Sztokholmu czy z Helsinek mają czasami w kwestiach bezpieczeństwa ostrzejsze stanowisko niż starzy członkowie Paktu. I tu nie chodzi tylko o retorykę, ale o działania” – mówił premier.

Tusk podkreślił też, że niezbędne jest wzmacnianie europejskich zdolności obronnych.

„Niezależnie od tego, czy następne wybory wygra Joe Biden, czy Donald Trump, to Europa musi zrobić więcej, jeśli chodzi o obronność. Nie po to, by osiągnąć militarną autonomię wobec USA albo tworzyć równoległe struktury wobec NATO – ale by lepiej wykorzystywać nasz potencjał, nasze zdolności i siłę. Będziemy bardziej atrakcyjnym partnerem dla USA, jeśli będziemy bardziej samowystarczalni w kwestiach obronnych” – mówił premier.

Cały wywiad można przeczytać tutaj.